Janusz Cieszyński: Naszym celem jest sukces technologiczny i organizacyjny

Emilia Grzela
opublikowano: 15-05-2019, 11:50

Nim e-skierowanie i elektroniczna dokumentacja medyczna wejdą w życie, chcemy przedstawić kompleksowy pakiet rozwiązań legislacyjnych, które pozwolą na przeniesienie dokumentacji z postaci papierowej na elektroniczną. Obowiązujące w tym zakresie regulacje nie są dostosowane do praktyki prowadzenia działalności leczniczej – mówi w rozmowie z „Pulsem Medycyny” Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia odpowiedzialny między innymi za informatyzację sektora zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czy opracowując i wdrażając rozwiązania z zakresu e-zdrowia Polska wykorzystuje doświadczenia innych krajów? 

Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia
Wyświetl galerię [1/2]

Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia Ministerstwo Zdrowia

Tak, korzystamy z rozwiązań stosowanych w innych krajach, ale staramy się uniknąć ich błędów. Przebieg kolejnych etapów wdrożeń w obszarze e-zdrowia nie jest przypadkowy – zaczęliśmy od pilotażu prowadzonego w ścisłej współpracy z samorządem zawodowym i głównymi interesariuszami sektora zdrowia. Naszym celem jest nie tylko sukces technologiczny, lecz również organizacyjny. Zależy nam, aby przejście podmiotów leczniczych do cyfrowej rzeczywistości było jak najbardziej płynne.

Pierwszy etap wdrożenia e-recepty jest już zakończony. Wszystkie apteki i punkty apteczne zostały podłączone do platformy e-zdrowie (P1). A co z placówkami medycznymi?

Podmioty lecznicze są stopniowo podłączane do platformy e-zdrowie (P1), obecnie jest to już ponad 500 placówek. E-recepty wystawiło już ponad 3000 lekarzy i trafiły one do 250 tysięcy pacjentów. Liczba wystawionych recept przekroczyła już milion. Z tygodnia na tydzień widzimy coraz większy, dwucyfrowy, przyrost ich liczby. Jeśli taka dynamika się utrzyma, to cele, jakie sobie postawiliśmy, są zupełnie realne.

A więc termin ostatecznego wdrożenia e-recepty 31 grudnia 2019 r. jest realny?

Nie ma żadnych powodów, by uległ on przesunięciu. Jesteśmy w stałym kontakcie z samorządem lekarskim, dyrektorami szpitali, marszałkami województw, właścicielami placówek wystawiających najwięcej e-recept – to nasi kluczowi partnerzy. 

Samorząd lekarski dość sceptycznie odnosi się do e-recepty i informatyzacji ochrony zdrowia. Zgłaszane są obawy, że zaawansowany wiek części lekarzy może być barierą w korzystaniu przez nich z nowych technologii. 

Tak, docierają do nas takie sygnały. 

Planujemy działania skierowane specjalnie do lekarzy seniorów, które mają ich zachęcić do wdrażania w ich praktykach e-recepty. Zależy nam na tym, żeby ta grupa lekarzy, o największym doświadczeniu, także mogła w pełni korzystać z udostępnianych przez nas narzędzi. Wspólnie z Naczelną Radą Lekarską chcemy przygotować szkolenia dla lekarzy seniorów. Warto też wiedzieć, że w kwestii informatyzacji zdania w środowisku są podzielone. Na jednym ze spotkań, kiedy ten argument został podniesiony przez jednego ze starszych lekarzy, od razu odezwała się jego koleżanka, która powiedziała, że radzi sobie z obsługą systemu bez problemu. To dowodzi, że barierą nie jest wiek, tylko umiejętności – a tych lekarz nabywa przez całą swoją karierę. 

Podobnie jest wśród pacjentów - osoby w zaawansowanym wieku nie mają problemu z realizacją e-recepty, co jest bardzo dobrą prognozą na przyszłość. Ponad połowa recept elektronicznych jest wystawiana dla osób powyżej 60. roku życia.

Wątpliwości dotyczą również możliwości częściowej realizacji e-recepty.

Częściowa realizacja e-recepty jest możliwa, to jedna z ważniejszych korzyści dla pacjenta. Jesteśmy w stałym kontakcie z Naczelną Izbą Aptekarską. Z naszych statystyk wynika, że do tej pory już 40 proc. farmaceutów zrealizowało przynajmniej jedną e-receptę. Pytania i wątpliwości pojawiają się cały czas, stąd pomysł przygotowania kolejnych pakietów testowych e-recept, które farmaceuci będą mogli w ramach wdrożenia zrealizować. Widzimy jednak, że system działa płynnie.

Czy szkolenia cieszą się dużym zainteresowaniem środowiska?

Szkolenia dotyczące wystawiania i realizacji e-recepty są organizowane w całej Polsce – w każdym tygodniu odbywa się ich co najmniej kilka. Od połowy tego roku będziemy dysponowali środkami unijnymi, które również przeznaczymy na działania edukacyjne i zaangażowanie większej liczby trenerów. Uczestniczyłem ostatnio w spotkaniu zorganizowanym wspólnie z Lubelskim Związkiem Lekarzy Rodzinnych. Miesiąc po szkoleniu najwięcej placówek, które dołączyły do systemu, było właśnie z województwa lubelskiego. To dowód na to, że te działania mają sens.

Kolejnym etapem cyfrowych usług w ochronie zdrowia ma być e-skierowanie. Jaki jest harmonogram wdrożenia? 

Tu sytuacja jest trochę inna. Ze względu na specyfikę tej usługi prowadzenie pilotażu w obrębie wyłącznie systemu elektronicznego będzie utrudnione dopóty, dopóki nie dołączą do niego wszystkie podmioty. Na razie jest to kilkanaście placówek, które mogą uczestniczyć w pilotażu, ale tylko w obrębie pozostałych podmiotów również biorących w nim udział. W efekcie pacjent może stanąć przed decyzją, czy chce uzyskać świadczenie, wybierając z pełnego spektrum świadczeniodawców na podstawie skierowania w formie papierowej, czy na podstawie e-skierowania wybrać z ograniczonej liczby placówek, co oczywiście nie jest dla niego korzystne. 

Dlatego wyciągnęliśmy z tego wnioski i na czas trwania pilotażu zmienimy przepisy w taki sposób, by skierowanie wystawione w postaci elektronicznej mogło być realizowane również w podmiotach niepodłączonych do systemu. Informacje o świadczeniach zrealizowanych na podstawie e-skierowania każda placówka będzie na koniec miesiąca przekazywała razem z plikiem sprawozdawczym do Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa ze stosownymi rozwiązaniami legislacyjnymi jest obecnie na etapie opiniowania. Kiedy wejdą one w życie, pilotaż zostanie uruchomiony na taką skalę, która będzie nas satysfakcjonowała. Chcemy, by ustawa trafiła do parlamentu jeszcze przed wakacjami. 

Nie obawia się pan, że dodatkowa biurokracja i obowiązek sprawozdawania do NFZ mogą wzbudzić sprzeciw lekarzy i podmiotów leczniczych?

Nie mówimy o żadnych dodatkowych obowiązkach, a jedynie o tym, że nowe przepisy umożliwią realizację skierowania w postaci elektronicznej na podstawie wydruku w dowolnej placówce. Nie będzie żadnych dodatkowych sprawozdań. Warto pamiętać, że skierowania dotyczą w większości świadczeń finansowanych przez NFZ, a więc informacje o nich i tak muszą zostać do Funduszu przekazane. 

Ze strony pacjenta mechanizm jest właściwie identyczny. Dostaje on sms lub e-mail z kodem, który później wraz z numerem PESEL podaje w rejestracji danej placówki. Wtedy e-skierowanie w systemie zmienia status na „przyjęte do realizacji”.

Finałem wdrożenia systemu e-zdrowie ma być elektroniczna dokumentacja medyczna. Kiedy to nastąpi?

W tym samym terminie co e-skierowanie, czyli 1 stycznia 2021 r. Nim to się stanie, chcemy przedstawić kompleksowy pakiet rozwiązań legislacyjnych, które pozwolą na przeniesienie dokumentacji medycznej z postaci papierowej na elektroniczną. Obecnie obowiązujące w tym zakresie regulacje nie są dostosowane do praktyki prowadzenia działalności leczniczej i nie wykorzystują wielu możliwości ograniczenia zbędnej biurokracji. 

Na początku tego roku mówił pan, że do końca 2019 r. będzie 10 milionów Internetowych Kont Pacjenta. Czy to realne szacunki?

Myślę, że tak. Obserwujemy stały wzrost liczby profili zaufanych, koniecznych do założenia IKP. Obecnie jest ich ponad 3 miliony. Wraz z uruchomieniem kolejnej masowej usługi liczba ta wzrasta i coraz więcej Polaków wchodzi na pacjent.gov.pl. W przypadku usługi e-PIT już jedna piąta PIT-ów została potwierdzona profilem zaufanym. Usługi takie, jak dowód z warstwą elektroniczną czy składanie wniosków o świadczenie w ramach programu „Rodzina 500 plus” sprzyjają temu, by coraz więcej Polaków miało profil zaufany. Czekamy również na rozporządzenia Ministerstwa Finansów, które umożliwią start tzw. węzła krajowego, czyli wykorzystanie komercyjnych nośników tożsamości. Szacujemy, że po akcji marketingowej, zaplanowanej na drugą połowę 2019 r., uda nam się osiągnąć liczbę 10 milionów zarejestrowanych IKP.

Czy lekarze rodzinni zostaną zaangażowani w działania mające na celu przekonanie pacjentów do zakładania profili zaufanych? Czy nie będą zgłaszali uwag, że dokłada się im obowiązków?

Ustawa o wdrażaniu rozwiązań e-zdrowia przewiduje, że podmioty mające kontrakt z NFZ będą mogły, przy zachowaniu dobrowolności, zakładać swoim pacjentom profile zaufane, co w naturalny sposób przełoży się na zakładanie IKP. Promocja IKP stanie się również jednym z zadań Narodowego Funduszu Zdrowia. Już dziś w oddziałach wojewódzkich NFZ można potwierdzić profil zaufany i założyć IKP.

Lekarze rodzinni mogą być jednymi z głównych beneficjentów informatyzacji ochrony zdrowia, ponieważ otrzymają dostęp do danych zawartych na platformie e-zdrowie. Ale obowiązku oczywiście nie będzie, ponieważ te narzędzia powinny służyć, a nie stanowić problem. Przygotowaliśmy materiały, które pomogą w przekazaniu pacjentom informacji o zaletach profili zaufanych i kont pacjenta. Założenie PZ trwa kilka minut i najpewniej nie zajmie się tym lekarz, tylko inny pracownik przychodni, na przykład rejestrator.

Jakie funkcjonalności ma obecnie IKP? 

Dzięki IKP mamy dostęp do wszystkich informacji zawartych na platformie e-zdrowie, czyli recept tradycyjnych i tych elektronicznych, dokumentów realizacji w postaci papierowej, e-skierowań, informacji z NFZ o zrealizowanych świadczeniach oraz wykupieniu refundowanych leków. Możemy również skorzystać z ankiet profilaktycznych, które pozwalają na podstawie czynników ryzyka określić, z jakiego programu prewencyjnego powinniśmy skorzystać. Będziemy udostępniać kolejne funkcjonalności, m.in. możliwość kontaktu z Funduszem, składanie pism do Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta. Chcemy połączyć nasze działania z infolinią uruchamianą przez NFZ. Planujemy też udostępnić nowy rodzaj dokumentu, tzw. patient summary, zawierający m.in. informacje o przebytych chorobach, przyjmowanych lekach i alergiach. 

Pacjenci niechętnie korzystali ze Zintegrowanego Informatora Pacjenta. Skąd więc pewność, że z przekonaniem ich do zakładania IKP pójdzie łatwiej?

IKP jest bardziej przyjazne dla pacjenta i ma więcej funkcjonalności niż ZIP. Spektakularnych efektów nie zobaczymy z dnia na dzień, ale doświadczenia innych instytucji publicznych pokazują, że jeśli mamy ciekawy produkt, to jesteśmy w stanie zainteresować nim i przekonać do niego obywateli. 

Jakie rozwiązania z e-bankowości można wykorzystać w zinformatyzowanej służbie zdrowia?

Są to rozwiązania dwojakiego rodzaju. Pierwsza grupa rozwiązań pozwala korzystać klientowi banku z internetowej obsługi konta, również poprzez aplikację mobilną. Chcielibyśmy podobne możliwości stworzyć pacjentowi. Drugi rodzaj rozwiązań dotyczy wykorzystania ogromnego zbioru danych dostępnych w systemie, których analiza dostarczy informacji przydatnych dla pacjenta, np. będzie on mógł sprawdzić swoją historię leczenia oraz kwalifikacje lekarza nadzorującego przebieg terapii. Analiza danych jest interesująca również z punktu widzenia całego systemu, ponieważ pozwoli efektywniej wykorzystywać publiczne środki.

Na jakim etapie są prace związane z umożliwieniem logowania do się IKP i konta bankowego przy użyciu jednego hasła i loginu?

Czekamy na odpowiednie rozporządzenia Ministra Finansów. Trudno mi powiedzieć, kiedy to nastąpi. Z naszych informacji wynika, że trzy banki są już gotowe do wdrożenia tego rozwiązania, czekają jedynie na wejście w życie stosownych przepisów. Warto tu pokreślić, że z systemu bankowego będzie pobierana jedynie informacja o naszej tożsamości. Bank nie będzie miał dostępu do danych o stanie zdrowia swoich klientów.

O kim mowa
Janusz Cieszyński od 17 stycznia 2018 r. jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia. Odpowiada za informatyzację, projekty finansowane ze środków UE oraz spółki w nadzorze właścicielskim ministra zdrowia. Wcześniej pracował jako doradca premiera Morawieckiego w resortach rozwoju i finansów. W latach 2009-2014 pracował w jednej z firm telekomunikacyjnych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Janusz Cieszyński: Do końca 2019 r. powinno być 10 mln Internetowych Kont Pacjenta

Jeden login i hasło do banku i Internetowego Konta Pacjenta dla 10 mln użytkowników

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.