KIF: nie płaciliśmy fizjoterapeutom za udział proteście

EG
opublikowano: 22-09-2021, 13:45

Krajowa Izba Fizjoterapeutów nie płaciła fizjoterapeutom wynagrodzenia za udział w proteście w Białym Miasteczku - prostuje nieprawdziwe informacje samorząd zawodowy fizjoterapeutów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W oficjalnym stanowisku Krajowa Izba Fizjoterapeutów prostuje nieprawdziwe informacje o tym, jakoby KIF wynagradzał finansowo fizjoterapeutów, którzy wzięli udział we wspólnej manifestacji pracowników ochrony zdrowia. Jak zaznaczono w stanowisku, rozpowszechnianie takich informacji może być próbą podzielenia i skłócenia środowiska, a także zdyskredytowania w oczach opinii publicznej.

Jedyne, co miało miejsce - informuje KIF - to zwrot kosztów podróży i innych uzasadnionych wydatków poniesionych w związku z wykonywaniem czynności na rzecz Krajowej Izby Fizjoterapeutów (np. z tytułu utraconych zarobków z głównego źródła przychodów).

Protest pracowników ochrony zdrowia w dniu 11 września
Jacek Wykowski

“Prezydium Krajowej Rady Fizjoterapeutów uznało od początku działalności Krajowej Izby Fizjoterapeutów, że nie ma moralnego prawa żądać od jej członków, którzy wykonują na rzecz samorządu zadania, ponoszenia dodatkowych kosztów, takich jak koszty dojazdu czy koszty utraconych zarobków z głównego źródła przychodów, które zazwyczaj w publicznym systemie ochrony zdrowia i tak należą do minimalnych” - czytamy w oświadczeniu.

Mimo to, jak podkreśla samorząd zawodowy, dotychczas żaden z fizjoterapeutów nie złożył wniosku o zwrot pieniędzy.

75 zł dla fizjoterapeuty za “dyżur” w białym miasteczku?

17 września portal wPolityce.pl, powołując się na forum w mediach społecznościowych pn. „Fizjoterapeuci UMGR”, informował, że “wiele wskazuje na to, że na udziale w proteście medyków można zarobić”.

Portal wPolityce.pl ustalił, że fizjoterapeuci mogą zainkasować nawet 75 złotych za godzinę za odbycie „dyżuru” w „Białym miasteczku”. Dziennikarz portalu wcielił się w zainteresowanego akcją. Propozycja łatwego zarobku pojawiła się na wewnętrznym forum studentów fizjoterapii w Warszawie" - czytamy w artykule.

Portal - jak zaznacza - zapytał Krajową Izbę Fizjoterapeutów o całą sprawę. “Początkowo usłyszeliśmy, że pieniądze trafiają do fizjoterapeutów spoza Warszawy i jest to zwrot za koszty podróży. Potem, że może być to koszt „porad” i „dyżurów”, organizowanych przez fizjoterapeutów w tzw. białym miasteczku. To dziwne, w kontekście naszej prowokacji, w trakcie której przedstawiliśmy się jako „fizjoterapeuci z Warszawy”. Dziwi też kwestia rzekomych „dyżurów”. Przecież protest jest z zasady działaniem, za które nie domaga się zapłaty“ - czytamy.

21 września odbyło się spotkanie przedstawicieli protestujących medyków z wiceministrem zdrowia Piotrem Bromberem. - To był pierwszy krok do wyjścia z impasu - skomentował wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak. Kolejne spotkanie z wiceministrem ma się odbyć w czwartek, 23 września. Tymczasem medycy wracają do “Białego Miasteczka”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: podpisaliśmy porozumienie z ratownikami. Część środowiska: protest trwa nadal!

Badach-Rogowski o porozumieniu z częścią ratowników: jestem zdumiony, "łamistrajki"

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.