Kardiolodzy: wycena zabiegów kardiologii interwencyjnej zagraża bezpieczeństwu pacjentów

KL/PAP
opublikowano: 20-01-2022, 11:15

Wycena niektórych procedur w leczeniu ostrych zawałów serca oraz innych schorzeń kardiologicznych jest nieopłacalna dla szpitali, bo przekracza refundację NFZ. Kardiolodzy apelują o jej urealnienie i przekonują, że bez tego nie utrzyma się dotychczasowego poziomu dostępności i jakości takich świadczeń.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Operacja tętniaka aorty brzusznej
Operacja tętniaka aorty brzusznej
Leczenie pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi to obecnie spore obciążenie dla szpitali.
iStock

Eksperci mówili o tym podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Kardiologii, poświęconego kondycji kardiologii interwencyjnej w Polsce. Zwrócili uwagę, że w naszym kraju, w przeciwieństwie do najbardziej rozwiniętych państw europejskich, choroby sercowo-naczyniowe są główną przyczyną zgonów. Stąd konieczność wykonywania większej liczby zabiegów kardiologicznych, w tym kardiologii interwencyjnej. Tym bardziej, że naprawa tętnic wieńcowych zmniejsza liczbę zgonów z powodu choroby wieńcowej.

Liczba pacjentów kardiologicznych wymagających leczenia interwencyjnego w Polsce stale rośnie

– Z powodu wysokiego u nas obciążenia chorobami sercowo-naczyniowymi i większego ryzyka kardiologicznego Polska populacja wymaga bardziej intensywnego leczenia – zaznaczył prof. Wojciech Wojakowski z Kliniki Kardiologii i Chorób Strukturalnych Serca III Katedry Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Dodał, że wzrasta liczba pacjentów wymagających leczenia przy użyciu złożonych tzw. procedur endowaskularnych (kardiologii interwencyjnej).

Jeszcze bardziej przyczyniła się do tego pandemia COVID-19, na dodatek wielu pacjentów zaniedbało kontrolowanie i leczenie chorób sercowo-naczyniowych. Należy zatem się liczyć z tym, że chorzy coraz częściej będą się zgłaszać z bardziej zaawansowanym schorzeniem, związanych z chorobą wieńcową, nadciśnieniem tętniczym oraz cukrzycą. Tymczasem spadła wycena niektórych procedur kardiologii interwencyjnej, co sprawia, że dla szpitali przestały lub przestają być opłacalne - mówiono na konferencji.

– Koszty podstawowych zabiegów wieńcowych przekraczają refundację Narodowego Fundusz Zdrowia – powiedział kierownik Katedry i Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prof. Maciej Lesiak. Jego zdaniem najbardziej jest to widoczne na przykładzie koronarografii.

Prof. Lesiak wskazał, że koszty tego zabiegu od 2015 r. w coraz większym stopniu przekraczają wycenę tej procedury. W przypadku leczenia inwazyjnego (jednoetapowego) w razie ostrego zawału serca (polegającego na udrożnieniu tętnic wieńcowych) w 2021 r. wycena tylko w nieznacznym stopniu (o 715 zł) przewyższała jej koszty. W przypadku leczenia dwuetapowego, gdy zabieg jest bardziej rozległy, w ubiegłym roku koszty były już o 2219 zł większe od wyceny.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Koszty procedur w kardiologii interwencyjnej wyższe niż wyceny

Jego zdaniem wzrost kosztów tych zabiegów nie jest związany z wyższymi cenami sprzętu medycznego, np. stentów, lecz z rosnącymi koszty hospitalizacji. - Koszty pobytu pacjentów szpitalach będą jeszcze wyższe w 2022 r. z powodu wzrostu cen energii – dodał.

Dyrektor Departamentu Lecznictwa Ministerstwa Zdrowia Michał Dzięgielewski przyznał, że ceny procedur w kardiologii interwencyjnej nie były zmieniane od kilku lat. - Konieczne jest ponowne dokonanie wyceny procedur w kardiologii, ponieważ zmieniły się koszty poszczególnych świadczeń - zaznaczył.

Zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej Narodowego Fundusz Zdrowia Daniel Rutkowski wyjaśnił, że zmiana wyceny sprzed kilku lat nie wpłynęła na dostępność do tych świadczeń. - Doszła pandemia i w 2020 r. liczba świadczeń znacząco spadła, w angioplastykach planowych o 20 proc. w porównaniu do 2019 r., a zabiegów w zawale serca – o 5-10 proc. - mówił.

Liczba procedur wciąż mniejsza niż przed pandemią

Powiedział, że w 2021 r. była lepsza sytuacja niż w 2020 r. pod względem liczby tych zabiegów, ale nie możemy mówić o nadrobieniu tzw. długu zdrowotnego. - Liczba zabiegów zbliżyła się jedynie do tej, która była przed pandemią, czyli w 2019 r., nadal jednak spadek sięga 5-10 proc. w porównaniu do 2019 r. – tłumaczył Daniel Rutkowski.

Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowa w Warszawie prof. Tomasz Tadeusz Hryniewiecki przyznał, że w kardiologii są procedury niedoszacowane, do nich należą zabiegi kardiologii interwencyjnej, ale są też takie, które są lepiej finansowane. - Chodzi teraz o to, żeby to urealnić - zaznaczył. Jego zdaniem najbardziej odczuwają to ośrodki wykonujące głównie tego typu zabiegi. Dodał jednak, że był taki okres, kiedy procedury te były przeszacowane.

Zbyt dużo pracowni hemodynamicznych na Mazowszu

Według specjalisty w Warszawie jest zbyt dużo pracowni hemodynamicznych, w których wykonywane są całodobowo zabiegi kardiologii interwencyjnej. - Na Mazowszu jest ich tyle, że Narodowy Instytut Kardiologii może wykonać jeden zabieg leczenia zawału interwencyjnego w ciągu doby, gdyż pacjenci trafiają do innych ośrodków finansowanych ze środków publicznych. Zarządzanie tymi ośrodkami jest niewłaściwe, nie potrzeba aż tylu pracowni hemodynamicznych, by zapewnić bezpieczeństwo pacjentom na Mazowszu – dodał prof. Hryniewiecki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Mitkowski: zwiększył się dług zdrowotny w kardiologii

Eksperci wskazują, jak optymalizować terapię hipolipemizującą

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.