Jacek Krajewski: MZ nie odejdzie od stawki kapitacyjnej, to fundament funkcjonowania POZ

opublikowano: 05-07-2021, 09:08

Intencją resortu będzie raczej uzupełnienie świadczeń POZ o dodatkowe usługi zdrowotne, finansowane w inny niż dotychczas sposób - ocenia zaproponowane przez MZ zmiany w zakresie finansowania POZ Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Chcemy zmienić system finansowania, odchodząc od płatności za każdego pacjenta zapisanego w przychodni niezależnie od odbytych wizyt, poszerzyć diagnostykę, wprowadzić premię za profilaktykę - poinformował 28 czerwca Adam Niedzielski.

O komentarz do wstępnych propozycji resortu zdrowia portal pulsmedycyny.pl poprosił Jacka Krajewskiego, prezesa PZ.

– Zespół ds. opracowania założeń zapowiadanej przez Ministerstwo Zdrowia reformy podstawowej opieki zdrowotnej najpewniej zostanie powołany na początku lipca. Konkretne nazwiska poda w stosownym czasie sam resort, ale w składzie z pewnością znajdzie się konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, przedstawiciel Narodowego Funduszu Zdrowia, MZ, Porozumienia Zielonogórskiego i być może pozostałych organizacji reprezentujących środowisko. Mogę jedynie przewidywać, że zespół nie pochyli się nad konkretnymi rozwiązaniami, ale raczej wypracuje ogólną strategię zmian i będzie opiniował jej wdrażanie - mówi Jacek Krajewski.

Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie
archiwum

Czy jego zdaniem MZ odejdzie od stawki kapitacyjnej?

– Nie sądzę, by Ministerstwo Zdrowia odeszło w finansowaniu POZ od stawki kapitacyjnej. Stanowi ona podstawę funkcjonowania POZ i pozwala na zachowanie ciągłości i pewności realizacji świadczeń. W mojej ocenie intencją resortu będzie raczej uzupełnienie świadczeń POZ o dodatkowe usługi zdrowotne, finansowane w inny niż dotychczas sposób np. fee for service (rozliczanie w oparciu o sprawozdawanie pojedynczego świadczenia i jego wycenę) lub pay for performance (finansowanie za osiągnięcie określonego efektu zdrowotnego w danej grupie pacjentów) - odpowiada Jacek Krajewski.

– Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało również wprowadzenie premiowania za jakość. Jednym ze wskaźników branych pod uwagę w trakcie oceny placówki POZ ma być liczba osób zaszczepionych w niej przeciwko COVID-19. W mojej ocenie to dobre rozwiązanie, bo daleko nam niestety do osiągnięcia odporności populacyjnej, czyli wyszczepienia 70-80 proc. polskiej populacji. Podobne rozwiązanie mogłoby zostać wdrożone w zakresie szczepień przeciwko grypie. O szczegółach Ministerstwo Zdrowia jeszcze nas nie poinformowało - wskazuje prezes Krajewski.

Od wielu lat toczy się w Polsce dyskusja o poszerzeniu panelu badań diagnostycznych.

– Jest to nadal wąskie gardło systemu, szczególnie dotkliwie odczuwane przez pacjentów. Istnieje szereg procedur diagnostycznych np. z obszaru kardiologii lub pulmonologii, które pacjent może wykonać dopiero po uzyskaniu skierowania od specjalisty. Przykładowo, jeśli chory ze wstępną diagnozą chce wykonać USG serca, musi najpierw umówić się na konsultację z kardiologiem, który skieruje go na badanie, co znacznie wydłuża kolejki - opisuje.

– Umożliwienie lekarzom rodzinnym kierowania pacjentów na większą liczbę badań z pewnością rozładowałoby nieco kolejki do specjalistów, ale przed wprowadzeniem takiego rozwiązania należałoby się zastanowić nad jego szczegółowymi zasadami. Nie można bowiem dopuścić do odwrócenia sytuacji i spowodowania, że większość pacjentów po skierowania na badania będzie się udawała wyłącznie do POZ. Należałoby opracować wspólnie ze specjalistami szczegółowe rekomendacje regulujące, w jakich sytuacjach klinicznych wskazana jest dana procedura - ocenia ekspert.

Jakiej reformy, zdaniem prezesa Porozumienia Zielonogórskiego, potrzebuje POZ?

– Zanim dojdzie do reformy POZ, musimy się także zastanowić, jaką rolę ma pełnić podstawowa opieka zdrowotna w całości systemu ochrony zdrowia, ponieważ obecnie jest ona słabo sprecyzowana. W mojej ocenie należałoby wrócić do idei lekarza rodzinnego jako gatekeepera, czyli osoby wprowadzającej pacjenta do systemu, leczącego większość podstawowych schorzeń i decydującego o dalszej drodze chorego. Wymagałoby to jednak większego wsparcia systemowego dla POZ i podkreślenia faktu, że ten segment systemu ochrony zdrowia zabezpiecza 80 proc. potrzeb zdrowotnych - stwierdza prezes PZ.

Ponadto warto upowszechnić w systemie i wzmacniać rolę interdyscyplinarnych zespołów opieki domowej, w skład których wchodziliby nie tylko lekarz rodzinny, pielęgniarka i położna, ale także inni (np. opiekun domowy, fizjoterapeuta, terapeuta zajęciowy, psycholog), tak aby w większym stopniu niż ma to miejsce obecnie możliwe było realizowanie świadczeń w miejscu zamieszkania chorego - podsumowuje Jacek Krajewski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Porozumienie Zielonogórskie: lekarze rodzinni porozumieli się z NFZ

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.