Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Lekarze

Czy Naczelna Rada Lekarska złamała prawo? "Walka o władzę stała się osiowym tematem samorządu"

Opublikowano:

Fot. NIL

Trwa kryzys w samorządzie lekarskim. 7 marca odbył się okrągły stół dla dyskusji samorządowej. Przeciwnicy prezesa Łukasza Jankowskiego stoją na stanowisku, że decyzja NRL o niezwołaniu Nadzwyczajnego Zjazdu Lekarzy to złamanie prawa. Jego zwolennicy bronią osiągnięć obecnych władz samorządu.


Emilia Grzela, PAP


Trwa zapowiadany już kilka tygodni temu przez Naczelną Izbę Lekarską okrągły stół dla dyskusji samorządowej. Miał być odpowiedzią na kryzys jaki od dłuższego czasu trawi lekarski samorząd. Wygląda jednak na to, że do zażegnania konfliktu w samorządzie droga daleka - choć dziś górą wydają się być zwolennicy prezesa Jankowskiego.

Rażące naruszenie prawa?

Przypomnijmy: pod koniec 2024 r. osiem okręgowych rad lekarskich przyjęło uchwały w sprawie odwołania ze stanowiska prezesa NRL Łukasza Jankowskiego. Próbie odwołania prezesa lekarskiego samorządu sprzeciwiło się z kolei pięć innych okręgowych rad.

Mimo ośmiu poprawnie złożonych uchwał w sprawie zwołania Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Lekarzy, na którym mógłby zostać odwołany prezes Jankowski, NIL nadal czeka na ruch Krajowej Komisji Wyborczej i dopiero na jej wniosek zwoła zjazd. Jako alternatywę dla zjazdu w sprawie odwołania prezesa Jankowskiego, która ma umożliwić środowisku dyskusję NIL zaproponowało Okrągły Stół dla dyskusji samorządowej. Odbywa się on jednak w cieniu kontrowersyjnej decyzji Naczelnej Rady Lekarskiej z 6 marca. O co chodzi? Naczelna Rada Lekarska zdecydowaną większością głosów odrzuciła projekt uchwały w sprawie zwołania Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Lekarzy (NKZL). Za organizacją zjazdu opowiedziało się 14 członków, przeciw głosowało 45, a 1 członek wstrzymał się od głosu.

- Głosowanie to odbieram jako wyraz zaufania wobec grupy reprezentującej wolę merytorycznej pracy i poparcie Rady dla kierunku realizowanych przez nas działań — skomentował decyzję prezes NRL Łukasz Jankowski.

Decyzja NRL dla wielu jest, mówiąc oględnie, kontrowersyjna: istnieje przecież osiem formalnie poprawnych wniosków przez osiem okręgowych rad lekarskich, co stanowi jedną trzecią ogólnej liczby okręgowych rad lekarskich. Wnioski zostały przekazane w formie uchwały przez Krajową Komisję Wyborczą do Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL). Zdaniem "zbuntowanych" izby NRL jest więc zobligowana do zwołania Nadzwyczajnego Zjazdu Krajowego Lekarzy. Co więcej, również przedstawiciele NIL, jak choćby jej rzecznik Jakub Kosikowski, w licznych wypowiedziach zapewniali, że jeśli pojawi się osiem poprawnych formalnie uchwał, wówczas prezes Jankowski nie będzie uciekał od poddania się ocenie KZL.

- Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, Naczelna Rada Lekarska ma obowiązek zwołać Nadzwyczajny Krajowy Zjazd Lekarzy na wniosek co najmniej jednej trzeciej okręgowych rad lekarskich – co jednoznacznie wynika z art. 37 ust. 4 pkt 3 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich. Ponadto, zgodnie z art. 37 ust. 5 tejże ustawy, Nadzwyczajny Krajowy Zjazd Lekarzy powinien zostać zwołany w najbliższym możliwym terminie, jednak nie później niż w ciągu trzech miesięcy od dnia wpływu wniosku.

Wbrew doniesieniom niektórych mediów, 6 marca 2025 r. nie odbyło się głosowanie nad wotum zaufania dla Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Votum zaufania lub votum nieufności może wyrazić tylko gremium, które wybiera ( powołuje), a więc Krajowy Zjazd Lekarzy. 

W tym dniu miało natomiast miejsce rażące naruszenie prawa przez Naczelną Radę Lekarską. Jeśli działanie sprzeczne z obowiązującymi przepisami ktokolwiek próbuje interpretować jako wyraz wotum zaufania, stanowisko takie należy uznać za bezzasadne.

Podsumowując, domagamy się przestrzegania prawa! Domagamy się zwołania NKZL! Deklarujemy podjęcie wszelkich niezbędnych kroków w celu przywrócenia praworządności w samorządzie lekarskim - skomentował w oświadczeniu udostępnionym mediom Wojciech Kaatz, prezes ORL KPOIL w Toruniu.

Rzecznik NIL Jakub Kosikowski powiedział PAP, że niektóre zapisy regulaminu wyborczego i ustawy o izbach lekarskich są nieprecyzyjne i zależą od interpretacji prawnej.

- Decyzja Naczelnej Rady Lekarskiej była poprzedzona kilkugodzinną dyskusją, każdy głosował w niezawisły sposób, prezes Jankowski wstrzymał się od głosu – podkreślił.

Łukaszowi Jankowskiemu do końca kadencji został nieco ponad rok. W wywiadach deklarował gotowość do ubiegania się o kolejną kadencję. Wybory nowych władz NRL są zaplanowane na maj 2026 r.

Głosy za i przeciw

Odbywający się 7 marca w Warszawie okrągły stół dla dyskusji samorządowej był okazją do otwartego starcia pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami obecnych władz samorządu na czele z prezesem Łukaszem Jankowskim. 4 marca ukazała się biała księga "Zagrożenia dla samorządności lekarskiej". Raport przygotowało sześć izb lekarskich, które są sygnatariuszami wniosku o odwołanie prezesa Jankowskiego (Gorzów Wlkp., Kraków, Poznań, Toruń, Wrocław i Katowice).

"Naczelna Izba Lekarska, a wraz z nią nieuchronnie cały Samorząd znajduje się w wyraźnym kryzysie. Kryzysy nie są niewytłumaczalnym i zawsze powodowanym złymi intencjami zjawiskiem. Wymagają za to dojrzałości i szczerej chęci znalezienia porozumienia. Fakty przedstawione w Raporcie dowodzą, że: zaistniały kryzys ma swoje poważne, racjonalne przyczyny; obecne przywództwo NIL próbuje je bagatelizować; kontynuowanie tego stanu rzeczy grozi poważnymi konsekwencjami dla prestiżu i wiarygodności samorządu" – napisali we wstępie raportu jego autorzy.

Zarzuty wobec prezesa Jankowskiego, sformułowane przez autorów raportu, dotyczą między innymi działań prezesa skutkujących konfliktem z Polonią Medyczną, ograniczania przez niego swobody dyskusji czy nieetycznego stylu uprawiania polityki informacyjnej.

- Nie widzę sensu w dzisiejszym spotkaniu. Nie było wcześniej żadnej informacji, o czym będziemy rozmawiać. Trudno zresztą rozmawiać o przyszłości, gdy tak ewidentnie łamie się prawo w samorządzie. Nie ma sensownej przyszłości, jest permanentny konflikt. Chodzi po prostu o politykę. Jedna strona formułuje zarzuty, druga się broni. Moim zdaniem wszystko odbyło się zgodnie z prawem, gdyby jedna i druga strona były w porządku, wystarczyłoby zgodnie z tym, co przewidują przepisy, zwołać zjazd. Odbyłoby się głosowanie, poznalibyśmy jego wynik, a konflikt zostałby zażegnany. W tej chwili jest pat, łamanie prawa i jeden wielki niesmak - mówił podczas dyskusji Sławomir Józefowicz, członek Okręgowej Rady Kujawsko-Pomorskiej Izy Lekarskiej w Toruniu.

W imieniu przedstawicieli izb, które wnioskowały o zwołanie zjazdu krajowego, głos zabrał Krzysztof Madej, który w przeszłości sam był prezesem NRL.

- Nasze spotkanie jest "protezą" zjazdu krajowego. (...) Samorząd znajduje się w ogromnym kryzysie i należy o tym dyskutować. To kryzys zarówno wizerunkowy, jak i strukturalny. Dowodem na to jest wniosek o odwołanie prezesa NRL. W przeszłości taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. To spotkanie ma charakter nieformalny, nie podejmiemy żadnej uchwały. (...) Zawsze były w samorządzie jakieś ambicjonalne animozje, przepychanki pomiędzy terenem a Warszawą, ale nigdy w samorządzie nie było sformułowanej tak jawnej opozycji. (...) Celem działań samorządu powinno być szukanie jedności, a nie wywoływanie i formalizowanie różnic. W tej chwili samorząd jest pęknięty. (...) Walka o władzę stała się osiowym tematem samorządu - mówił Krzysztof Madej.

Wśród osób zabierających głos podczas okrągłego stołu nie brakowało osób, które pośrednio obwiniały "zbuntowane" izby o wywołanie kryzysu w samorządzie i działanie na jego szkodę. Podkreślały, że w samorządzie zawsze pewne podziały funkcjonowały, ale dotychczas nie rozwiązywano je publicznie i np. na łamach prasy. Wiele osób wskazywało także na wiele sukcesów, jakimi mogą się pochwalić obecne władze samorządu, np. wzmocnienie pozycji NIL w negocjacjach z decydentami. Rzecznik prasowy NIL Jakub Kosikowski wśród tych sukcesów wymienił również zablokowanie warunkowego prawa wykonywania zawodu, organizację igrzysk lekarskich w Cetniewie, dążenie do wdrożenie systemu no-fault w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia i resortem sprawiedliwości, wzmocnienie pionu sądów lekarskich oraz liczne korzyści, jakie lekarze odnieśli z podniesienia składki na samorząd (np. bezpłatne porady prawne).

- Kadencja trwa cztery lata. Do tej pory zawsze było tak, że prezes podlegał ocenie po jej upływie. (...) W sprawach ważnych dla samorządu idziemy razem - przypominał Jakub Kosikowski.

- Dzięki działaniom podjętym przez samorząd refundacja wreszcie „idzie za pacjentem”, możemy wypisywać leki bezpłatnie także w ramach prywatnej działalności, co bardzo aktywnie zabiegaliśmy. (…) Nasza najbliższa przyszłość to wybory elektroniczne. Ich program rodził się w bólach, czasem był torpedowany, ale dziś zostały wyznaczone do jego testowania dwie okręgowe izby. (…) Być może niektórzy nie chcieliby, by te wybory w formie elektronicznej się odbyły. Jeden z delegatów na zjazd zaskarżył ich regulamin do ministra zdrowia, wciągając tym samym samorząd w brudną politykę – mówił Artur Drobniak, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Jak dodał, wśród wyzwań, na których samorząd powinien się skoncentrować w pierwszej kolejności, jest skuteczniejsza weryfikacja zdobywania przez lekarzy punktów edukacyjnych oraz organizacja stażu dla coraz liczniejszego grona absolwentów kierunków medycznych.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Bohater afery w Warszawskim Szpitalu Południowym usłyszał prokuratorskie zarzuty

Lekarze

Lekarz Dawid K. – bohater afery w Warszawskim Szpitalu Południowym – usłyszał we wtorek prokuratorskie zarzuty – poinformował PAP jego pełnomocnik mec. Jacek Dubois. ...