Jak zapewnić pielęgniarce i lekarzowi bezpieczeństwo w pracy?

Emilia Grzela
opublikowano: 06-08-2020, 14:31

Wbrew obiegowej opinii poczucie lęku przed potencjalnym zagrożeniem towarzyszy w placówkach ochrony zdrowia nie tylko pacjentowi, choć to on jest poddawany często inwazyjnym i skomplikowanym procedurom diagnostycznym lub terapeutycznym. Coraz częściej na brak bezpieczeństwa w miejscu pracy zwraca uwagę personel medyczny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pracownicy medyczni – i to nie tylko ci, którzy mają największy kontakt z pacjentami, czyli pielęgniarki, lekarze, ratownicy medyczni lub fizjoterapeuci – sygnalizują, że częste są sytuacje, gdy chorzy reagują agresywnie. Personel boi się jednak nie tylko pacjentów, ale również ryzyka i posądzenia o popełnienie błędu medycznego podczas włączania nowoczesnych metod leczenia lub diagnostyki. Tymczasem nierzadko mimo staranie i merytorycznie prowadzonego postępowania terapeutycznego lekarze nie uzyskują zadowalającego pacjenta efektu zdrowotnego albo pojawiają trudne do przewidzenia powikłania. 

Zdarzenie niepożądane to nie błąd medyczny

Czym jest błąd medyczny? Jest to postępowanie terapeutyczne niezgodne z aktualną wiedzą medyczną albo takie, podczas którego nie dołożono należytej staranności. Ponadto warto zauważyć, że część działań niepożądanych jest konsekwencją postępowania lub decyzji samego pacjenta np. wypisu na żądanie, przerywanie lub niedostosowywanie się do reguł leczenia. Powikłania będące skutkami takich postaw są leczone na koszt Narodowego Funduszu Zdrowia, a więc każdego, kto odprowadza składkę zdrowotną. Może więc należałoby rozważyć wprowadzenie przepisów, które obciążałyby w takich wypadkach chorego odpowiedzialnością prawną? Środowisko medyczne od dawna postuluje także o depenalizację zawodów medycznych. 

„Podstawowym działaniem jakie musi zostać podjęte, aby pacjenci mogli być współodpowiedzialni za leczenie, jest edukacja. Stąd moja propozycja wprowadzenia przedmiotu wiedza o zdrowie do szkół, tak aby już dzieci miały świadomość, że to właśnie zdrowie jest najważniejsze. (…) Wyedukowane społeczeństwo nie byłoby również tak skłonne ufać szarlatanom. (…) Przekazany do Ministerstwa Zdrowia w 2019 r. projekt ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta mocno akcentował to, że świadczeniobiorcy poza prawami, mają też obowiązki. Do tych powinności zaliczyliśmy współpracę z personelem medycznym, udzielanie rzetelnej informacji o swoim stanie zdrowia, dbałość o prawidłowy proces leczenia i dostosowywanie się do lekarskich zaleceń np. w zakresie farmakoterapii” – przypomniał Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta.

Jak wskazał RPP, odbiurokratyzowanie i prowadzenie pełnej dokumentacji medycznej – szczególnie w formie elektronicznej – także poprawi poziom bezpieczeństwa pracy zawodów medycznych.

„Jeśli chodzi o depenalizację zawodów medycznych jako rzecznik praw pacjenta postuluję wprowadzenie ustawy i jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta. Kluczowe jest także umożliwienie zgłaszania lekarzom zdarzeń niepożądanych bez ryzyka poniesienia odpowiedzialności karnej lub zawodowej. Druga kwestia to realne wprowadzenie systemu no-fault, tak aby pacjent szybko otrzymywał zadośćuczynienie, bez długotrwałego poszukiwania winnego zdarzenia” – dodał Bartłomiej Chmielowiec.

Funkcjonujący dziś system zgłaszania zdarzeń niepożądanych rzecznik praw pacjenta ocenia jako zupełnie nieefektywny.

Bezpieczna pielęgniarka to bezpieczny pacjent

Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej? Są to profesje, których przedstawiciele bardzo blisko współpracują z pacjentami i pacjentkami, przez co zdarza się, że są narażeni np. na agresywne zachowania ze strony chorych lub ich bliskich.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

„Jako środowisko walczymy o to, by przepisy prawne gwarantowały precyzyjne przypisanie obowiązków i zadań do kompetencji pielęgniarek i położnych i posiadanego przez nie wykształcenia. Bardzo ważnym dla nas gwarantem bezpieczeństwa są wprowadzone z dużymi oporami normy zatrudnienia. W mojej ocenie poza stosowaniem wskaźnika liczby pielęgniarek i położnych na ilość łóżek na danym oddziale zachowawczym lub zabiegowym, ważna byłaby także kategoryzacja oddziałów pod kątem stanu pacjentów. Trzeba sobie jasno powiedzieć że pod względem warunków pracy oddział oddziałowi nierówny. (…) Im mniej pielęgniarek na oddziale tym mniejsze bezpieczeństwo pacjentów i wyższe ryzyko zdarzenia niepożądanego” – powiedziała Anna Janik, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Katowicach.

Ponadto dodała, że kluczowe dla bezpieczeństwa pracy personelu pielęgniarskiego jest zapewnienie odpowiedniej ilości sprzętu i środków ochrony indywidualnej o wysokiej jakości – zmniejsza to ryzyko zakażeń szpitalnych. 

„NIPiP zwróciła się do ministra zdrowia, rzecznika praw pacjenta i rzecznika praw obywatelskich o zagwarantowanie pielęgniarkom i położnym bezpieczeństwa podczas wykonywania pracy. (…) Zdarza się, że pacjenci są już nie tylko roszczeniowi, ale po prostu niebezpieczni. Dochodzi do agresji słownej, rękoczynów. (…) Podmioty lecznicze także powinny podjąć konkretne działania, by zapewnić pielęgniarkom bezpieczeństwo” – dodała Anna Janik.

Bezpieczeństwo pomoże innowacyjnej medycynie

Są takie dziedziny medycyny, zwłaszcza te o charakterze zabiegowym jak kardiochirurgia, gdzie uregulowanie kwestii prawnych związanych z bezpieczeństwem pracy lekarza i zgłaszaniem potencjalnych zdarzeń niepożądanych bezpośrednio przełoży się na szybsze wdrażanie innowacyjnych metod.

„Jak stworzyć tarczę ochronną dla trudnych i ryzykownych procedur? Pierwszym koniecznym działaniem jest obiektywizacja wyników i właściwe opracowanie skali ryzyka powikłań i śmiertelności dla poszczególnych zabiegów z danej dziedziny. Drugim działaniem zmierzającym do poprawy bezpieczeństwa są rejestry” – wskazał prof. dr hab. n. med. Marek Jasiński, kierownik Kliniki Chirurgii Serca, Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Jak podkreślił kluczowe jest wprowadzenie do rejestru wszystkich operacji wraz z przypisaną skalą ryzyka. Właściwa ocena trudnych i ryzykownych procedur musi być zobiektywizowana. Ponadto charakter tej oceny nie może być personalny, ale skierowany na ocenę całego ośrodka a nie pojedynczego lekarza lub zespołu specjalistów. 

Na podstawie seji, która odbyła się w ramach HCC Online.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.