Jak rozmawiać o śmierci z chorym? Psycholog: nie “obracajmy w żart”, nie odwracajmy uwagi

opublikowano: 02-12-2022, 15:20

Komunikacja z osobami ciężko chorymi nie zawsze należy do łatwych, szczególnie gdy dotyka tematów takich jak odchodzenie i śmierć. W jaki sposób - i czy w ogóle - rozmawiać z chorym o śmierci?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Choć wydaje się, że osoby w zaawansowanym wieku ze względu na swoje życiowe doświadczenie mają w pewien sposób oswojony temat odchodzenia, to jednak nie musi to być regułą.
Choć wydaje się, że osoby w zaawansowanym wieku ze względu na swoje życiowe doświadczenie mają w pewien sposób oswojony temat odchodzenia, to jednak nie musi to być regułą.
Fot. iStock
  • 2 grudnia 2022 r. odbyła się II Ogólnopolska Konferencja Puckiego Hospicjum “O dobrym umieraniu w rodzinie i wśród bliskich”.
  • Wśród wielu poruszonych przez ekspertów tematów znalazł się także ten z obszaru komunikacji na linii lekarz/bliska osoba - chory. Czy lepiej unikać tematu odchodzenia, a może właśnie spróbować porozmawiać o śmierci w sposób prosty i naturalny - jak o innych elementach życia?

Jak zauważyła Anna Saletra, psycholog z Puckiego Hospicjum, choć wydaje się, że osoby w zaawansowanym wieku, ze względu na swoje życiowe doświadczenie, mają już w pewien sposób oswojony temat odchodzenia, to jednak nie musi to być regułą w każdym przypadku. Co więcej, w naturalny sposób i niezależnie od wieku lub stanu zdrowia nasze myśli zwykle skłaniają się ku życiu.

Gdy pacjent chce otwarcie porozmawiać, nie powinniśmy unikać tematu

– Mimo wszystko śmierć jest czymś, czego nie unikniemy. Stąd tak ważne jest, by o tym rozmawiać, choć w otaczającej nas kulturze jest coraz mniej rozmowy o śmierci i odchodzeniu. W mojej ocenie należałaby ten temat w pewien sposób przywrócić - mówi Anna Saletra.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Edyta Karpeta: w Polsce temat śmierci jest tematem tabu

– Moje doświadczenie potwierdza, że pacjenci potrzebują takich rozmów, czasami sami się do mnie zgłaszają z prośbą, czy porozmawiam z nimi o tym, jak to będzie, gdy będą umierać. Tak wprost wyrażone prośby nie zdarzają się oczywiście często, nie są codziennością. Ale im silniejsze zaufanie ma do nas pacjent, tym bardziej prawdopodobne, że otworzy się także w tej kwestii. W procesie choroby i odchodzenia przychodzi w końcu taki moment, że nasi chorzy sami zaczynają nas zagadywać, mówiąc np. “chyba niedługo już mnie nie będzie”, “chyba nie dożyję do świąt”. Oczywiście, czasami mówią wprost: “wiem, że umieram”. Jakąkolwiek wybraliby formę, jest to po prostu zaproszenie do rozmowy na ten niełatwy temat - tłumaczy.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Oczywiście wiele zależy od tego, jak osoba bliska lub lekarz zareagują na to zaproszenie. Nawet mimo doświadczenia w kontaktach z osobą odchodzącą taka rozmowa zawsze jest trudna.

Psycholog: rozmowy o śmierci nie próbujmy “rozbroić”

– Ja odwróciłam pytanie i zapytałam: a jak pani myśli, jak to będzie? Wcześniej przygotowałam na to spotkanie spokojną i bezpieczną przestrzeń, w której obie czułybyśmy się komfortowo i gdzie nikt nam nie przeszkadzał. Zdarza się też, że temat wypływa samoistnie podczas prostych, codziennych czynności. Nie musimy go wówczas unikać z powodu tych okoliczności, a nawet jeśli nam się zdarzy, zawsze można to takiej rozmowy wrócić. Ważne jest, by osoba odchodząca miała poczucie, że została usłyszana i wysłuchana - mówi Anna Saletra.

Podkreśla, że kluczowej jest także, by w momencie poruszenia tego tematu przez pacjenta lub bliską nam osobę nie próbować rozmowy “rozbroić” na przykład obróceniem wszystkiego w żart lub odwróceniem uwagi od tematu. - W takiej sytuacji naszym zadaniem jest przyjąć to, co ma nam do powiedzenia osoba odchodząca, stworzyć dla niej bezpieczną przestrzeń - dodaje psycholog.

Tłumaczy ponadto, że celem takiej rozmowy nie jest pobudzenie trudnych emocji związanych z odchodzeniem jak smutek czy strach, ale ich uporządkowanie i nazwanie. - Ważna dla otwartości w takiej chwili jest jakość wcześniejszej relacji. Jeśli osoba odchodząca nie darzy nas zaufaniem, wówczas często rozmowa zamienia się jedynie w ustalanie i planowanie kwestii związanych z chorobą i leczeniem - a nie tylko tego potrzebuje pacjent czy bliska osoba - podsumowuje psycholog.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Leppert: od 40 do 80 proc. odchodzących pacjentów może wymagać opieki paliatywnej

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.