Instytucja lekarza rodzinnego wymaga zmian

opublikowano: 15-11-2013, 08:24

Marcin Szulwiński, prezes Grupy Nowy Szpital, nie szczędzi krytyki systemowi ochrony zdrowia. Apeluje do władz by możliwie szybko rozpocząć dyskusję o funkcjonowaniu lekarza rodzinnego w systemie ochrony zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Kolejki w szpitalnych oddziałach ratunkowych oraz do specjalistów to - w ocenie Marcina Szulwińskiego - najbardziej namacalny dowód na to, że instytucja lekarza rodzinnego nie działa prawidłowo. Zdaniem prezesa GNS do wielu trudnych a często tragicznych dla pacjentów sytuacji nie dochodziłoby gdyby system poz funkcjonował właściwie.

None
None

W dalszej kolejności zmianie powinny ulec elementy systemu, które pomagają lekarzom rodzinnym sprawować opiekę nad pacjentem w momemncie gdy kończą się jego możliwości - m.in. chodzi o promowanie placówek medycznych świadczących kompleksowe usługi, czy tworzenie tzw. sieci szpitali.

"Obecnie politycy i NFZ zastanawiają jak trochę zabrać jednym szpitalom, żeby dodać innym. Sytuacja pacjentów nie poprawi się, dopóki nie zwiększymy rangi i roli lekarza rodzinnego w systemie ochrony zdrowia"– uważa Marcin Szulwiński.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.