Jak pacjenci z chorobą Parkinsona radzą sobie w czasie pandemii koronawirusa

Wojciech Machajek, Fundacja Parkinsona
opublikowano: 11-04-2020, 08:29
aktualizacja: 11-04-2020, 08:59

Utrudniony dostęp do specjalistów i leków, brak rehabilitacji, wpływ odosobnienia na psychikę - Wojciech Machajek z Fundacji Parkinsona mówi, z jakimi problemami zmagają się pacjenci z tą chorobą.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wojciech Machajek
Zobacz więcej

Wojciech Machajek Fot. materiały prasowe Fundacji Parkinsona

Największym problemem dla chorych w tej chwili, w czasie pandemii, jest dotarcie do specjalistów. Szacuje się, że na chorobę Parkinsona choruje nawet ok. 100 tys. Polaków. Oceniamy, że jest nie więcej niż 70 neurologów, którzy naprawdę znają się na tej chorobie i którzy wiedzą, jak prowadzić pacjentów z tą chorobą. Szpitale są pozamykane, przychodnie też nie funkcjonują, a jeśli już to w bardzo ograniczonym zakresie, część lekarzy jest na kwarantannie. Na szczęście mamy e-receptę. 

Dostęp do leków jest utrudniony. Duża część substancji leczniczych jest produkowana w Chinach, które powoli wychodzą z pandemii. Mnie udaje się zdobyć leki dla żony dzięki zaprzyjaźnionym farmaceutkom. 

Kolejny problem to brak rehabilitacji niezwykle ważnej zwłaszcza dla osób na początkowym i średnio zaawansowanym etapie choroby. Moja żona do tej pory była rehabilitowana codziennie. Teraz nie jest to możliwe. Trzeba naprawdę dużego hartu ducha i uporu ze strony tak chorych, jak i opiekunów, żeby wykonywać samodzielnie ćwiczenia, które do tej pory były robione pod okiem rehabilitantów.

Odosobnienie, na które jesteśmy obecnie skazani, źle wpływa na psychikę ludzi zdrowych, a tym bardziej chorych, zwłaszcza chorych przewlekle. Rozmawiam z psychologami, psychiatrami. Wszyscy się zastanawiają, jak to będzie, gdy pandemia minie, jakie piętno wywrze na psychice ludzkiej, jak poradzimy sobie z odreagowywaniem. 

Gdybyśmy mieli KOS-ChP, byłoby nam teraz łatwiej, ale zdaję sobie sprawę, że dla 80-100 tys. osób, a tyle mniej więcej jest chorych na parkinsona, nie jest łatwo zorganizować taką opiekę. Dlatego na początek może chociaż w ramach pilotażu powinni zostać nią objęci pacjenci korzystający z zaawansowanych metod leczenia, czyli DBS, duodopy, apomorfiny. To są drogie terapie, dlatego warto je wesprzeć kompleksową opieką.

POLECAMY TAKŻE: Brak opieki koordynowanej w chorobie Parkinsona komplikuje życie pacjentów w czasie pandemii [ROZMOWA z prof. Jarosławem Sławkiem]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Wojciech Machajek, Fundacja Parkinsona

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.