Kardiolodzy szukają pomocy u pani premier

  • Iwona Kazimierska
25-09-2017, 12:20

Niepokój kardiologów wzbudziły trzecie już obniżki wycen świadczeń kardiologicznych w ciągu ostatnich 12 miesięcy - od 1 października stan przedzawałowy, czyli dusznica bolesna, ma zostać usunięta z procedur nielimitowych. Kardiolodzy apelują do pani premier o rewizję ostatnich decyzji NFZ i MZ oraz wstrzymanie zapowiedzianej na 1 października trzeciej drastycznej obniżki wycen procedur kardiologicznych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W ciągu ostatniego roku NFZ zmniejszył finansowanie leczenia interwencyjnego nagłych stanów zagrożenia życia w kardiologii o blisko 40 proc. Ostatnia decyzja NFZ dotyczy zniesienia nielimitowanego finansowania leczenia pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym pod postacią niestabilnej dławicy piersiowej. Kolejne obniżenie wyceny tego świadczenia o blisko 50 proc. pogłębi istniejące już deficyty i może doprowadzić do zamknięcia wielu oddziałów kardiologicznych.

Najbardziej odbije się to na pacjentach. Redukcja zmniejszy dostępność chorych do ratujących życie procedur kardiologicznych. Oddziały, które przetrwają będą zmuszone szukać kolejnych oszczędności, co odbije się na warunkach i jakości realizowanych świadczeń medycznych.

„Jesteśmy w przededniu trzeciej obniżki i mamy głębokie przekonanie, że system opieki kardiologicznej tego nie wytrzyma. Nie mówimy tu o nadmiernych wymaganiach środowiska kardiologicznego. Straciliśmy wizję, która by nas prowadziła do poprawy sytuacji kardiologii w Polsce, rozumianej jako zmniejszenie deficytu dużych szpitali, czy też możliwości inwestowania przez te szpitale w nowe technologie. Stąd też inicjatywa, aby napisać list do pani premier, ponieważ wcześniejsze nasze spotkania z przedstawicielami władzy państwowej nie przyniosły skutku, a sytuacja jest alarmująca, bo zbliża się 1 października, kiedy te obniżki mają zostać wprowadzone” – mówi prof. Piotr Hoffman, ustępujący prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Przypomnijmy. Choroby układu krążenia są główną przyczynę zgonów Polaków. Umieralność z ich powodu jest w Polsce dwukrotnie wyższa w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Różnica ta dotyczy głównie osób w wieku poniżej 65. r.ż. Choroba wieńcowa, która odpowiada za największą liczbę zgonów (stanowi ok. 20 proc. wśród mężczyzn i kobiet) i jest główną przyczyną niewydolności serca (w ponad 70 proc.).

W pierwszym półroczu 2017 r. liczba zgonów w Polsce wzrosła już o 14 tys. Jest to wynik nie notowany w Polsce nawet w latach 80. Większość z tych przypadków stanowią właśnie zgony z powodu chorób układu krążenia. Lekarze apelują, że diagnozowanie i skuteczne leczenie interwencyjne stanu przedzawałowego (niestabilnej dławicy piersiowej) w stosunku do leczenia samego zawału serca, powoduje 10-krotne zmniejszenie ryzyka rocznego zgonu i eliminuje ryzyko wystąpienia niewydolności serca.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IIKA

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Kardiologia / Kardiolodzy szukają pomocy u pani premier
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.