Jak brak ruchu odbija się na zdrowiu populacji

Dariusz Łańcucki
opublikowano: 06-08-2012, 19:18

Zwiększenie liczby osób aktywnych fizycznie w populacji światowej zmniejszyłoby liczbę zgonów oraz wydłużyłoby średnią długość życia – dowiodło badanie, którego wyniki opublikowano na łamach najnowszego wydania periodyku Lancet.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Brak aktywności fizycznej zwiększa ryzyko wielu chorób tj. choroby wieńcowej, cukrzycy typu 2, raka sutka i raka jelita grubego. Naukowcy ze szkoły medycznej w Harvardzie postanowili określić wpływ braku aktywności fizycznej na wspomniane wyżej choroby. Przy pomocy metod epidemiologicznych sprawdzili oni w jakim stopniu tryb życia pozbawiony aktywności fizycznej odpowiada za chorobowość oraz jaki wpływ miałaby zmiana trybu życia na światową śmiertelność. Brak aktywności fizycznej odpowiada globalnie za 6 proc. przypadków choroby niedokrwiennej serca (od 3,2 proc. w Azji południowo-wschodniej do 7,8 proc. w Europie), 7 proc. przypadków cukrzycy, 10 proc. przypadków raka sutka oraz 10 proc. przypadków raka jelita grubego. Siedzący tryb życia odpowiada za 9 proc. przedwczesnych śmierci. Gdyby na świecie zmniejszono liczbę osób nieaktywnych fizycznie o 10 lub 25 proc. liczba zgonów spadłaby odpowiednio o 533 tysięcy oraz 1,3 miliona rocznie. Całkowite wyeliminowanie braku aktywności fizycznej przedłużyłoby średni wiek światowej populacji o 0,68 roku.


Źródło:  Lancet 2012; 380: 219-29.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Dariusz Łańcucki

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.