Interwencja chirurgiczna przy obrzęku mózgu

Monika Wysocka
04-03-2004, 00:00

Spektakularny efekt osiągnęli wałbrzyscy neurochirurdzy, którzy zdecydowali się na operacyjne odbarczenie w przypadku złośliwego, tj. opornego na leczenie zachowawcze, obrzęku mózgu u 7-letniej dziewczynki.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Do wypadku doszło w połowie stycznia: na głowę 7-letniej dziewczynki spadła bryła lodu z dachu jednego z budynków. Roksana trafiła do Specjalistycznego Szpitala im. Sokołowskiego w Wałbrzychu. ?Kiedy do nas przyjechała była głęboko nieprzytomna, miała szerokie, sztywne źrenice. Umierała. Zastosowaliśmy najpierw wszystkie pozaoperacyjne sposoby obniżenia ciśnienia wewnątrzczaszkowego - ale ani farmakologia, ani hiperwentylacja nie dały efektów. W tomografii komputerowej zaś widać było ogromny obrzęk mózgu, bez innych zmian. Zdecydowaliśmy się operować, choć tego typu zabiegi, szczególnie u dzieci przeprowadzane są niezwykle rzadko" - opowiada dr Adam Druszcz z Kliniki Neurochirurgii w wałbrzyskim szpitalu.
Złośliwy obrzęk mózgu, bez towarzyszących mu innych objawów - krwiaka czy ogniskowego uszkodzenia mózgu - zdarza się rzadko. Dochodzi do niego przede wszystkim w wyniku urazu. Problem polega na tym, że jeśli nie poddaje się on leczeniu zachowawczemu, alternatywą jest ryzykowny zabieg chirurgiczny.
?Jest to tzw. zabieg radykalnego odbarczania kostno-twardówkowego dwuczołowo, dwuciemieniowo, dwuskroniowego. Metoda polega na zdjęciu kości pokrywy czaszki, przecięciu opony twardej, podwiązaniu zatoki strzałkowej górnej i przycięciu w całości sierpu mózgu, dzięki czemu uzyskujemy zwiększenie objętości dostępnej dla obrzękniętego mózgu. W ten sposób zapobiegamy najgroźniejszemu w tym przypadku powikłaniu, czyli wklinowaniu się mózgu" - tłumaczy dr A. Druszcz.
Tego typu zabiegi znane są już od kilku lat, jednak w Polsce wykonuje się je stosunkowo rzadko. A wyjątkowo rzadko u dzieci. Operacja jest ryzykowna, gdyż przy bardzo dużym obrzęku lekarze mogą nie zdążyć zamknąć czaszki i konieczna może okazać się resekcja tkanki mózgowej. Czasami chorzy giną na stole operacyjnym. ?Przy braku interwencji dochodzi do wklinowania się mózgu i śmierci chorego. Podjęcie ryzyka jest jak najbardziej zasadne, bo i tak operacja zwiększa szanse na przeżycie w porównaniu do braku jakiejkolwiek interwencji" - uważa A. Druszcz.
W przypadku 7-letniej Roksany interwencja chirurgiczna przyniosła niezwykłe wręcz efekty. Dziecko obudziło się jedynie z dyskretnym niedowładem, bez większych zmian psychologicznych.

















Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Interwencja chirurgiczna przy obrzęku mózgu
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.