Jak polski system ochrony zdrowia wypada na tle innych krajów UE? [RAPORT]

opublikowano: 20-12-2021, 08:09

Bezwzględnie musimy wzmocnić POZ - podkreślała prof. Iwona Kowalska-Bobko, prezentując wnioski z najnowszego raportu podsumowującego funkcjonowanie polskiego systemu ochrony zdrowia w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Według Eurostatu Polska jest krajem o najmniejszej liczbie lekarzy w Unii Europejskiej (2,4 lekarza na 1000 mieszkańców przy średniej EU: 3,9).
iStock

8 grudnia ukazał raport „State of Health in the EU: Poland – Country Health Profile 2021”, wydany wspólnie przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) i Europejskie Obserwatorium Polityki Systemów Opieki Zdrowotnej (European Observatory on Health Systems and Policies).

O raporcie “State of Health in the EU”

OECD i Obserwatorium wspólnie opracowują krajowe profile zdrowia dla wszystkich 27 państw członkowskich UE oraz dla Islandii i Norwegii. Zawarte w nich dane pochodzą głównie z oficjalnych statystyk krajowych dostarczonych do Eurostatu i OECD. W publikacjach prezentowane są dane statystyczne obrazujące ogólny stan zdrowia mieszkańców poszczególnych krajów UE, a także behawioralne czynniki ryzyka wpływające na ich stan zdrowia, wydatki na ochronę zdrowia, funkcjonowanie systemów ochrony zdrowia i zarządzanie nimi (m.in. dostępność do systemu opieki zdrowotnej oraz skuteczność udzielania świadczeń zdrowotnych) - na tle innych krajów Unii Europejskiej.

Edycje profili krajowych z 2021 r. koncentrują się na skutkach pandemii COVID-19 oraz zdolności systemów ochrony zdrowia do reagowania na wyzwania, które przyniosła pandemia, i na jej konsekwencje.

Profilom krajowych towarzyszy podsumowujący je raport "State of Health in the EU. Companion Report 2021”.

Podczas spotkania prasowego, które odbyło się online 15 grudnia, prof. Iwona Kowalska-Bobko, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego i współautorka raportu „State of Health in the EU” poświęconego Polsce, oraz dr Andrzej Ryś, dyrektor ds. systemów opieki zdrowotnej, produktów medycznych i innowacji z Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności w Komisji Europejskiej, przedstawili najważniejsze wnioski, jakie płyną z tego opracowania.

Spadek długości życia w Polsce

Wysoka umieralność z powodu COVID-19 spowodowała, że w latach 2019-2020 średnie dalsze trwanie życia w Polsce spadło z 78 lat do 76,6 lat, czyli aż o 1,4 roku. Od zajmującej pierwsze miejsce Norwegii dzieli nas aż 6,7 lat, a różnica w oczekiwanej długości życia w chwili urodzenia między Polską a średnią dla UE wzrosła do 4 lat.

Według danych krajowych średnie dalsze trwanie życia w wieku 60 lat skróciło się o prawie 1,2 roku w stosunku do roku poprzedniego i obniżyło się do poziomu z 2008 r.

Źródło wszystkich infografik: screenshoty z prezentacji prof. Iwony Kowalskiej-Bobko (spotkanie prasowe online, 15 grudnia 2021 r.).

W Polsce widoczne jest też duże zróżnicowanie zgłaszanego stanu zdrowia według poziomu dochodów – średnio 60 proc. dorosłych Polaków deklaruje, że jest w dobrym stanie zdrowia. W dalszym ciągu wyraźne są też nierówności w zakresie średniego trwania życia ze względu na płeć i poziom wykształcenia.

Przyczyny zgonów w Polsce

Choroba niedokrwienna serca, udar mózgu i rak płuca są głównymi przyczynami zgonów:

  • choroba niedokrwienna serca - 11,1 proc.
  • udar mózgu - 7 proc.
  • COVID-19 - 6 proc.
  • rak płuca - 5,6 proc.
  • zapalenie płuc - 4,4 proc.
  • rak jelita grubego - 3 proc.
  • cukrzyca - 2,3 proc.
  • choroba wątroby - 1,9 proc.
  • rak piersi - 1,7 proc.
  • POChP - 1,6 proc.

W raporcie zwrócono uwagę, że nadumieralność w Polsce w 2020 r. była jedną z najwyższych w UE.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Liczba nadmiarowych zgonów od początku pandemii: Polska na drugim miejscu wśród krajów OECD [RAPORT]

Obciążenie związane z chorobami nowotworowymi w Polsce

Chociaż ogólne współczynniki zachorowalności na nowotwory złośliwe zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn są niższe od średniej UE, wskaźniki umieralności są wyższe o 30 proc. wśród mężczyzn i o 25 proc. wśród kobiet, co wskazuje na problem z wczesnym diagnozowaniem i leczeniem nowotworów w Polsce.

Zanieczyszczenie powietrza przyczynia się do 8 proc. zgonów w Polsce

Z raportu wynika, że behawioralne i środowiskowe czynniki ryzyka: palenie tytoniu, nieprawidłowa dieta, zanieczyszczenie powietrza, spożywanie alkoholu czy niska aktywność fizyczna przyczyniają się do niemal połowy wszystkich zgonów w Polsce. Pomimo spadku wskaźników palenia tytoniu utrzymują się one na wysokim poziomie. Spożycie alkoholu również przewyższa średnią UE. Coraz większym problemem staje się otyłość. Szczególnie dużą różnicę w stosunku do unijnej średniej widać w ryzyku zgonów związanym z zanieczyszczeniem powietrza – w Polsce przyczynia się ono do 8 proc. zgonów, dwa razy więcej niż średnio w innych krajach UE.

Wydatki na ochronę zdrowia w Polsce - tylko 7 proc. na opiekę długoterminową i 2 proc. - na profilaktykę

Z raportu wynika, że odsetek PKB przeznaczony na zdrowie w Polsce pozostaje niski - w 2019 r. wyniósł on jedynie 6,5 proc., a środki na cele zdrowotne w przeliczeniu ma mieszkańca są znacznie niższe od średniej UE (10 proc.).

Na co wydaje się najwięcej pieniędzy:

  • na opiekę stacjonarną – 37 proc. wszystkich wydatków,
  • opiekę ambulatoryjną – 31 proc.,
  • produkty farmaceutyczne i wyroby medyczne – 22 proc.,
  • opiekę długoterminową – zaledwie 7 proc. wszystkich wydatków,
  • profilaktykę – 2 proc.

Problemy kadrowe w Polsce poważniejsze niż w innych krajach UE

Według Eurostatu Polska jest krajem o najmniejszej liczbie lekarzy w Unii Europejskiej (2,4 lekarza na 1000 mieszkańców przy średniej EU: 3,9) i pielęgniarek (5,2 na 1000 mieszkańców przy średniej UE: 8,4). Zdaniem prof. Kowalskiej-Bobko te dane są jednak zaniżone. Statystyki GUS, NIL, NFZ wskazują, że lekarzy w Polsce jest od 3,4 do 4,4 na 1000 mieszkańców.

Niski poziom finansowania ochrony zdrowia prawdopodobnie przyczynia się do niedoborów pracowników ochrony zdrowia, które są poważniejsze niż w większości krajów UE - podkreślono w raporcie. To z kolei wiąże się z problemami z dostępem do usług, takich jak długi czas oczekiwania, szczególnie na obszarach wiejskich.

Funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w kontekście skuteczności

Liczba zgonów możliwych do uniknięcia dzięki profilaktyce znacznie przewyższa średnią UE, co zwraca uwagę nie tylko na stosunkowo niskie wydatki na promocję zdrowia i zapobieganie chorobom, ale także na możliwość wzmocnienia środków kontroli w zakresie palenia tytoniu i spożycia alkoholu.

Również umieralność z przyczyn możliwych do uniknięcia dzięki interwencji medycznej pozostaje w Polsce wyższa niż średnia w UE, jednak prof. Bobko-Kowalska podkreśliła, że pod tym względem sytuacja w Polsce się poprawiła w stosunku do raportowania w poprzednim profilu.

Wskaźniki możliwych do uniknięcia przyjęć do szpitala należą w naszym kraju do najwyższych w Europie – w raporcie wskazano, że wielu przyjęciom do szpitala można uniknąć dzięki silniejszej opiece podstawowej.

Podkreślono, że Polska ma najwyższy w Europie standaryzowany wiekiem współczynnik możliwych do uniknięcia przyjęć do szpitala z powodu astmy i POChP na 100 tys. osób w wieku 15+.

Niezaspokojone potrzeby medyczne zgłasza ponad 1/4 Polaków

Przed pandemią niezaspokojone potrzeby w zakresie opieki medycznej w Polsce przewyższały średnią UE. W pierwszym roku pandemii COVID-19 badanie Eurofund wykazało, że ponad jedna czwarta Polaków (28 proc.) zgłaszała niezaspokojone potrzeby w zakresie badań lekarskich lub leczenia.

Bardzo niskie wydatki publiczne na leki

Wydatki na leki w Polsce stanowią 36 proc. łącznych wydatków na opiekę zdrowotną. Leki apteczne pochłaniają większość wydatków w ramach świadczeń zdrowotnych nierefundowanych w Polsce i są główną przyczyną katastrofalnych wydatków na opiekę zdrowotną (katastrofalne wydatki na opiekę zdrowotną definiuje się jako wydatki gospodarstwa domowego w ramach świadczeń zdrowotnych nierefundowanych, przekraczające 40 proc. całkowitych wydatków netto gospodarstwa domowego koniecznych do utrzymania, takich jak wydatków na żywność mieszkanie i media). W porównaniu ze średnią UE różnica jest olbrzymia – w Polsce wydatki na leki stanowią 12,6 proc. wydatków w ramach świadczeń zdrowotnych nierefundowanych, w Unii średnio – tylko 3,7 proc.

Chociaż pakiet świadczeń jest dość szeroki i nie charakteryzuje się udziałem pacjenta w kosztach opieki podstawowej i stacjonarnej, poziom finansowania leków aptecznych jest niski.

Wnioski z raportu „State of Health in the EU: Poland – Country Health Profile 2021”

- Więcej płacimy na opiekę stacjonarną niż na otwartą, mimo że wszystkie reformy, plany strategiczne w Polsce zakładają odwróconą piramidę świadczeń. Bezwzględnie musimy wzmocnić POZ – podkreślała prof. Kowalska-Bobko. Odniosła się przy tym do pilotażu programu POZ Plus, którego wyniki wskazują, że skuteczność leczenia pacjentów wzrosła o 30 proc.

PRZECZYTAJ TAKŻE: POZ Plus: jakie są wyniki pilotażu z perspektywy świadczeniodawców i pacjentów?

- Powinniśmy myśleć o tworzeniu mocnego kompetencyjnie POZ, w którym mamy nie tylko lekarzy, pielęgniarki – czyli tradycyjne zespoły pracowników, ale profesjonalistów zdrowia publicznego, wspomagających prowadzenie programów profilaktycznych, dietetyków, fizjoterapeutów - podkreślała prof. Kowalska-Bobko. Wskazała, że kierunkiem w rozwoju systemu powinien być nowoczesny POZ, który obejmuje identyfikację ryzyk, dobrą profilaktykę i medycynę naprawczą – taką, która mogłaby przez odpowiednie bodźce finansowe zabezpieczać również udzielanie świadczeń, których normalnie udziela się na poziomie opieki specjalistycznej.

Eksperci podkreślali też problem, jakim są deficyty kadrowe.

– Musimy mieć pewność, że ludzie zostaną w zawodzie. Różne ankiety pokazują, że wielu ludzi odchodzi z zawodu, nie ma już siły dalej pracować. Trzeba utrzymać to, co mamy - stowerdził dr Ryś. Prof. Kowalska-Bobko przytoczyła badanie przeprowadzone w tym roku przez Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, z którego wynika, że aż 50 proc. lekarzy chce odejść z zawodu. – Utrzymanie kadr medycznych, wzmacnianie potencjału kompetencyjnego to jest ogromne wyzwanie systemowe - akcentowała.

Wskazała też na zaniedbania w opiece długoterminowej. - W różnych systemach zdrowotnych europejskich mamy dodatkowe ubezpieczenia albo podatek dedykowany opiece długoterminowej, w Polsce nic takiego nie ma. Tu jest bardzo dużo wyzwań - podkreśliła dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego.

Akcentowała również konieczność wzmocnienia zdrowia publicznego – między innymi nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym.

Eksperci wskazywali też na konieczność koordynacji różnych systemów opieki.

– Poprawienie opieki szpitalnej jest możliwe, tylko jeśli poprawimy opiekę podstawową - powiedział dr Ryś.

– Cieszę się, że idziemy w kierunku różnych programów koordynowanej opieki, sugerowałabym jednak koordynację populacyjną, żebyśmy widzieli wielochorobowość, a nie tylko jedną chorobę, żeby opieka koordynowana zbyt mocno się nie zdezintegrowała, żeby była efektywna - podsumowała prof. Kowalska-Bobko.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zgony z powodu raka: Polska wciąż ma jeden z najwyższych wskaźników umieralności wśród krajów OECD [RAPORT]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.