Irena Rej: podstawą tworzenia skutecznego prawa w ochronie zdrowia jest cel i wsparcie kluczowych interesariuszy

MS/Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „FARMACJA POLSKA”
opublikowano: 17-08-2021, 14:22

Tworząc prawo w ochronie zdrowia należy postawić jasno wyznaczony cel i dopuścić do głosu interesariuszy. Wśród nich pacjentów, którzy powinni być decyzyjni w swojej sprawie i producentów leków - mogących wesprzeć konieczne w ochronie zdrowia zmiany - uważa Irena Rej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prezes Izby Gospodarczej „FARMACJA POLSKA”, Irena Rej podkreśla, że dziś proces ten wydaje się przebiegać zgoła inaczej. W ten sposób odnosi się do strategicznego dokumentu przyjętego przez Radę Ministrów sporo ponad 1000 dni temu - „Polityka lekowa państwa na lata 2018-2022”.

Prezes Irena Rej postuluje, aby tworząc prawo w ochronie zdrowia dopuścić do głosu interesariuszy, w tym pacjentów i producentów leków
FOT: Izba Gospodarcza "Farmacja Polska"

Przy tworzeniu prawa w ochronie zdrowia wciąż powielamy te same błędy

- Czy przez blisko trzy lata dokonaliśmy właściwej ewaluacji założeń, celów i realizacji przyjętego projektu? Czy nowe regulacje w ochronie zdrowia planujemy w Polsce w oparciu o rzetelne i miarodajne dane, które pozwalają projektować zmiany w prawie w odpowiedzi na faktyczne potrzeby pacjentów, szpitali, a wreszcie - systemu ochrony zdrowia? - pyta?

Ekspertka wyjaśnia, że wnioski są mało optymistyczne i co roku takie same.

- W procesie stanowienia prawa w polskiej ochronie zdrowia brakuje jasno określonych celów dla procedowanych regulacji a nowe rozwiązania prawodawcze mają niewystarczające uzasadnienie w danych i rejestrach. Co więcej proces konsultacji z kluczowymi interesariuszami bywa oceniany jako niekonstruktywny – wyjaśnia.

Ponadto - dodaje - od lat wciąż borykamy się z nierównościami w zdrowiu, rosnącym z każdym rokiem wyzwaniem są problemy kadrowe w ochronie zdrowia a znaczącym problemem pozostaje niedofinansowanie sektora polskiej opieki zdrowotnej.

RDTL - ten program wciąż nie ułatwia chorym dostępu do leków

Jako przykład, źle funkcjonujących prawnych rozwiązań, podaje działający w Polsce program pod nazwą Ratunkowy Dostęp do Technologii Lekowych.

- Wydaje się naturalne, że tryb dostępu do niedostępnych w innym trybie, a koniecznych dla danego pacjenta terapii powinien być ekspresowy (ratunkowy). Praktyka pokazuje jednak nieco inną rzeczywistość – zaznacza.

Zwraca uwagą, że wprowadzone w programie RDTL zmiany wcale nie przyspieszyły procesu ubiegania się o dostęp do leczenia.

– Po zmianach, proces ubiegania się o terapię jest wciąż kilkuetapowy, a poszczególne zmiany nie są jednoznacznie zrozumiałe dla ich beneficjentów. Co więcej, mimo postulatów środowisk pacjentów chory wciąż nie jest stroną postępowania. Podlega decyzji wydawanej przez innych, pomimo że chodzi o niego - o jego zdrowie i życie – podkreśla.

“Czarna lista leków” niedostępnych dla Polaków nawet w ramach RDTL

Dodaje: Innym zaskakującym przykładem w kontekście programu RDTL jest tak zwana czarna lista – wykaz terapii, które nie mogą być sfinansowane w ramach tej procedury.

- 123 pozycje to lista terapii zatwierdzonych przez Europejską Agencję Leków (EMA) i dopuszczonych do obrotu na polskim rynku, które nie są w Polsce refundowane i nie mogą być sfinansowane w ramach procedury RDTL. Wiele z nich stanowi standard leczenia, jest elementem wytycznych i zaleceń towarzystw naukowych. Co w sytuacji, kiedy zgodnie z aktualną wiedzą medyczną to właśnie któraś z terapii z czarnej listy jest dla chorego ostatnią deską ratunku? Na to pytanie regulator niestety nie przewidział odpowiedzi – wyjaśnia prezes Irena Rej.

Branża farmaceutyczna i pacjenci to istotni partnerzy legislatora

Ekspertka tłumaczy, że pomimo braku odpowiedzi na te pytania, pacjenci nie przestają ich zadawać.

- Bywa, że wnioski przedstawiane przez różnych interesariuszy, między innymi w zakresie problemu nierówności w zdrowiu, bywają skrajnie rozbieżne. Czy nie należałoby zatem skonfrontować ze sobą danych, faktów i postarać się wspólnie wyciągnąć konstruktywne wnioski? Do tego potrzeba rzetelnych danych i rejestrów, które wciąż pozostawiają wiele do życzenia, i partnerskiego traktowania wszystkich zainteresowanych stron – mówi.

Zaznacza: Potrzeba, by pacjent był decyzyjnym podmiotem w swojej własnej sprawie a producenci leków istotnym partnerem, mogącym znacząco wesprzeć konieczne w ochronie zdrowia zmiany.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Branża o noweli ustawy refundacyjnej: w OSR nie wskazano wszystkich konsekwencji, które wywoła

Irena Rej: centralizacja zamówień na leki refundowane to duże ryzyko

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.