Interwencja musi iść w parze z rehabilitacją

Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 30-05-2011, 00:00

Ogromny postęp, jaki dokonał się w polskiej kardiologii interwencyjnej jest marnotrawiony z powodu bardzo słabej opieki medycznej nad pacjentami po przebytym zawale serca, opuszczającymi szpital – postulowano podczas międzynarodowej konferencji naukowej „Nierówności w zdrowiu w miastach i na terenach wiejskich”, która odbywała się 20-21 maja w Łodzi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W konferencji pod honorowym patronatem wicepremiera Waldemara Pawlaka uczestniczyli przedstawiciele władz lokalnych i środowiska akademickiego, a także eksperci ze świata medycyny.
Jak wynika z Rejestru Ostrych Zespołów Wieńcowych, Polska znajduje się w czołówce europejskiej pod względem dostępności do leczenia inwazyjnego zawału serca oraz jakości stosowanych procedur.
„Polska może być dumna z osiągnięć kardiologii interwencyjnej. Dzisiaj każdy pacjent z objawami zawału może liczyć na natychmiastową pomoc, która w wielu przypadkach ratuje życie. Niestety, często zdarza się, że po opuszczeniu szpitala pacjent nie ma zapewnionej należytej opieki kardiologicznej” – mówi prof. dr hab. med. Jarosław Drożdż z Regionalnego Centrum Chorób Serca w Łodzi.
„W wyniku zaniedbań w długoterminowej opiece nad chorymi po zawałach, niweczone są wcześniejsze sukcesy leczenia szpitalnego. W ten sposób marnowane są nakłady na nowoczesne leczenie inwazyjne. Chorzy po wyjściu ze szpitala powinni mieć zagwarantowany dostęp do kardiologa, właściwą opiekę lekarza poz, możliwość rehabilitacji oraz szansę na korzystanie z nowoczesnych farmakoterapii. Wymaga to większego zaangażowania zarówno środowiska lekarskiego, jak i płatnika oraz decydentów systemu ochrony zdrowia” – przekonuje prof. dr hab. med. Piotr Podolec z Kliniki Chorób Sreca i Naczyń Instytutu Kardiologii CM UJ w Krakowie, przewodniczący Polskiego Forum Profilaktyki Chorób Układu Krążenia.
Wśród bolączek długoterminowej opieki nad zawałowcami eksperci wymieniają: niedostateczny dostęp pacjentów do lekarzy-kardiologów, a także do rehabilitacji kardiologicznej prowadzonej zarówno w szpitalnych oddziałach rehabilitacyjnych, jak i ambulatoryjnie, w poradniach. Bardzo słabo jest też z edukacją pacjentów po przebytym zawale - z powodu małej świadomości zdrowotnej i niewystarczającej wiedzy pacjenci często nie stosują się do zaleceń lekarskich i przerywają przepisaną im farmakoterapię. W konsekwencji, kolejny zawał mięśnia sercowego występuje najczęściej w ciągu 12 miesięcy po pierwszym incydencie.
Uczestnicy konferencji zgodzili się, że konieczne jest wprowadzenie kompleksowej, długoterminowej opieki nad pacjentami po przebytym zawale.
Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.