Witamina D chroni przed rozwojem wielu chorób

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 02-11-2017, 09:14

Nie ma już żadnych wątpliwości, że witamina D wpływa korzystnie na zdrowie. W czasopismach naukowych publikowanych jest coraz więcej wyników badań, z których wynika, że jej niedobory zwiększają ryzyko wystąpienia różnych chorób, a nawet zgonu. Kontrowersje budzą jedynie dawki, w jakich witamina D powinna być suplementowana u poszczególnych pacjentów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Najlepszym źródłem witaminy D, i co do tego też nie ma wątpliwości, jest synteza skórna, odbywająca się pod wpływem ekspozycji na promieniowanie słoneczne. Drugim jej naturalnym źródłem jest pożywienie, przede wszystkim tłuste ryby (np. węgorz, łosoś, śledź w oleju), mleko i żółtko jaja kurzego. „Oba źródła nie zapewniają jednak wystarczającej ilości witaminy D” — przypomina dr hab. n. med. prof. nadzw. Paweł Płudowski z Zakładu Biochemii, Radioimmunologii i Medycyny Doświadczalnej Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie. 

W naszej szerokości geograficznej synteza skórna tej witaminy odbywa się jedynie od maja do sierpnia. Jeśli natomiast chcielibyśmy pozyskać ją z pożywienia, to aby dostarczyć 2000 jednostek na dobę, trzeba by zjeść setki gramów ryby, dziesiątki żółtek jaj lub wypić setki szklanek mleka. „To nie tylko niemożliwe, ale wręcz niezdrowe” — mówi dr Płudowski. Pozostaje więc jedynie jej suplementacja.

Witamina D potrzebna od urodzenia aż do śmierci

We wrześniu odbyła się w Warszawie III Międzynarodowa Konferencja „Witamina D — minimum, maksimum, optimum”, zorganizowana pod patronatem European Vitamin D Association (EVIDAS), w której uczestniczyli polscy i zagraniczni eksperci. Dlaczego tej witaminie poświęca się tyle uwagi? Ponieważ ciągle przybywa dowodów naukowych na jej korzystne działanie na cały organizm, na wszystkich etapach ludzkiego życia.

„Wprowadzona do organizmu witamina D podlega dwóm hydroksylacjom — jedna następuje w wątrobie, druga w nerkach. W efekcie powstaje bardzo silny hormon kalcytriol, który reguluje pracę od 200 do 500 genów odpowiedzialnych za setki, jeśli nie tysiące szlaków metabolicznych związanych ze zdrowiem człowieka” — wyjaśnia dr Paweł Płudowski, który przewodniczył komitetom organizacyjnemu i naukowemu wspomnianej konferencji.

Witamina D chroni przed rozwojem wielu chorób

Podejście do witaminy D i właściwego w nią zaopatrzenia zmieniło się wraz z ujawnieniem obecności jej receptora niemal we wszystkich tkankach i komórkach człowieka. Okazało się, że witamina D jest czynnikiem protekcyjnym wielu schorzeń. Jej niedobór zwiększa ryzyko rozwoju m.in. chorób układu kostnego (osteoporoza, osteomalacja, krzywica, złamania), układu krążenia (zwłaszcza nadciśnienia tętniczego, miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca), cukrzycy, nowotworów (rak piersi, jelita grubego, prostaty, żołądka i wątroby), infekcji dróg oddechowych, chorób autoimmunizacyjnych (reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, stwardnienie rozsiane, choroba Leśniowskiego-Crohna) i neurodegeneracyjnych (choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, schizofrenia, depresja).

„Związek z niedoborem witaminy D można znaleźć w przypadku niemal każdej przewlekłej choroby” — podkreśla dr Sadeq Quraishi, szef Departamentu Anestezjologii, Intensywnej Terapii i Leczenia Bólu w Massachusetts General Hospital w Bostonie. Badanie przeprowadzone w jego ośrodku potwierdziło m.in. związek między niedoborem witaminy D a zapaleniem płuc, sepsą i śmiertelnością wśród pacjentów po operacjach. Wyraźną korelację dostrzeżono również między stężeniem witaminy D u pacjentów wentylowanych mechanicznie a czasem przebywania przez nich pod respiratorem. Im stężenie witaminy D we krwi było wyższe, tym krócej potrzebne było wspomaganie oddychania.

Tymczasem niedobory witaminy D są zjawiskiem powszechnym i dotyczą całych populacji, o czym piszemy w dalszych artykułach dodatku. Z tego powodu w niektórych krajach (np. w Serbii, w krajach azjatyckich) wzbogaca się w nią żywność.

Potrzeba wiarygodnych informacji o witaminie D

Istnieje wiele dowodów, że suplementacja witaminą D, która jest substancją pełniącą funkcje hormonu, odgrywa duże znaczenie w różnych dziedzinach medycyny. Prof. Armen Y. Gasparyan z University of Birmingham (Wielka Brytania) podkreśla, że choć na jej temat pojawiło się bardzo dużo publikacji (tylko w 2016 roku ponad 4 tys.), to nadal są wątpliwości dotyczące jej dawkowania i łączenia z innymi składnikami, np. wapniem. Poza tym nie wszystkie dostępne dane pochodzą z wiarygodnych źródeł.

„Specjaliści zajmujący się wpływem witaminy D na zdrowie powinni poszukiwać informacji w uznanych czasopismach naukowych, a nie w tzw. szarej literaturze, która nie ma żadnych rekomendacji” — podkreśla prof. Gasparyan. Wiarygodnym źródłem, które osobiście poleca, jest Scopus — naukowa baza danych, w której można znaleźć prawie 100 tysięcy prac na temat witaminy D.

Obawy środowiska medycznego wzbudza również rosnąca liczba preparatów z witaminą D, sprzedawanych nie tylko w aptekach i sklepach ze zdrową żywnością, ale również w Internecie. Nie wszystkie mają taką samą wartość. Poza tym przyjmowanie ich bez żadnej kontroli, w zbyt dużych dawkach, może być przyczyną poważnych problemów zdrowotnych, takich jak kamica układu moczowego czy nefrokalcynoza (wapnica nerek).

Nowy kierunek badań: wpływ niedoboru witaminy D na występowanie choroby Hashimoto

Zaobserwowano, że w grupie dorosłych pacjentów z chorobą Hashimoto odsetek osób z deficytem witaminy D (25(OH)D poniżej 10 ng/ml) i jej niedoborem (25(OH)D między 10 a 20 ng/ml) jest wyższy niż w populacji osób zdrowych. 

W badaniu przeprowadzonym na populacji zdrowych ochotników (Arslani i wsp., Sci. World J., 2015) wykazano, że podwyższone stężenia przeciwciał przeciwtarczycowych anty-TPO (przeciwko tyreoperoksydazie tarczycowej) częściej występowały u osób z deficytem i niedoborem witaminy D w porównaniu z grupą z prawidłowym jej stężeniem. Im mniejsze było u nich stężenie 25(OH)D, tym większe mieli miana przeciwciał przeciwtarczycowych. Ponadto u osób z deficytem i niedoborem 25(OH)D stwierdzono niższe stężenie TSH (tyreotropiny).

W innym badaniu, przeprowadzonym przez Goswami i wsp. na grupie 642 studentów, nauczycieli i pracowników szkół w wieku 16-60 lat z Wielkiej Brytanii (85 proc. z nich miało deficyt witaminy D), u co piątego badanego wykazano podwyższone miana przeciwciał przeciwtarczycowych. Stwierdzono korelację między niskim stężeniem 25(OH)D i podwyższonym stężeniem anty-TPO. 

„U dzieci problem wola Hashimoto i niedoboru witaminy D nie został tak dobrze zbadany, jednak i w tej populacji zaobserwowano większy deficyt witaminy D w porównaniu z dziećmi zdrowymi (73 proc. vs 17 proc.)” — zwróciła uwagę prof. dr hab. n. med. Ewa Sewerynek, kierownik Zakładu Zaburzeń Endokrynnych i Metabolizmu Kostnego w Katedrze Endokrynologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. 

Autorzy badań sugerują, że niedobór witaminy D3 może odgrywać rolę w stymulacji procesów autoimmunologicznych w przewlekłym zapaleniu tarczycy. Natomiast suplementacja witaminą D3 może poprawiać parametry immunologiczne i obniżać poziom przeciwciał przeciwtarczycowych.

„Niedobór witaminy D3 może być jednym z czynników odpowiedzialnych za rozwój choroby Hashimoto. Nie można jednak wykluczyć, że zmiany stężenia witaminy D3 mogą być konsekwencją innej choroby autoimmunologicznej” — podsumowuje prof. Ewa Sewerynek. Zwłaszcza że coraz częściej mówi się, iż u osób z chorobą Hashimoto może występować również zespół złego wchłaniania albo nietolerancja glutenu. Związek z niedoborem witaminy D wymaga więc dalszych badań. 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE inne artykuły przedstawiające najnowsze wyniki badań nad witaminą D, zaprezentowane w czasie wykładów wygłoszonych na III Międzynarodowej Konferencji "Witamina D - minimum, maksimum, optimum":

>> Niedobory witaminy D a choroby autoimmunologiczne

>> Największy niedobór witaminy D jest w populacji nastolatków

>> Witamina D wpływa na płodność kobiet i mężczyzn

>> Zamiast opalania w solarium - suplementacja witaminą D

>> Przedawkowanie witaminy D - czy jest się czego obawiać?

>> Witamina D przedłuża sprawność seniorów

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Tematy
Puls Medycyny
Premium / Witamina D chroni przed rozwojem wielu chorób
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.