Jak pływać, by kości były zdrowe

Tomasz Poboży, ortopeda Szpital Medicover
opublikowano: 17-06-2015, 00:00

W przypadku wielu schorzeń ortopedycznych pływanie jest bardzo dobrą formą aktywności fizycznej, zwłaszcza dla młodych osób z wadami postawy. Zarówno przy wadach postawy wynikających ze złych nawyków, jak i będących skutkiem choroby lekarze zalecają pływanie jako sposób poprawy zniekształconej sylwetki, a także zmniejszenia dolegliwości bólowych. Jednak nie każdy styl pływania jest wskazany. Osobom po wielu operacjach i po różnych urazach można polecić także inne formy aktywności w wodzie jako skuteczny sposób rehabilitacji i dochodzenia do pełnej sprawności fizycznej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Lekarze często zalecają pacjentom pływanie, szczególnie cierpiącym na schorzenia ortopedyczne, w tym w dużej mierze związane z dolegliwościami kręgosłupa. Pływanie jest bardzo pozytywnym rodzajem aktywności fizycznej, pożytecznym zwłaszcza u osób młodych z wadami postawy, takimi jak okrągłe bądź płaskie plecy. Wady postawy wynikają dość często z nieodpowiedniej sylwetki, ukształtowanej przez złe nawyki, m.in. przyjmowania niewłaściwej pozycji za biurkiem w czasie nauki czy pracy.

Zwróć uwagę na postawę dziecka

Często to rodzice zauważają, że z postawą dziecka jest coś nie tak. Uwagę powinny zwracać odstępstwa od tego, co można uznać za normę. Ze zniekształceniem kręgosłupa w płaszczyźnie strzałkowej mogą się wiązać:

  • nadmierne wygięcie kręgosłupa do przodu lub tyłu,
  • nienaturalne wysunięcie głowy lub barków do przodu,
  • odstające łopatki,
  • wysunięty do przodu brzuch,
  • zaokrąglenie,
  • spłaszczenie lub wklęśnięcie klatki piersiowej.

W przypadku skolioz uwagę zwraca:

  • niesymetryczne ustawienie miednicy, łopatek, barków, brodawek sutkowych,
  • niekiedy tzw. garb żebrowy — najłatwiej widoczny od tyłu, przy pochyleniu dziecka ku przodowi (wielkość garbu zależy od stopnia skrzywienia),
  • czasem można mieć wrażenie nierównej długości kończyn dziecka.

Stwierdzenie powyższych czynników lub zaburzeń kształtu stóp czy zniekształcenia osi kończyn u dziecka powinno skłaniać do wizyty u pediatry lub ortopedy. Wczesne wykrycie i usunięcie niektórych z wymienionych wad może zapobiec nasileniu deformacji i ewentualnym komplikacjom w przyszłości. Komplikacje te mogą dotyczyć nie tylko samego układu ruchu. Na przykład płaskostopie współistniejące z koślawością pięt może powodować przewlekłe bóle stóp w wieku późniejszym. Prowadzi to do zwyrodnienia stawów stóp, ale również może powodować nieosiowe obciążanie stawów kolanowych i biodrowych, co może skutkować ich zwyrodnieniem, a nieprawidłowa ruchomość i przykurcze tych stawów mogą niekorzystnie wpływać na kręgosłup.

Gdy wada postawy jest skutkiem choroby

Wady postawy mogą mieć także przyczynę w jakimś stanie chorobowym, który stanowi mniejszą lub większą patologię. Przykładem może być choroba Scheuermanna (z grupy jałowych martwic kości), określana jako młodzieńcza kifoza, której objawy mogą się pojawić w wieku 10-14 lat. W przypadku tej choroby krążki międzykręgowe wpuklają się w obręb kręgów (na zdjęciach rentgenowskich widać zagłębienia na powierzchni blaszek granicznych kręgów), a młodym pacjentom dokucza dość często ból, pojawiający się okolicy międzyłopatkowej, czasami niżej.

Podczas wizyty u lekarza pediatry lub ortopedy rodzice dzieci z takimi schorzeniami podają w czasie wywiadu, że ich dziecko zgłasza bóle w plecach, a na dodatek obserwują, iż jednocześnie się garbi. Lekarze zalecają pływanie zarówno w przypadku wad postawy wynikających w dużym stopniu ze złych nawyków, jak i będących skutkiem choroby. Dzięki pływaniu pacjenci mogą poprawić zniekształconą sylwetkę i zmniejszyć dolegliwości bólowe, występujące w czasie wykonywania codziennych czynności. Trzeba jednak zauważyć, że nie każdy styl pływania jest wskazany przy konkretnym schorzeniu.

Pływanie przy schorzeniach ortopedycznych - żabką czy stylem grzbietowym?

W przypadku większości chorób związanych z układem mięśniowo-szkieletowym bezpiecznie można zalecać pływanie stylem grzbietowym. Wzmacnia ono głównie mięśnie brzucha, które stanowią rodzaj przeciwwagi dla kręgosłupa, wspomagają go i wzmacniają od przodu.

Pływanie stylami, w których brzuch jest skierowany do dołu, nie zawsze jest korzystne. Pływanie stylem klasycznym, czyli żabką, powoduje często niekorzystne wygięcie kręgosłupa (zarówno w odcinku lędźwiowym, jak i szyjnym), dlatego w przypadku takich dolegliwości, jak dyskopatie, raczej nie powinno być zalecane. Pływania żabką powinni też unikać pacjenci z chondromalacją, w szczególności chondromalacją stawu rzepkowo-udowego w stawie kolanowym, a także pacjenci po operacjach uszkodzonych łąkotek, gdyż podczas pływania tym stylem dochodzi do znacznej rotacji stawu. W przypadku pacjentów po rekonstrukcji:

  • łąkotek,
  • więzadeł krzyżowych,
  • troczków rzepki,
  • po operacji niestabilności rzepki

i innych tego typu zabiegach nie jest korzystne pływanie stylem klasycznym nawet po upływie jakiegoś czasu od operacji.

W przypadku schorzeń barku i występujących czasami problemów pooperacyjnych pływanie w pewnym okresie po operacji może być korzystne, lecz niekoniecznie stylem grzbietowym. Po operacji stawu barkowego można proponować pacjentowi pływanie stylem klasycznym, jednak nie na początku rehabilitacji, a w momencie, gdy już można sobie pozwolić na pewną ruchomość w obrębie stawu, a jednocześnie nie można go jeszcze zbytnio przeciążać. Na przykład po czterech miesiącach od operacji rekonstrukcji obrąbka stawowego pacjenci mogą próbować pływać żabką, ale zdecydowanie przeciwwskazane byłoby pływanie kraulem lub stylem grzbietowym.
Po upływie około pół roku od urazów i zabiegów (np. w wypadku złamań kości w okolicy stawu ramiennego) nie ma w zasadzie większych ograniczeń co do sposobów pływania.

Ćwiczenia w wodzie w odciążeniu

Pacjentowi, który przeszedł różne urazy lub wiele operacji ortopedycznych, możemy zalecić inne formy aktywności w wodzie jako skuteczny sposób rehabilitacji i dochodzenia do pełnej sprawności fizycznej. Po złamaniach kończyn dolnych, gdzie np. nastąpił zrost, jednak nie ma jeszcze pełnej przebudowy tkanki kostnej w miejscu złamania, można polecić pacjentowi ćwiczenia w wodzie: chodzenie po dnie basenu, wykonywanie przysiadów i innych obciążeń, gdy kończyny znajdują się pod wodą. Ćwiczymy w wodzie w odciążeniu, bo ze względu na siłę jej wyporu, odczuwamy mniejszą wagę naszego ciała, a ponadto woda amortyzuje wykonywane ruchy. 

Również po operacjach stawu łokciowego możemy ćwiczyć w wodzie, ponieważ stawia ona nam umiarkowany opór. W zależności od tego, jak szybko chcemy wykonać dany ruch kończyną, będziemy mogli to zrobić z mniejszym lub większym oporem.

Rehabilitacja w wodzie - woda słona czy słodka, zimna czy ciepła?

Pływanie w basenach czy w innych zbiornikach, w których znajduje się słona woda, zwiększa odciążenie i ułatwia wykonywanie zaleconych przez rehabilitantów ćwiczeń. W zależności od stopnia zasolenia i składu minerałów znajdujących się w wodzie, pływanie w niej może dodatkowo sprzyjać dochodzeniu do pełnej sprawności po urazach (np. kąpiele w Morzu Martwym, mającym wyjątkowo bogaty skład mineralny, dają nie tylko rekreacyjną przyjemność unoszenia się na powierzchni wody, ale też korzyści lecznicze). Ze względu na zazwyczaj duże stężenie soli w takich zbiornikach wodnych, należy jednak uważać na długość kąpieli. Kilka do kilkunastu minut przebywania w takiej wodzie ma korzystne działanie np. w przypadku różnych schorzeń stawów o podłożu reumatologicznym.

Jeżeli roztrenujemy się, nabierzemy pewnej wprawy i będziemy w miarę szybko pływać, np. stylem grzbietowym (wzmocnimy odpowiednio mięśnie kręgosłupa), to temperatura wody, w której pływamy, nie powinna być zbyt wysoka, optymalnie 25 st. C. Jeśli jednak będziemy w wodzie wykonywać powolne ćwiczenia, powinna ona być cieplejsza — około 30 st. C. W takich warunkach można wykonywać ćwiczenia odciążające lub stawiać pierwsze kroki w pływaniu.

Korzystając z basenów, sauny, hydromasaży i innych tego typu urządzeń w ośrodkach SPA, należy unikać tzw. szoku termicznego, który może być dużym obciążeniem dla układu krążenia. Takich sytuacji powinny zwłaszcza unikać osoby mające problemy związane z chorobą wieńcową. Przeżycie szoku termicznego może spowodować zachwianie równowagi, kłopoty z oddychaniem czy z przepływem krwi.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Tomasz Poboży, ortopeda Szpital Medicover

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.