Jak wygląda nadzór nad bezpieczeństwem żywności w Polsce? NIK krytykuje, MZ chwali

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 07-07-2022, 14:45

Obrady sejmowej Komisji Zdrowia na temat nadzoru nad bezpieczeństwem żywności w Polsce pokazały dwie ścierające się ze sobą oceny tego obszaru. NIK punktuje słabe strony nadzoru państwa nad bezpieczeństwem żywności, z kolei MZ przekonuje, że jest dobrze, a nasz system kontroli żywności nie działa gorzej niż w innych państwach UE.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Kontrole bezpieczeństwa żywności mają ogromne znaczenie, bo dotyczą zdrowia obywateli - przekonuje NIK.
Kontrole bezpieczeństwa żywności mają ogromne znaczenie, bo dotyczą zdrowia obywateli - przekonuje NIK.
iStock

Małgorzata Motylow, wiceprezes NIK w trakcie czwartkowego (7 lipca) posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia podkreślała, że dbałość o jakość żywności powinna być priorytetem dla wytwórców i organów państwa sprawujących nad nią nadzór. Jak przekonywała, na tym polu jest wiele do poprawy, bo kontrola instytucji do tego oddelegowanych nie zawsze jest skuteczna.

Wnioski NIK po kontrolach nadzoru nad żywnością

W oparciu o kontrole dotyczące bezpieczeństwa żywności przeprowadzone na przestrzeni ostatnich lat przez NIK oraz wyniki pięciu audytów Komisji Europejskiej dotyczących tego obszaru Izba przygotowała rekomendacje. Wiceprezes Motylow jednocześnie zaznaczyła, że wcześniejsze rekomendacje Izby sformułowane po kolejnych kontrolach w tym obszarze, które miały zapewnić optymalny stan organizacji służb kontroli żywności, nie zostały do tej pory zrealizowane.

Dlatego NIK wróciła do tego zagadnienia i przygotowała kompleksowe opracowanie dotyczące systemu bezpieczeństwa i kontroli żywności w Polsce, wskazując na pożądane kierunki zmian.

Podsumowanie wyników dotychczasowych kontroli przedstawił Piotr Walczak, dyrektor łódzkiej delegatury NIK. Jak mówił, głównym problemem w nadzorze żywności w Polsce jest brak jego spójnego i efektywnego systemu.

NIK o niedostatecznym nadzorze nad ubojem zwierząt i szarą strefą

- Poszczególne inspekcje mają obowiązki, które wzajemnie się nakładają i nie zawsze są w pełni czytelne. Prowadzi to do sporów kompetencyjnych. Urzędowa kontrola regulowana jest przez wiele niespójnych aktów prawnych. Zapisy dotyczące zasad ustalania kar za naruszenie przepisów żywieniowych są nieprecyzyjne – wyliczał Walczak.

Zwrócił też uwagę na niedostateczny nadzór nad ubojem zwierząt i brak skutecznych mechanizmów służących ujawnianiu szarej strefy produkcji żywności oraz niesprawny system kontroli sprzedaży internetowej.

W ocenie NIK szwankuje także edukacja społeczeństwa dotycząca bezpieczeństwa żywności.

Co rekomenduje NIK?

  • Ujednolicenie struktur urzędowej kontroli żywności.

Jak wyjaśniał Walczak, nadzorowanie bezpieczeństwa żywności przez wiele instytucji (jak inspekcja sanitarna czy weterynaryjna) kontrolnych utrudnia właściwą kontrolę poszczególnych elementów łańcucha żywnościowego.

  • Zwiększenie kadr kontrolujących.

W tym kontekście NIK zwróciła uwagę, że wieloletnie niedoinwestowanie służb instytucji prowadzących nadzór nad żywnością w kraju skutkuje m.in. bardzo niskim poziomem wynagrodzeń pracowników i deficytem kadrowym.

  • Edukację społeczeństwa dotyczącą zdrowego odżywiania.

W ocenie NIK właściwa edukacja ułatwi konsumentom odpowiednio krytyczny odbiór treści reklamowych, których wpływ na postawy żywieniowe jest bardzo wyraźny, jak również przyczyni się do kształtowania zdrowego stylu życia.

  • Zwiększenie skuteczności i efektywności działań kontrolnych.

Izba wskazuje, że można to osiągnąć poprzez objęcie rynku żywnościowego szerokimi badaniami kontrolnymi, których wyniki pozwolą na diagnozę niepożądanych zjawisk oraz ich eliminację, także za pomocą odpowiednich sankcji administracyjnych i karnych, które powinny być nieuchronne, proporcjonalne do stopnia naruszenia przepisów oraz winny zapobiegać i odstraszać. Działania kontrolne właściwych służb powinny umożliwić także aktywne oddziaływanie na treści reklamowe.

Podsumowując, dyrektor Walczak przypomniał, że Rada Ministrów już w 2017 przyjęła i przedstawiła projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności, którego celem było utworzenie efektywnego systemu kontroli żywności. - Projekt ten jednak do tej pory nie został skierowanych na drogę legislacyjną – zakończył.

MZ: nie jest tak, jak „straszy” NIK

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, odnosząc się do zaprezentowanych przez Izbę informacji, wskazywał, że przedstawione rekomendacje powstały w oparciu o wyniki kontroli prowadzonych w latach 2013-1019. - To oznacza, że opisany w dokumentacji stan nie może odnosić się bezpośrednio do sytuacji obecnej. Dziś jesteśmy w całkiem innym miejscu – komentował Kraska. Przypomniał, że akces Polski do Unii Europejskiej nie byłby możliwy, gdyby w kraju nie funkcjonował system zapewniający nadzór nad bezpieczeństwem żywności. – Kolejne kontrole przedstawicieli KE wskazywały, że system ten działa, ale oczywiście wymaga jakichś poprawek – mówił Kraska i podkreślał, że nadzór ten ma charakter kompleksowy. Przekonywał, że na przestrzeni ostatnich lat nastąpił duży progres w zakresie skuteczności kontroli tego segmentu, co wynika także z konieczności dostosowania się w tym zakresie do wymogów UE.

Wiceszef MZ nie zgodził się też z wnioskiem Izby, jakoby w kraju były podejmowane niewystarczające działania związane z edukacją społeczną i dostępnością do informacji w tym obszarze. Przekonywał, że Inspekcja Sanitarna jest na tym polu bardzo aktywna. - Jednym z przejawów takiej edukacji konsumenckiej, odnoszącej się do kształtowania prozdrowotnych nawyków i promocji zdrowego żywienia, gdzie zawarto m.in. kwestie związane z czytaniem etykiet umieszczonych na produktach, jest realizacja przez GIS projektu „Trzymaj Formę” – wymieniał wiceminister. Dodał, że GIS jest też bardzo aktywny w mediach społecznościowych, gdzie również promuje tematy związane ze zdrową żywnością.

- Przyjmując zalecenia NIK, chciałbym jednak podkreślić, że nasz system kontroli nie odbiega i nie jest gorszy od tych działających w innych krajach członkowskich. Chciałbym też zaznaczyć, że zalecenia pokontrolne sformułowane przez Izbę są systematycznie wdrażane, dlatego też stwierdzić należy, że ich obecne przytaczanie jako aktualnych problemów wydaje się niewłaściwe – podsumował.

Kiedy ustawa o bezpieczeństwie żywności?

Poseł Zbigniew Ajchler (KO) odnosząc się do głosów płynących z obu stron, zaznaczył, że o ile nie należy straszyć ludzi, to trzeba przyznać, że każdy konsument ma prawo wiedzieć, jak funkcjonują służby kontrolne państwa.

– Żadna służba nie jest idealna. Polacy się jednak przyzwyczaili do pewnej niedostatecznej działalności np. Inspekcji Weterynaryjnej, bo zawsze brakowało kadr, sprzętu – mówił i dodał, że należałoby się zastanowić, czy ilość kontroli przy obecnych możliwościach kadrowych jest właściwa do ich efektywnego przeprowadzenia.

Posłanka Marcelina Zawisza (Lewica) odwołując się do danych NIK pytała przedstawicieli resortu zdrowia, czy skoro spadek liczby kadr w organach kontrolujących - co ma związek z niskimi płacami - przekłada się, na jakość prowadzonych postępowań, nie należy tych instytucji dofinansować. - Jak chcecie zapewnić bezpieczeństwo żywności dla ludzi z tak skrajnie niedofinansowanymi instytucjami? – pytała.

Posłanka zastanawiała się też, czy w końcu doczekamy się ustawy o bezpieczeństwie żywności i czy znajdą się w niej skuteczne regulacje dotyczące rynku suplementów.

Zamykając obrady przewodniczący Komisji Zdrowia Tomasz Latos przyznał, że mimo problem braku personelu w instytucjach kontrolujących polscy producenci żywności są cenieni na świecie, a eksport tych produktów się rozwija. - Nie jest tak, że nasza żywność nie jest bezpieczna – skomentował kończąc dyskusję.

Podczas dyskusji głos zabrał m.in. szef GIS Krzysztof Saczka. Wskazał, że w informacji NIK kwestie dotyczące zmian nie zostały uwzględnione – na przykład budowanie ścieżek komunikacyjnych i nadzoru. Przypomniał o wdrożonym w 2020 r. systemu SEPIS (System Ewidencji Państwowej Inspekcji Sanitarnej), który docelowo będzie obejmował wszystkie zagadnienia i procesy realizowane przez Państwową Inspekcję Sanitarną.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Za bezpieczeństwo żywności odpowiadają przedsiębiorcy. Ministerstwo Zdrowia komentuje wnioski z kontroli NIK

Jedzenie w określonych porach dnia wydłuża życie? [BADANIE]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.