Innowacyjne firmy farmaceutyczne partnerami gospodarczymi Polski

Partnerem sekcji jest SERVIER
opublikowano: 20-12-2017, 02:00

Transformacja polskiej gospodarki w stronę innowacyjności wymaga od rządu formułowania zachęt skierowanych do zagranicznych inwestorów. Zdaniem ekspertów uczestniczących w debacie „Pulsu Biznesu” — „Partnerzy polskiej gospodarki”, nasz kraj jest atrakcyjnym miejscem do lokowania inwestycji badawczo-rozwojowych, czego dowodem jest obecność tu tak dużych graczy jak Servier Polska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ostatnie 25 lat rozwoju gospodarczego Polski nie byłoby możliwe bez silnego wsparcia ze strony zagranicznych inwestorów. Oni nadal dostrzegają ogromny potencjał drzemiący w naszym kraju. 

Status przyjaciela polskiego przemysłu

Jednym z priorytetów gospodarczych wymienionych w „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” jest stymulacja najbardziej innowacyjnych branż, wśród których wysoko plasują się firmy z innowacyjnego sektora biotechnologiczno-farmaceutycznego. „Wynika to z prostej analizy danych. Przemysł farmaceutyczny jest drugą — po przemyśle obronnym — gałęzią gospodarki wydającą najwięcej na badania i rozwój. Bylibyśmy nieroztropni, gdybyśmy nie chcieli rozwijać tych kompetencji w Polsce” — podkreśliła Jadwiga Emilewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju. 

Jej zdaniem, na rynku jest miejsce zarówno dla dużych koncernów farmaceutycznych, zainteresowanych opracowywaniem nowych formulacji leków, jak też dla małych i średnich przedsiębiorstw, które przygotowują nowe molekuły i odprzedają je dużym producentom farmaceutycznym. „To dla nas również bardzo istotne, gdyż wskazuje, że Polska dysponuje „naturalnym surowcem”, jakim jest kapitał ludzki” — zaznaczyła wiceminister. 

Międzyresortowe prace nad konkretnymi zachętami inwestycyjnymi już trwają. Jedną z nich jest przyznawanie statusu „przyjaciela polskiego przemysłu”. Będą mogli go otrzymać przedsiębiorcy inwestujący przede wszystkim w centra badawczo-rozwojowe, zatrudniający pracowników w tej sferze czy płacący  podatki w Polsce. Dodatkowym kryterium będzie liczba nowo opracowywanych leków. 

„Najważniejsza nasza działalność koncentruje się na inwestycjach w badania i rozwój. Chcemy podkreślać potencjał polskich naukowców i ośrodków klinicznych, z którymi wspólnie prowadzimy wartościowe badania” — zapewniła Joanna Drewla, dyrektor generalna Servier Polska.

Rząd zachęca inwestorów

Producenci leków obdarzeni statusem „przyjaciela” będą mogli liczyć na konkretne benefity, m.in. uproszczoną i przyspieszoną ścieżkę negocjacji refundacyjnych. „Dodatkowo w Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów będziemy dyskutować o ostatecznym zagwarantowaniu 17 proc. budżetu NFZ na refundację leków i wsparcie polityki innowacyjnej — podkreśliła Jadwiga Emilewicz. — Chcemy pokazać, że wpisanie biotechnologii i farmacji, na listę branż istotnych dla strategii rządu, ma rzeczywiste przełożenie na praktykę”. 

Ambitne plany resortu rozwoju znajdują potwierdzenie w pracach legislacyjnych Ministerstwa Zdrowia. W ocenie Edyty Matusik, naczelnik Wydziału Refundacyjno-Analitycznego Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia, z dwóch głównych nurtów wpisujących się w debatę nad partnerstwem na rzecz rozwoju polskiej gospodarki, należy szczególnie wyróżnić zapisy, które znajdą się w nowelizowanej ustawie refundacyjnej. 

„Jednym z nich będzie tzw. współczynnik RTR, czyli Refundacyjny Tryb Rozwojowy. Naszym celem jest zachęcenie producentów do zwiększenia produkcji leków na terenie Polski, co pozwoli nam stać się źródłem zaopatrzenia w leki dla krajów ościennych. Jesteśmy przekonani, że większe zaangażowanie inwestycyjne sektora farmaceutycznego na terenie Polski będzie owocować lepszym zaopatrzeniem w leki, co przełoży się na większe bezpieczeństwo lekowe społeczeństwa” — powiedziała Edyta Matusik. 

Drugim kluczowym dla sektora farmaceutycznego projektem jest opracowywany w Ministerstwie Zdrowia dokument strategiczny „Polityka lekowa państwa”. „Mamy nadzieję, że pozwoli nam ona określić wytyczne dla przemysłu farmaceutycznego oraz naszego podejścia refundacyjnego” — oceniła Edyta Matusik.

Klucz do rozwoju

Pozytywnym przykładem zaangażowania inwestycyjnego grupy Servier w naszym kraju jest otwarcie nowoczesnego laboratorium kontroli jakości leków na warszawskiej Białołęce. W ocenie Colma Murphy’ego, dyrektora Zakładu Produkcyjnego Servier Polska, stało się to dzięki zaufaniu, jakim centrala firmy obdarza polską załogę. „Doświadczenia i działalność grupy Servier w Polsce nie byłyby możliwe bez ogromnego zaangażowania polskich pracowników, z jakim mamy do czynienia od kilkunastu lat. Obecnie możemy pochwalić się personelem, który uznany został przez całą grupę Servier i uczestniczy w audytach jakościowych nie tylko w regionie, ale również na całym świecie” — ocenił Colm Murphy. 

Dyrektor białołęckiego zakładu docenił ogromne wsparcie kompetencyjne, jakie uzyskała firma w Polsce ze strony utalentowanych ludzi. „Przez te wszystkie lata Polska oraz jej obywatele dokonali ogromnego postępu zarówno w zakresie swoich kwalifikacji, jak i otwartości na zmiany. Dowodem na to jest obecna dyskusja nad nowymi rozwiązaniami. Dzięki temu jesteśmy w stanie wspierać procesy transformacji. Jesteśmy przekonani, że przemysł farmaceutyczny będzie wspomagać i napędzać rozwój gospodarczy kraju” — stwierdził Colm Murphy.

Zdaniem Iwony Chojnowskiej-Haponik, dyrektor Departamentu Inwestycji Zagranicznych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, zaangażowanie zagranicznych inwestorów nie jest zaskakujące. 

„Po kryzysie z 2008 roku staliśmy się bezpiecznym portem — ze stabilną sytuacją ekonomiczną i solidnymi fundamentami gospodarczymi. Sprzyja nam również położenie na mapie — jesteśmy największym krajem w regionie i jednym z największych w Unii Europejskiej, a nasz wewnętrzny rynek z ponad 38 mln konsumentów jest niewątpliwą zachętą dla potencjalnych inwestorów” — oceniła Iwona Chojnowska-Haponik. 

Preferowanie lokalnych dostawców

W trakcie dyskusji podkreślono również, że zagraniczni inwestorzy lokujący swój kapitał w Polsce stają się również lokalnymi motorami wzrostu gospodarczego. „Wszystkie materiały i usługi, jakie wykorzystujemy w naszym zakładzie produkcyjnym, staramy się pozyskiwać w miarę możliwości z najbliższego otoczenia. O ile substancja aktywna leku pochodzi z Francji, o tyle wszystkie inne składniki niezbędne w produkcji farmaceutyków pochodzą z Warszawy i jej okolic” — zauważył Colm Murphy. 

Pozyskiwanie miejscowych surowców nie jest jedyną formą partycypowania w rozwoju polskiej gospodarki. Servier Polska chętnie korzysta również z rozwiązań technologicznych dostarczanych przez polskich przedsiębiorców. Przykładami mogą być: funkcjonująca w białołęckim zakładzie linia pakująca, dostarczona przez poznańską firmę oraz oprogramowanie krakowskiego kontrahenta służące zarządzaniu procesem produkcji. „Mieliśmy okazję testować je w naszym zakładzie przez rok i w efekcie doszliśmy do wniosku, że chcemy je wdrożyć nie tylko u nas, ale również w innych zakładach produkcyjnych grupy Servier na całym świecie. To pokazuje, jak firma o znaczeniu lokalnym może się globalizować dzięki współpracy z takim partnerem jak my” — wskazał Colm Murphy.

Potrzeba przejrzystości i stabilnych warunków działania

Eksperci uczestniczący w debacie przyznali, że historia rozwoju grupy Servier w Polsce w sposób naturalny wpisana jest w transformację gospodarczą naszego kraju. „Servier towarzyszył nam w transformacji niemal od samego początku i to, co dzisiaj zobaczyliśmy w nowo otwartym laboratorium, jest żywym dowodem na realizację planów premiera Mateusza Morawieckiego — chęci przejścia do kolejnej fazy rozwoju polskiego państwa i gospodarki” — oceniła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. 

Zwróciła uwagę, że polskie społeczeństwo może mieć powody do dumy, bo wychodząc z zacofanej gospodarki i przemysłu opartego na surowcach, dziś może toczyć rozmowy wokół nowoczesnych laboratoriów, które mają ambicje być środowiskiem dla globalnego rozwoju naukowo-technicznego. 

Zaznaczyła jednak, że trwała realizacja planu tworzenia innowacyjnej gospodarki wymaga zagwarantowania obu stronom dialogu przejrzystości i stabilności rozwoju. „O ile działalność produkcyjną można we współczesnym świecie łatwo spakować i przenieść, o tyle działalność naukowo-rozwojowa wiąże się zazwyczaj nie tylko z dużymi inwestycjami, ale również z budowaniem relacji z wysoko wykwalifikowanymi pracownikami, którzy przeważnie nie są tak mobilni jak proste linie produkcyjne” — zwróciła uwagę Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Jej zdaniem, proponowane przywileje partnera polskiego przemysłu, wyrażone w uproszczonej ścieżce refundacyjnej i zagwarantowaniu 17 proc. wydatków na leki w budżecie NFZ, nie mówią jednak nic o gwarancjach dla inwestorów. „W moim odczuciu, powinna się ona przejawiać w zapisaniu wprost w polityce zdrowotnej państwa,  że będziemy korzystać z efektu postępu naukowo-badawczego. To musi się wyrazić nie tylko w gwarancji 17 proc. środków NFZ przeznaczanych na leki, ale również w jasnym zdefiniowaniu, jaka części z tych środków będzie przeznaczana na innowacje, które pozwolą nam na poradzenie sobie z rosnącymi potrzebami i kosztami systemu ochrony zdrowia” — oceniła ekspertka.

Współpraca na rzecz edukacji

Na dobrą współpracę z zagranicznymi firmami farmaceutycznymi, takimi jak Servier, wskazuje również środowisko lekarzy. „Bardzo często firmy innowacyjne nie ograniczają się do dostarczania leków, ale również inicjują wczesną diagnostykę czy kampanie profilaktyczne współpracując ze środowiskiem lekarskim nad działaniami edukacyjnymi” — wymienił dr n. med. Janusz Meder, onkolog ze stołecznego Centrum Onkologii, prezes Polskiej Unii Onkologii. 

Zwrócił uwagę, że dane Światowej Organizacji Zdrowia jednoznacznie pokazują, że blisko 40 proc. zachorowań na raka można uniknąć pod warunkiem zmiany szkodliwych dla zdrowia nawyków. „Dlatego też nasza współpraca powinna opierać się na wieloletnim procesie edukacyjnym i kampaniach skierowanych do pacjentów” — ocenił dr Meder. Według niego, takie działania są realizowane przez Polską Unię Onkologii, ale również przez grupę Servier, która od kilkunastu lat prowadzi szerokie akcje społeczne ukierunkowane na profilaktykę i wykrywanie chorób.

„Chodzi o akcję „Servier dla Serca” czy inicjatywę „Forum Przeciwko Depresji” — wyjaśnia Joanna Drewla, dyrektor generalna Servier Polska i dodaje — W tym roku rozpoczęliśmy zupełnie nową kampanię: „Servier — Wyłącz Raka” ukierunkowaną na działania profilaktyczne w zakresie chorób nowotworowych”. 

Ambitne plany na 2018 rok

Dyrektor generalna Servier Polska przyznała, że ambicja polskiej załogi nie wyczerpała się na stworzeniu nowego laboratorium. W planach władz spółki jest rejestracja kolejnych leków w Polsce, co łączy się z uruchomieniem ich produkcji w naszym kraju. 

„Liczymy na zwiększenie eksportu produkowanych przez nas preparatów z około 40 proc. do co najmniej 50 proc. w najbliższym czasie. Chcemy również silnie rozwijać się w obszarze onkologii — obecnie dla polskich pacjentów jest dostępny jeden nasz lek, natomiast w procesie refundacyjnym jest drugi. Oczekujemy, że w perspektywie kilku najbliższych lat uda nam się wprowadzić na rynek światowy, a także polski kilka kolejnych molekuł onkologicznych” — zaznaczyła Joanna Drewla.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Partnerem sekcji jest SERVIER

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.