Jednak jest furtka dla zawodówek dla lekarzy? Gadomski: “poluzowanie dla części uczelni”

KM/PAP
opublikowano: 14-10-2021, 15:19

W czwartek 14 października Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Zdrowia odrzuciły poprawkę zgłoszoną przez KO, która miała jednoznacznie skończyć temat zawodówek dla lekarzy. Zdaniem opozycji, w ustawie jest wytrych dla wielu uczelni, które nie są w stanie zapewnić wysokiego poziomu nauczania na wydziale lekarskim lub stomatologii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Posiedzenie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Zdrowia, 14 października 2021
sejm.gov.pl

Przypomnijmy, we wtorek (12 października) wieczorem na połączonym posiedzeniu sejmowych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Zdrowia rząd wycofał się z kontrowersyjnych zapisów o kształceniu lekarzy w wyższych uczelniach zawodowych, zawartych w projekcie nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw.

Nie będzie “zawodówek” dla lekarzy

Jak powiedział na posiedzeniu wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski, po wsłuchaniu się w głosy różnych stron płynące po pierwszym czytaniu projektu nowelizacji ustawy, odbyciu rozmów z ministrem edukacji, spotkaniu z rektorami uczelni medycznych i wsłuchując się w głos NRL, prosi o przyjęcie poprawki, która modyfikuje artykuł dotyczący uczelni.

Szersze możliwości aplikowania o prowadzenie kierunków lekarskich przewidujemy jedynie dla uczelni prowadzących kształcenie na profilu akademickim. Rezygnujemy z państwowych wyższych szkół zawodowych w tym artykule - stwierdził Gadomski.

Ostatecznie poprawka w tej formie została przyjęta.

W środę (13 października) w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu.

Poprawki w imieniu Koalicji Obywatelskiej zgłosił poseł Jerzy Hardie-Douglas, który ocenił, że wycofanie się PiS z zapisów rozszerzających katalog uczelni mogących kształcić lekarzy, jest "krokiem w dobrą stronę". Jak zaznaczył, "to daje nam szansę poparcia nowelizacji ustawy". "Zgłaszamy poprawki, które bardziej jednoznacznie kończą ten temat" – dodał.

"Jeśli w trakcie trzeciego czytania zapisy o wyższych szkołach zawodowych nie pojawią się ponownie, poprzemy ustawę" – zapowiedział Jerzy Hardie-Douglas.

PRZECZYTAJ TAKŻE: PiS rezygnuje z zapisu o kształceniu lekarzy na uczelniach zawodowych

Kontrowersyjny zapis w ustawie - jednak jest furtka dla “zawodówek”?

W czwartek (14 października) na wspólnym posiedzeniu komisji poseł tłumaczył, że w propozycji zapisu napisane jest, że "pozwolenie na utworzenie studiów na kierunkach lekarskim lub lekarsko-dentystycznym może uzyskać uczelnia akademicka, która według stanu na dzień złożenia wniosku posiada kategorię naukową A+, A lub B+ w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu".

Jak powiedział, wynika to z definicji uczelni akademickiej, która jest zawarta w obowiązującej ustawie o szkolnictwie wyższym.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

– W związku z tym, jak mamy rozumieć punkt drugi, w którym napisane jest “posiada kategorie naukową A+, A albo B+ lub prowadzi studia na co najmniej jednym kierunku przygotowującym do wykonywania zawodu, o którym mowa w art. 68 ust. 1 i posiada kategorie naukową w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu? – pytał Hardie-Douglas.

Jak zaznaczył, "mimo iż obowiązująca ustawa jest jasno zdefiniowana, to państwo chcecie umożliwić uczelniom, które nie mają ww. kategorii, otwarcie studiów na wydziale lekarskim lub stomatologii".

– Uważamy, że jest to nieuczciwe – mówił. - To jest wytrych dla wielu uczelni, które nie są w stanie zapewnić wysokiego poziomu nauczania na wydziale lekarskim lub stomatologii. Dlatego jesteśmy za tym, żeby ten zapis skreślić i żeby w tej kwestii obowiązywały zapisy, które są w ustawie obowiązujące – podsumował.

Gadomski: poluzowanie dotyczy wyłącznie uczelni, które już kształcą lekarzy

W odpowiedzi wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski wyjaśnił, że "poluzowanie dla uczelni o profilu ogólnoakademickim następuje tylko i wyłącznie dla tych uczelni, które już dzisiaj kształcą w zawodach lekarskich".

– W środę w Sejmie wymieniałem, o jakich uczelniach mówimy, tj. Akademia Wychowania Fizycznego, Politechnika Opolska, Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach itp. Tych uczelni, które mogłyby obecnie aplikować, mamy ok. 20 – dodał.

– Faktycznie formalnie niektórym uczelniom, które być może już teraz są wyposażone w podstawową infrastrukturę do kształcenia zawodów medycznych – bo kształcą już ratowników, fizjoterapeutów, pielęgniarki i położne – jest nieco łatwiej aplikować o to, żeby otworzyć kiedyś docelowo kierunek lekarski. Natomiast te uczelnie będą musiały przejść dokładnie tę samą ścieżkę uzyskania zgody, jak każda inna uczelnia, która chciałaby kształcić lekarzy – wyjaśnił.

Komisje odrzuciły poprawkę

Podczas posiedzenia komisji odbyło się głosowanie, w którym udział wzięło 60 posłów. Za poprawką głosowało 25, przeciw 35, nikt nie wstrzymał się od głosu. Poprawka została odrzucona.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.