Kawa: już nie używka, ale czy lekarstwo?

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 03-10-2018, 12:06
aktualizacja: 03-10-2018, 12:18

Najnowsze wyniki badań naukowych wskazują, że regularne picie kawy zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2, nowotwory złośliwe i choroby układu krążenia. Na tym nie kończy się jednak jej dobroczynny wpływ na organizm człowieka.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Instytut Żywności i Żywienia (IŻiŻ) umieścił kawę w „Piramidzie zdrowego żywienia i aktywności fizycznej” dla osób dorosłych już w 2016 r., gdy publikacji naukowych na temat jej wpływu na zdrowie nie było jeszcze tak wiele, jak obecnie. Prof. dr hab. n. med. Mirosław Jarosz, dyrektor IŻiŻ, przyznaje, że zrobił to z duszą na ramieniu, mając świadomość, że to być może trochę przedwczesne i zbyt wizjonerskie posunięcie. Jednak wyniki badań z ostatnich lat utwierdziły go i pracowników instytutu w przekonaniu, że była to trafna decyzja.

3-5 filiżanek wypijanych codziennie wpływa korzystnie na organizm człowieka.
Zobacz więcej

3-5 filiżanek wypijanych codziennie wpływa korzystnie na organizm człowieka. iStock

W ubiegłym roku IŻiŻ umieścił kawę również w „Piramidzie zdrowego żywienia i aktywności fizycznej” dla seniorów. Zrobił to, ponieważ u osób po 65. roku życia obserwuje się zwiększone ryzyko rozwoju chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera i choroba Parkinsona, a zawarta w kawie kofeina ma ochronny wpływ na ośrodkowy układ nerwowy. Prawdopodobnie łagodzi również zmiany neurodegeneracyjne w mózgu, zmniejszając w nim stan zapalny, a w przypadku choroby Alzheimera — obniżając stężenie beta-amyloidu.

Kawa dla zdrowia i długiego życia

„Kawa ma bardzo silny potencjał antyoksydacyjny. Zawiera ponad tysiąc związków bioaktywnych, chroniących nasze komórki przed uszkodzeniami, czyli działających w kierunku prewencji: miażdżycy, udaru mózgu, zawału serca, nowotworów złośliwych oraz zmniejszających ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 nawet u osób otyłych. Są także liczne metaanalizy wykazujące wpływ kawy na zmniejszenie śmiertelności w wypadkach drogowych czy wypadkach przy pracy. Jest to prawdopodobnie związane z lepszym przepływem krwi przez struktury mózgu odpowiedzialne za postrzeganie, kojarzenie, czujność” — podkreśla prof. Mirosław Jarosz.

Jak dodaje, już pierwsze prace i metaanalizy, które upoważniły instytut do umieszczenia kawy w piramidzie zdrowego żywienia, pokazywały, że wśród osób przez lata regularnie pijących kawę obserwuje się zmniejszoną umieralność z powodu niemal wszystkich chorób średnio o 10-20 proc., a w niektórych przypadkach nawet o 60 proc.
W ostatnich dwóch latach zaobserwowano również, że regularne picie kawy zmniejsza o 10-12 proc. ryzyko przedwczesnego (przed 70. rokiem życia) zgonu z różnych przyczyn. „A to oznacza, że co ósma-dziesiąta osoba mogłaby nie umrzeć przed siedemdziesiątką, gdyby regularnie spożywała kawę” — komentuje prof. Jarosz.

Rola kawy w chemoprewencji i wsparciu terapii nowotworów

Przybywa również prac wskazujących na związek między piciem kawy a obniżonym ryzykiem zachorowania na nowotwory. Dowiedziono na przykład, że osoby pijące regularnie kawę mają mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na marskość i raka wątroby, nawet jeśli w tym narządzie toczy się już proces zapalny albo proces związany z otyłością (stłuszczeniowa choroba wątroby). Doniesienie to było niemałym zaskoczeniem dla hepatologów. Okazało się, że kawa zmniejsza ryzyko włóknienia wątroby, hamuje ten proces, a u osób, u których doszło do marskości, spowalnia jej przebieg i opóźnia powikłania.

W 2011 r. ukazała się metaanaliza obejmująca 11 prac, wykazująca, że regularne picie kawy obniża ryzyko zachorowania na raka jelita grubego — trzecią przyczynę zachorowalności i czwartą przyczynę umieralności na świecie z powodu nowotworów złośliwych. W marcu w prestiżowym czasopiśmie „Gastroenterology” opublikowano wyniki badania obserwacyjnego, dotyczącego wpływu regularnego picia kawy na zmniejszenie ryzyka zgonu chorych z rozpoznanym rakiem jelita grubego (Gastroenterology 2018; 154(4): 916-926).

W badaniu, które trwało osiem lat, uczestniczyło 1599 chorych w różnym stadium zaawansowania choroby i na różnym etapie leczenia. W grupie pacjentów wypijających co najmniej cztery filiżanki kawy dziennie, ryzyko zgonu z powodu raka jelita grubego było niższe o 52 proc. w porównaniu z pacjentami niepijącymi kawy. Wśród pijących kawę osób chorych na raka jelita grubego w porównaniu z niepijącymi niższe (o 30 proc.) było również ryzyko zgonu z powodu innych chorób, takich jak udar mózgu czy zawał mięśnia sercowego.

A co z chorymi, którzy pili mniej niż cztery filiżanki kawy dziennie? Z badania wynika, że każda wypita filiżanka kawy ma wpływ na zmniejszenie umieralności z powodu raka jelita grubego i tzw. umieralności ogólnej. Ten wpływ jest jednak bardziej widoczny w przypadku picia większej ilości kawy.

Dyrektor Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem w Lyonie, komentując wyniki tego badania, stwierdził, że otwierają się nowe możliwości dla chorych, którzy są w trakcie leczenia lub remisji choroby. Można bowiem zaoferować im coś, co sprawi, że rak jelita grubego będzie lepiej reagował na leczenie — to ważny element żywieniowy, który wspomoże terapię.

Instytut Żywności i Żywienia również prowadzi badania dotyczące związku między spożyciem kawy a zachorowalnością na raka jelita grubego. Wynika z nich, że w latach 1960-1995 zachorowalność na ten typ nowotworu wśród mężczyzn w Polsce wzrosła o 317 proc., natomiast wśród kobiet o 269 proc. Spożycie kawy na mieszkańca wynosiło wówczas ok. 1 kg rocznie. Od 1995 r. do 2015 r., kiedy nastąpił trzykrotny wzrost spożycia kawy, krzywa wzrostu zachorowań zaczęła się spłaszczać. W przypadku mężczyzn zanotowano w tym czasie 32-procentowy wzrost zachorowalności., a wśród kobiet 14-procentowy.

„Kawę można by porównać do aspiryny, bo podobnie jak ona obniża ryzyko różnych chorób. Tyle że aspiryna jest farmaceutykiem, a nie żywnością, i ma działania niepożądane, może na przykład powodować krwawienia z przewodu pokarmowego” — podsumowuje prof. Jarosz.

W kawie korzystne są nie tylko polifenole

Najnowsze badania pokazują również, że kawa zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 nawet u osób nieaktywnych fizycznie i otyłych. Tym, co o tym decyduje, są przede wszystkim zawarte w kawie polifenole. Mechanizm ich działania polega na poprawie metabolizmu glukozy, zmniejszaniu insulinooporności, obniżaniu stężenia hemoglobiny glikowanej (HbA1c) oraz poprawie funkcji naczyń.

Zawartość polifenoli w naparze kawy zależy od wielu czynników, m.in.: jej odmiany, sposobu jej uprawy, obróbki po zbiorze, ale również od metody parzenia. Z badań wynika, że najwięcej tych dobroczynnych związków ma napar kawy rozpuszczalnej (1730 mg/100 ml), natomiast najmniejszą zawartością odznacza się kawa parzona przy użyciu filtrów (300 mg/100 ml).

„Zawartość przyswajalnych polifenoli z kawy obniża dodatek mleka, z powodu wiązania tych związków przez białka. Podobnie jest z innymi, dodatkowymi składnikami, typowymi dla kawy cappuccino. Mleko w proszku, cukier, olej roślinny czy serwatka wchodzą w reakcje z polifenolami kawy, tworząc nierozpuszczalne kompleksy, co obniża jej właściwości przeciwutleniające” — przypomina dr n. o zdrowiu Regina Wierzejska z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

Poza kofeiną, która zwiększa koncentrację i procesy myślowe, oraz polifenolami z kwasem chlorogenowym na czele, kawa zawiera wiele innych korzystnych dla zdrowia składników aktywnych. Są to m.in.: trigonelina, melanoidyny, błonnik, kwas nikotynowy, magnez. Obecne w kawie diterpeny (kafestol i kafeol) mają z jednej strony pozytywne działanie, bo aktywują enzymy wątrobowe usprawniające wydalanie związków rakotwórczych oraz wspomagają ochronę komórek ośrodkowego układu nerwowego przed stresem oksydacyjnym. Z drugiej strony jednak mogą podwyższać stężenie cholesterolu LDL i triglicerydów we krwi. Z tego powodu osoby z zaburzeniami lipidowymi zamiast pić kawę gotowaną, niefiltrowaną i espresso, w których jest najwięcej diterpenów, powinny sięgać po kawę instant lub filtrowaną, gdzie jest ich najmniej. W kawie występują też dwie substancje szkodliwe — akryloamid i furan.

Niezastąpiona mała czarna

Przez wiele lat kawa była oskarżana, jak się później okazało niesłusznie, o przyczynianie się do rozwoju choroby wrzodowej, refluksowej, a nawet raka trzustki. Mówiono, że jest czynnikiem ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego i sprzyja arytmii serca. Uważano ją za używkę i element niezbyt zdrowego stylu życia.

„Dlatego dane dotyczące jej korzystnego działania w prewencji chorób są dla wielu osób, w tym lekarzy, bardzo zaskakujące” — podkreśla dr n. med. Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia. I choć nadal trwa dyskusja dotycząca wpływu kawy na ryzyko wystąpienia chorób neurologicznych, sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2, a nawet nagłych incydentów naczyniowych, to jej wyniki w większości obalają mit dotyczący negatywnego oddziaływania kawy na nasze zdrowie.

Mgr inż. Iwona Sajór z IŻiŻ przypomina, że kawa, oprócz pobudzania koncentracji, zapobiega też senności, może poprawiać nastrój i zdolności wysiłkowe. Do tego zawiera niewiele kalorii. A ze względu na walory smakowe i zapachowe oraz duży potencjał antyoksydacyjny trudno zastąpić kawę innym napojem. „My, żywieniowcy, podkreślamy jednak, że we wszystkim trzeba zachować umiar i zapewnić różnorodność. Dlatego z punktu widzenia dietetycznego zachęcam, aby naprzemiennie sięgać po kawę i herbatę. Dzięki temu nie będziemy odczuwać dyskomfortu czy konsekwencji nadmiaru” — stwierdziła Iwona Sajór. Dodała jednak, że choć nie samą kawą żyje człowiek, to żyje mu się z nią bardzo przyjemnie.

Obalony mit: kawa jako rzekomy sprawca nadciśnienia

Opublikowane w tym roku w „Journal of the American College of Cardiology” wyniki badania prowadzonego przez kardiologa dr. Andrew M. Freemana i współpracowników (JACC 2018; vol. 72 no. 5: 553-568) dowodzą, że kawa owszem szybko podnosi ciśnienie krwi, ale u osób, które piją ją sporadycznie, a nie tych, które sięgają po nią regularnie.

„Duże metaanalizy wykazały brak istotnego klinicznego wpływu długoterminowego picia kawy na ciśnienie oraz na ryzyko nadciśnienia” — napisali autorzy artykułu, powołując się również na stanowisko National Health Service, który nie znajduje związku między piciem kawy a rozwojem nadciśnienia.

Komu kawa nie służy

Picie kawy powinny ograniczyć:

  • kobiety w ciąży, ponieważ istnieje ryzyko, że duża ilość wypijanej kawy może wpływać niekorzystnie na rozwój płodu (wątroba płodu nie ma jeszcze wystarczającego potencjału enzymatycznego do metabolizowania składników, które w dużym stężeniu trafiają do niej przez łożysko);
  • kobiety po 60. roku życia należące do grupy ryzyka złamań kości (kawa wpływa na metabolizm wapnia i jego wchłanianie).

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.