Jedzenie w restauracjach niezdrowe jak w fast-foodach

AR
opublikowano: 20-07-2015, 16:44

Najlepsza dieta to dieta domowa - wynika z najnowszego badania opublikowanego w "European Journal of Clinical Nutrition". Okazuje się, że posiłki serwowane w restauracjach są co najmniej tak samo niezdrowe jak te z fast-foodów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Piętnowane przez dietetyków i lekarzy bary typu fast-food nie są wcale gorsze od restauracji, w których zamówimy bardziej urozmaicone dania. Z badań przeprowadzonych w ojczyźnie fast-foodów – USA – wynika, że niezależnie od tego, w jakiego rodzaju zakładzie gastronomicznym na mieście jada konsument i tak spożywa w ciągu dnia przeciętnie o 200 kalorii więcej niż, gdyby polegał na samodzielnie przyrządzanych obiadach.

W amerykańskiej walce o powrót do zdrowej diety, style żywienia mają ogromne znaczenie. OECD szacuje, że do 2020 roku dwie trzecie tej populacji będzie chorować na otyłość.

Ostatnie badanie przeprowadzono na podstawie danych zebranych od 18 tys. mieszkańców USA, którzy wzięli udział w narodowym badaniu nawyków żywieniowych w latach 2003-10. 

„Nasza analiza dowiodła, że jadanie w wykwintnych restauracjach niekoniecznie musi być zdrowsze niż jadanie w barach z fast-foodami” – twierdzi Ruopeng An, asystent profesora z Uniwersytetu w Illinois (USA) i główny autor badania. Jego zdaniem ryzyko przejedzenia się może być nawet wyższe u klientów restauracji niż budek z szybkimi daniami, takimi jak hamburgery, zapiekanki, czy hot-dogi.

Naukowcy przyjrzeli się nie tylko liczbie kalorii, ale też składnikom odżywczym dostarczanym do organizmu w trzech rodzajach dań - domowych, restauracyjnych i fast-foodowych. Najgorzej w tym porównaniu wypadła dieta serwowana przez restauracje ze względu na dużą zawartość niekorzystnych dla zdrowia cholesterolu i sodu.

Okazuje się, że dzienne spożycie cholesterolu u osób preferujących wykwintniejszy styl żywienia "na mieście" jest wyższe średnio o 58 mg niż u miłośników domowego jedzenia. Dzienne spożycie sodu (dostarczanego do organizmu m.in. poprzez sól kuchenną) wzrasta natomiast o 300 mg u osób stołujących się w barach typu fast-food i aż o 412 mg u osób jadających w restauracjach.

Uważa się że przekraczanie dziennej normy spożycia cholesterolu i sodu może być przyczyną wielu chorób, a w wielu społeczeństwach zachodu i tak znacznie przekracza dopuszczalne normy.

Niekorzystnie wypadła też analiza dotycząca kwasów tłuszczowych. W porównaniu z osobami preferującymi domowe posiłki ich dzienne spożycie było większe o 3,49 g u amatorów dań typu fast-food i o 2,46 u miłośników posiłków przygotowywanych przez szefów kuchni.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: AR

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.