Praca i kariera
PZ: przychodnia to nie taśma produkcyjna
Opublikowano:
Kolejny raz pod znakiem zapytania stanęło podpisywanie umów przez lekarzy rodzinnych zrzeszonych w Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Uważają, że warunki kontraktów proponowanych przez płatnika jawnie dyskryminują małe praktyki lekarskie.
Według członków tej organizacji, w rozporządzeniu w sprawie świadczeń gwarantowanych w poz minister zdrowia bez konsultacji z PZ, wbrew podpisanemu porozumieniu wyborczemu, zmieniła warunki realizacji kontraktów na świadczenia usług medycznych w 2010 roku.„Do rozporządzenia wprowadzono zapis, że lekarz rodzinny ma być dostępny codziennie przez 10 godzin – od 8.00 do 18.00. Jednoosobowe praktyki nie są w stanie spełnić tego wymogu. Mogą sobie z nim poradzić jedynie duże, wieloosobowe przychodnie, gdzie część lekarzy przychodzi do pracy do południa, a część po południu” – mówi Bożena Janicka, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.PZ stoi na stanowisku, że to pacjent, a nie urzędnik Ministerstwa Zdrowia czy Narodowego Funduszu Zdrowia, powinien mieć wpływ na ustalanie grafiku przyjęć.
Udostępnij artykuł: