Jakiż hollywoodzki uśmiech!

Anna leder
25-04-2008, 00:00

Skaling, leczenie ozonem, światłoczułe żele… Rewolucje. A jeszcze nasi ojcowie kojarzyli dentystę głównie z bormaszyną.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

 

— Zdrowe zęby to zdrowe ciało. Chore są przyczyną wielu groźnych dolegliwości ogólnoustrojowych i kłopotów z odległymi nawet narządami — przestrzega Marzena Kacprzak, lekarz stomatolog z gabinetu Małgorzaty Koziarskiej.

Nieleczone zęby mogą doprowadzić m.in. do zapalenia mięśnia sercowego (a nawet zawału), zapalenia miedniczek nerkowych, problemów dermatologicznych, okulistycznych czy też schorzeń reumatycznych.

 

 

Ultradźwięki na ratunek

Według statystyk, 75 proc. Polaków jest niezadowolonych z wyglądu swoich zębów. Najchętniej poprawiają ich kolor, kształt albo uzupełniają ubytki w uzębieniu.

Dziedziczymy kształt zębów, ale mamy wpływ na ich wygląd i zdrowie. Warunkiem jest systematyczność. Szczotkowanie zębów to zdecydowanie za mało. Do codziennej higieny jamy ustnej niezbędna jest nić dentystyczna. To każdy wie.

Ważne są także profesjonalne zabiegi oczyszczania zębów. Należy do nich skaling, czyli zdejmowanie kamienia i osadu przy użyciu ultradźwięków lub strumienia wody pod ciśnieniem, z dodatkiem drobin czyszczących. Po tym zabiegu przyda się fluoryzacja — preparat fluorowy sprawi, że zęby będą odporne na bakterie powodujące próchnicę.

 

 

Zbawienny ozon

Dentystę powinno się odwiedzać dwa razy w roku. Drżących ze strachu przed bormaszyną z pewnością ucieszy wiadomość, że jest dostępna nowoczesna metoda bezbolesnego usuwania próchnicy: leczenie ozonem. To gaz o działaniu bakteriobójczym, niszczący ponad 90 proc. bakterii próchnicowych w pół minuty. Zaletą zabiegu jest brak konieczności zakładania plomby. Wystarczy bardzo starannie myć zęby pastą z fluorem, a same się odbudują.

Jest jedno ale — ozon sprawdza się tylko w leczeniu wczesnych stadiów próchnicy albo gdy bakterie atakują ząb tuż nad dziąsłem.

 

 

Cel? Biel!

Gdy naturalny kolor zębów trochę przyżółkł lub ściemniał, nie trzeba się tym zbytnio martwić. Gabinety dentystyczne proponują rozmaite metody wybielania, wybór zależy głównie od zasobności portfela.

— Można wybielać np. za pomocą specjalnej szyny. Po dopasowaniu do kształtu zębów, wypełnia się ją żelem wybielającym i zakłada na noc. Podobnie działają paski pokryte żelem zawierającym tlen. Jeszcze lepsze rezultaty może przynieść rozjaśnianie zębów żelem aktywującym światło ultrafioletowe. Przy wybielaniu można też liczyć na pomoc najnowocześniejszej techniki laserowej. Podczas zabiegu nakłada się na zęby specjalny preparat, a potem światłem lasera uaktywnia zawarte w nim substancje wybielające. Tę metodę poleca się zwłaszcza pacjentom, którzy nie chcą tracić czasu na trwające wiele tygodni wybielanie zębów preparatami — opowiada Marzena Kacprzak.

 

 

Biżuteria w ustach

Jeśli ząb zmienił barwę wskutek urazu, w miejsce ukruszenia można nałożyć białą koronę lub licówkę.

— Licówki stosuje się najczęściej u pacjentów chcących zatuszować przebarwienia przedniej, czyli licowej powierzchni zęba. Ta metoda pozwala również na poprawę kształtu zęba, odbudowanie jego utraconej części, zlikwidowanie przerw między zębami, a nawet skorygowanie niewielkich wad zgryzu. Polega ona na zeszlifowaniu, zewnętrznej warstwy zęba i jego uzupełnieniu — doklejeniu bardzo cienkiej warstwy porcelany lub kompozytu — tłumaczy Marzena Kacprzak.

Bardzo ważne jest korygowanie wad zgryzu. Nowoczesne techniki dentystyczne pozwalają na prostowanie zębów nawet dorosłym.

Pacjentom, którym czyszczenie, wybielanie i prostowanie nie wystarczą, stomatolodzy proponują biżuterię na zęby. Przyklejają do szkliwa na przykład kryształek firmy Swarovski albo drobiazg ze złota (czasem ozdobiony diamentem czy szafirem): gwiazdę, podkowę, koniczynę, łzę, delfina… Olśniewający uśmiech gwarantowany! Sam Mick Jagger szokował kiedyś rubinem w zębie. Nie każdy się jednak odważy na takie ekstrawagancje... l

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna leder

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Jakiż hollywoodzki uśmiech!
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.