Jeśli ma wystarczyć na zdrowie, rząd będzie musiał zacisnąć pasa

MAR
opublikowano: 01-07-2020, 14:04

Już od 2021 roku rząd chcąc realizować zapisy ustawy przeznaczającej 6 proc. PKB na zdrowie będzie musiał przygotować się na wyasygnowanie gigantycznych dotacji budżetowych, które nie będą związane ze składkami ZUS - wynika z najnowszej analizy firmy Public Policy. Czy konieczność wydatkowania znacznych środków na zdrowie spowoduje ograniczenie w finansowaniu innych dziedzin życia publicznego?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W najbliższych trzech latach szacowana przez resort zdrowia i resort finansów suma wydatków na system ochrony zdrowia wyniesie 85,5 mld złotych wynika z przygotowanej prognozy przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia. Zgodnie z analizą firmy Public Policy tylko w przyszłym roku realizacja postulatów zawartych w ustawie 6 proc. PKB na zdrowia wymagać będzie dodatkowego zastrzyku w postaci 24,9 mld złotych.

Zobacz więcej

kschneider2991 CC0 Public Domain

Prognoza przychodów NFZ - do której dotarła firma Public Policy - przedstawiona została do akceptacji resortu zdrowia i finansów 22 maja. Funduszu musiał jednak poczekać na zielone światło, które ze strony Ministerstwa Finansów pojawiło się dopiero po kilkunastu dniach po ustawowo przewidzianym terminie.

COVID-19 nie oszczędził systemu

Jak podkreślają eksperci, sytuacja finansowana NFZ to wypadkowa sytuacji epidemicznej oraz gospodarczej kraju. Zgodnie z prognozami tylko w tym roku przychody funduszu będą niższe o blisko 2 mld złotych, co znajduje odzwierciedlenie w danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który w informacji na temat składek przekazywanych NFZ wskazał, że tylko w kwietniu i maju ich wysokość stopniała o rzeczone 2 mld złotych.

"Dane publikowane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wskazują, że wystarczyły dwa miesiące zamknięcia gospodarki, aby osiągnąć spadek przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia przewidziany w prognozie. Wydaje się wątpliwe, aby z dnia na dzień sytuacja na rynku pracy powróciła do stanu sprzed epidemii, co niesie za sobą poważne konsekwencje na przyszłość"– mówi Wojciech Wiśniewski, prezes Public Policy Sp. z o.o. Dodaje również, że zgodnie z zapisami „ustawy 6 proc. PKB na zdrowie” za trzy lata poziom wydatków na ochronę zdrowia będzie musiał być o ponad 30 mld zł wyższy niż obecnie. Szacuje również, że przychody ze składek, niezależnie od tempa odbicia gospodarczego, mogą okazać się niewystarczające dla realizacji przepisów ustawy.

System ochrony zdrowia czeka na dotację z budżetu

"Jedynym źródłem finansowania, które może zapewnić przestrzeganie zapisów ustawy, jest budżet państwa"- ocenia Wiśniewski. O jakie kwocie trzeba będzie myśleć? Odpowiedź na to pytanie przynoszą wyliczenia przyprowadzone na podstawie dostępnych danych makroekonomicznych i metodologii przyjętej w ustawie 6 proc. PKB na zdrowie. Zgodnie z nimi minimalne nakłady na zdrowie w przyszłym roku będą musiały wynieść 120,5 mld złotych. Co do kolejnych lat to bazując na danych makroekonomicznych, opublikowanych przez Ministerstwo Finansów, a dotyczących wzrostu gospodarczego w 2022 r., kwota ta urośnie odpowiednio do 125,9 mld zł, zaś w 2023 r. wyniesie aż 139,4 mld zł.

"Zgodnie z mechanizmem ustawowym, w przypadku, gdy zakładany poziom nie zostanie osiągnięty, rząd powinien skierować dodatkowe środki do Narodowego Funduszu Zdrowia w formie dotacji budżetowej. W związku z tym, że prognozowane przychody NFZ ze składek będą niższe niż planowany wzrost nakładów na ochronę zdrowia, każdego roku wydatki z budżetu państwa będą coraz wyższe. Tylko w kolejnym roku wyniosą 24,9 mld zł, a dwa lata później już 34,8 mld zł"- przypomina Public Policy.

Dane: Public Policy

Czy szykuje się zaciskanie pasa?

Zdaniem ekspertów zaplanowany ustawą 6 proc. PKB na zdrowie skokowy wzrost wydatków będzie wymagać ogromnej dyscypliny budżetowej i być może jednoczesnego ograniczenia wydatków budżetowych w innych obszarach.

"W praktyce tak szybki wzrost długu publicznego oraz zobowiązań budżetu państwa wynikających z ustawy o minimalnych nakładach na ochronę zdrowia sprawia, że w przyszłym roku rząd stanie po raz pierwszy w historii przed realną koniecznością ograniczenia innych wydatków budżetu państwa w celu zapewnienia finansowania ochrony zdrowia. Będzie to ekstremalnie trudne zadanie. W mojej opinii wszyscy interesariusze systemu powinni wesprzeć Narodowy Fundusz Zdrowia w pozyskaniu jak największych dotacji z budżetu państwa. Tym bardziej, że projekt ustawy o Funduszu Medycznym de facto uszczupli jego przychody, a kilkumiliardowy ubytek przychodów NFZ wynikający z umorzenia składek przedsiębiorców nie został uzupełniony"– komentuje Wojciech Wiśniewski. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.