Istotne szczepienia dodatkowe

Ewa Szarkowska
opublikowano: 08-01-2003, 00:00

"Choroby zakaźne wieku dziecięcego są nieprzewidywalne i nie omijają nawet najzdrowszych. I dlatego należy zawsze informować rodziców o możliwości dodatkowej immunizacji i obowiązkowo odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej pacjenta. Zawsze może się zdarzyć, że pacjent poważnie zachoruje i potem sam lub jego rodzina będzie miał do lekarza pretensje o to, że nie udzielił mu takiej informacji. Warto pamiętać, że zdarzają się również sprawy sądowe z tym związane"- mówi dr n. med. Ewa Maria Duszczyk, adiunkt Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego AM w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
-Polski kalendarz szczepień zawiera, poza obowiązkowymi, także szczepienia zalecane. Lekarze twierdzą, że nie cieszą się one popularnością, bo pacjenci muszą za nie płacić.
- Nie zgodziłabym się z tą opinią. Po pierwsze, jeśli lekarz ma zawartą umowę z kasą chorych, to pacjent lub jego rodzina pokrywa tylko koszt samej szczepionki. Koszt kwalifikacji i iniekcji jest bezpłatny. Po drugie, z badań ankietowych prowadzonych wśród rodziców wynika, że chcą być informowani o możliwości dodatkowych szczepień swoich dzieci. Co więcej, jeśli ich pociecha w wyniku przebytej choroby wieku dziecięcego doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu - klasycznym przykładem jest utrata słuchu u dziecka w przebiegu świnki - wręcz mają żal, że nie wiedzieli o tym, iż szczepiąc dziecko można było tego uniknąć.

- Uważa więc pani, że lekarz z własnej inicjatywy powinien zawsze informować rodziców o takich możliwościach?
- Choroby zakaźne wieku dziecięcego są nieprzewidywalne i nie omijają nawet najzdrowszych. I dlatego należy zawsze informować o możliwości dodatkowej immunizacji i obowiązkowo odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej pacjenta. Bo zawsze może zdarzyć się, że pacjent poważnie zachoruje i potem sam lub jego rodzina będzie miał do lekarza pretensje o to, że nie udzielił takiej informacji. Warto pamiętać, że zdarzają się również sprawy sądowe z tym związane.

- Jakie szczepienia dodatkowe zaleca się w Polsce?
- Kalendarz szczepień zalecanych jest co roku bogatszy. Należy do nich szczepienie skojarzone przeciwko odrze, śwince i różyczce, szczepienie przeciwko grypie, przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych, Haemophilus influenzae typu B, monowalenta szczepionka przeciw śwince oraz acelularne szczepionki przeciwko krztuścowi. Jest także szereg szczepionek, nie uwzględnionych w kalendarzu szczepień zalecanych, ale zarejestrowanych w Polsce, na przykład szczepionka przeciwko ospie wietrznej czy szczepionki skojarzone zawierające kilka komponentów, np. błonicę, tężec, krztusiec i Haemophilus influenzae typu B.

- Czy kalendarz szczepień dopuszcza, by w miejsce monowalentnej (pojedynczej) szczepionki w kalendarzu szczepień obowiązkowych zastosować szczepionkę skojarzoną?
- W krajach Unii Europejskiej coraz częściej w miejsce szczepionek monowalentnych obowiązkowo stosowane są szczepionki skojarzone. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że zamiast dwóch lub trzech iniekcji wykonuje się jedną. A to, szczególnie w przypadku dzieci, ma bardzo duże znacznie. W Polsce, poza szczepionką skojarzoną przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi - żadna inna szczepionka skojarzona nie znalazła się w kalendarzu szczepień obowiązkowych. Z reguły mają one status szczepionek zalecanych bądź po prostu dostępnych na rynku. Nie ma jednak żadnych przeszkód medycznych, by lekarz praktyk w miejsce monowalentnej szczepionki w kalendarzu szczepień obowiązkowych, zaproponował szczepionkę skojarzoną.

- Czy to oznacza, że zamiast szczepić dziecko trzema pojedynczymi szczepionkami przeciw odrze, śwince czy różyczce, można zastosować jedną skojarzoną?
- Ta popularna szczepionka skojarzona jest od dawna stosowana zamiennie w miejsce monowalentnej szczepionki odrowej. Polski kalendarz szczepień zawiera dwie dawki obowiązkowej szczepionki przeciwko odrze. Pierwsza między 13. a 15. miesiącem życia, druga dawka przypominająca - w 7 roku życia. I właśnie w miejsce obowiązkowej szczepionki odrowej zaleca się szczepionkę skojarzoną przeciwko odrze, śwince i różyczce.

- Coraz więcej rodziców małych dzieci, szczególnie dziewczynek, decyduje się na podanie tej szczepionki. Jak postępować, kiedy dziewczynka ma 13 lat i z kalendarza szczepień obowiązkowych wynika, że powinna być zaszczepiona przeciw różyczce?
- Należy wytłumaczyć rodzicom, że nie powinni się niepokoić i zgodnie z zaleceniami kalendarza szczepień podać szczepionkę monowalentną w 13 roku życia, by podnieść miano przeciwciał. Szczepienie przeciw różyczce jest bardzo ważne. Wprawdzie jego celem, tak jak w przypadku innych szczepień, jest uchronienie osoby szczepionej przed konsekwencjami choroby zakaźnej, ale przede wszystkim chodzi o zabezpieczenie następnego pokolenia przed zespołem różyczki wrodzonej.

- Czy przeciwwskazaniem do podania szczepionki skojarzonej przeciwko odrze, śwince i różyczce może być wcześniejsze zaszczepienie dziecka monowaletną szczepionką przeciwko śwince?
- Zastosowanie monowaletnej szczepionki przeciw śwince nie wyklucza późniejszego zaszczepienia szczepionką skojarzoną. Szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce jest bezpieczna i może być stosowana nawet u osoby, która już chorowała na któreś z tych trzech schorzeń. Przebyta choroba nie wyklucza takiego szczepienia, zwłaszcza jeśli były jakiekolwiek wątpliwości związane z diagnozą. Czasami bowiem naprawdę trudno jednoznacznie określić, czy zespół chorobowy, który demonstruje pacjent, to na pewno jest różyczka czy świnka. W tych przypadkach jest dużo pomyłek.

- W kalendarzu szczepień obowiązkowych przewidziano szczepienie gimnazjalistów przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Czy obejmuje ono 14-latków zaszczepionych wcześniej w ramach różnego rodzaju akcji i programów promocyjnych?
- Jest to bardzo ważne szczepienie, które ma uchronić dorastające dzieci przed zakażeniem m. in. drogą seksualną. Ale dotyczy tylko tej młodzieży, która w ogóle nie była dotąd szczepiona przeciwko wzw typu B. Nie ma natomiast żadnej potrzeby, by podawać szczepionkę przeciw żółtaczce typu B dzieciom już wcześniej zaszczepionym. Obecny kalendarz szczepień nie przewiduje bowiem dawek przypominających. Szczepimy w schemacie 0-1-6. Dawki przypominające obowiązują w Polsce tylko niektórych pracowników służby zdrowia, bezpośrednio narażonych na kontakt z tym wirusem.

- Czy lekarz podstawowej opieki zdrowotnej powinien rutynowo dopytywać się każdego pacjenta o jego dodatkowe szczepienia?
- Lekarz zawsze powinien wiedzieć o wszystkich szczepieniach. I dlatego tak ważna jest dokumentacja. Wszelkie informacje o szczepieniach konkretnego pacjenta powinny być wpisane w kartę szczepień, która zwykle jest w ambulatorium i w książeczce zdrowia. Niestety, wielu rodziców pogubiło karty szczepień swoich dzieci, które dostali z likwidowanych gabinetów szkolnych i teraz trwa mrówcza praca, by je odtworzyć. Jeśli ktoś takiej dokumentacji nie ma, to traktujemy takiego pacjenta jak nieszczepionego i musimy jeszcze raz go zaszczepić.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.