Iwabradyna wyleciała z list refundacyjnych

Redakcja
opublikowano: 20-11-2008, 00:00

Lek iwabradyna nie będzie już refundowany ze środków publicznych. Minister zdrowia zdecydowała o usunięciu jej z wykazu. Zaoszczędzone w ten sposób środki będzie można przeznaczyć na szerszą refundację terapii alternatywnych. ;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Resort zdrowia opublikował komunikat, w którym zawiadamia o decyzji i podaje jej powody.

"Minister Zdrowia, dokonując weryfikacji pod względem zasadności pozostawania produktu leczniczego w wykazie chorób oraz wykazie leków i wyrobów medycznych, które ze względu na te choroby są przepisywane bezpłatnie, za opłatą ryczałtową lub za częściową odpłatnością usuwa z wykazu: Procoralan, ivabradinum, tabl. powl. 5 i 7,5 mg".

Iwabradyna (Procoralan) stosowana jest w leczeniu objawowej przewlekłej stabilnej dławicy piersiowej u pacjentów z prawidłowym rytmem zatokowym i przeciwwskazaniami lub nietolerancją beta-adrenolityków. Zdaniem Rady Konsultacyjnej AOTM, nie ma podstaw do rekomendowania finansowania tej technologii medycznej ze środków publicznych. Nie ma bowiem dowodów naukowych wskazujących na większą efektywność kliniczną iwabradyny w stosunku do atenololu oraz amlodypiny, w przypadku przeciwwskazań do stosowania beta-adrenolityków lub nietolerancji leków z tej grupy. Działania niepożądane iwabradyny są znamiennie częstsze niż komparatorów, tj. nitratów, blokerów kanałów wapniowych, aktywatorów kanałów potasowych.
Iwabradyna może wywoływać poważne działania niepożądane ze strony układu krążenia (incydenty wieńcowe oraz zaburzenia rytmu serca), jak również zaburzenia siatkówkowe. Dodatkowo w kwestii bezpieczeństwa nie są znane długofalowe konsekwencje terapii iwabradyną.

Zdaniem resortu zdrowia, leczenie pacjentów z brakiem tolerancji na beta-blokery lekami z grupy blokerów kanałów wapniowych jest z punktu widzenia płatnika i wydatków refundacyjnych bardziej opłacalne, gdyż wydatki na taką terapię są mniejsze niż przy stosowaniu iwabradyny.

Bezsprzecznie u osób z brakiem tolerancji na beta-blokery ten sam efekt terapeutyczny jest osiągalny przy zastosowaniu leków z grupy blokerów kanałów wapniowych, długo działających azotanów lub nikorandilu i powoduje mniejsze wydatki refundacyjne.

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że zastosowanie wymienionych terapii alternatywnych dla iwabradyny spowoduje oszczędności, które będą mogły być przeznaczone na refundowanie innych produktów i poprawę dostępności do wymienionych terapii przez szerszą grupę pacjentów.

Servier będzie się odwoływał o tej decyzji - czytaj:
Iwabradyna jeszcze refundowana

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.