Jak skutecznie leczyć ciężką astmę oskrzelową u dzieci?

Rozmawiała Katarzyna Matusewicz
opublikowano: 30-09-2019, 11:31

„W ciężkiej astmie oskrzelowej u dzieci od 6. roku życia, które nie odpowiadają na wziewne leki przeciwzapalne, zalecana jest terapia biologiczna” - mówi w rozmowie z „Pulsem Medycyny” prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jak rozwija się ciężka astma oskrzelowa u dzieci?

Prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna

Astma dziecięca ma najczęściej podłoże alergiczne. Z czasem na drogi oddechowe zaczynają działać też inne czynniki środowiskowe, tj. zanieczyszczenie powietrza, infekcje wirusowe i bakteryjne, a także bodźce fizyczne, np. wysiłek fizyczny czy oddychanie zimnym powietrzem. Nasilają one objawy stanu zapalnego, w tym obturację dróg oddechowych. Jeżeli zmiany te nie są od razu intensywnie leczone, to dochodzi do przebudowy oskrzeli oraz zahamowania rozwoju płuc. Pacjenci z ciężką astmą alergiczną w wieku nastoletnim mają często wydolność oddechową na poziomie 40 proc. wartości należnej dla wieku. Zwykle pozostają inwalidami do końca życia, nie mogą podjąć pracy.

Choroba od najmłodszych lat znacząco obniża jakość ich życia.

Tak, dzieci te często opuszczają zajęcia szkolne, czasem w ogóle nie mogą chodzić do szkoły i wymagają indywidualnego toku nauczania. Nie są w stanie brać udziału z żadnych zajęciach sportowych. Ich rodzice bardzo często przebywają na zwolnieniach, żeby móc się nimi opiekować, a zdarza się nawet, że muszą całkowicie zrezygnować z pracy. Co więcej, terapia hormonalna stosowana u dzieci z ciężką astmą oskrzelową sprawia, że gorzej się one rozwijają oraz wcześniej dotykają je inne ciężkie choroby.

Z badań wynika, że co dekadę wzrasta liczba alergików i astmatyków. Ilu z nich zachoruje na ciężką astmą oskrzelową?

Rzeczywiście, w Polsce co drugie dziecko ma jakąś postać alergii. Jednak jeżeli alergia czy nawet astma oskrzelowa są wcześnie i prawidłowo rozpoznane oraz dobrze leczone, to można zapobiec rozwojowi ciężkiej postaci choroby. Co więcej, w Polsce jest dostęp do bardzo wielu nowoczesnych leków i wysokich standardów leczenia. To sprawia, że liczba dzieci z ciężką astmą oskrzelową spada. Obecnie jest ich tysiąc, może dwa tysiące. Mogłoby ich jednak nie być w ogóle lub przynajmniej znacząco mniej, ale niestety, wciąż jest problem, głównie systemowy, z wczesną diagnostyką astmy oraz szybkim wdrożeniem skutecznego leczenia, zwłaszcza wśród dzieci mieszkających na wsiach i w małych miastach, gdzie nie ma ośrodków specjalistycznych. Poza tym wielu lekarzy wciąż leczy w sposób niezgodny z najnowszą wiedzą, często według standardów sprzed 30 czy 40 lat, np. zamiast leków przeciwzapalnych przez dłuższy czas przepisuje antybiotyki, które nie tylko nie poprawiają stanu chorego, ale wręcz mu szkodzą. Problemem jest też brak świadomości chorych, co pociąga za sobą np. niestosowanie się do zaleceń lekarskich. Niektórzy rodzice boją się na wczesnym etapie choroby podawać dzieciom przeciwzapalne leki wziewne, mimo iż jest to całkowicie nieuzasadnione i prowadzi do poważnych konsekwencji.

Jakie jest standardowe leczenie po rozpoznaniu ciężkiej astmy oskrzelowe?

W pierwszej linii stosuje się wziewne leki przeciwzapalne, głównie budezonid. Są one zarejestrowane od 6. miesiąca życia i powinny być podawane w najniższej skutecznej dawce. W przypadku, gdy dochodzimy do maksymalnych dopuszczalnych dawek, które nie przynoszą skutku, to koniecznością jest sięgniecie po steroidy podawane doustnie lub dożylnie, np. prednizolon czy metyloprednizolon. Niestety, leki te bardzo silnie hamują podwzgórze i przysadkę mózgową, doprowadzając do zaburzeń hormonalnych w organizmie dziecka. Wpływają na upośledzenie wzrostu, zwiększają ryzyko infekcji bakteryjnych i wirusowych, powodują przyspieszony rozwój cukrzycy, miażdżycy i nadciśnienia tętniczego, a także otyłość, objawy choroby Cushinga oraz inne zaburzenia endokrynologiczne.

Jakie są w związku z tym wytyczne Polskiego Towarzystwa Alergologicznego (PTA), dotyczące nowoczesnego leczenia astmy ciężkiej u dzieci?

W skali kraju rocznie jest 150-200 dzieci z ciężką astmą oskrzelową, które potrzebują nowoczesnej terapii biologicznej, czyli omalizumabu. Odpowiedź na to leczenie u dzieci jest bardzo szybka, następuje w ciągu 4-6 miesięcy od rozpoczęcia leczenia. Leczenie omalizumabem u dzieci nazywamy „life-changing medicine”, ponieważ jest to terapia, które całkowicie zmienia życie pacjentów. Rekomendacje PTA są takie same jak wytyczne światowe. Według tych standardów w ciężkiej astmie oskrzelowej, u dzieci od 6. roku życia, które nie odpowiadają na wziewne leki przeciwzapalne, zalecana jest terapia biologiczna. Badania potwierdzają, że powoduje ona znacznie mniej objawów niepożądanych niż systemowe stosowanie sterydów i jest niezwykle bezpieczna. Co więcej, terapia biologiczna anty-IgE blokuje całkowicie reakcje alergiczne, które w większości przypadków odpowiadają za rozwój astmy oskrzelowej. W ten sposób może nie tylko zatrzymać, ale nawet odwrócić postęp choroby.

Czy terapia ta jest w Polsce refundowana?

Tak, ale dopiero od 12. roku życia. Tymczasem uważam, że najbardziej przydałaby się najmłodszym pacjentom od 6. roku życia, ponieważ to w tej grupie chorych leczenie prednizolonem czy deksametazonem wyrządza największe, zwykle nieodwracalne szkody, a korzyści z leczenia są największe.

O kim mowa?
Prof. dr hab. n. med. Piotr Kuna jest kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, członkiem zarządu Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Katarzyna Matusewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.