Hybrydowa telerehabilitacja kardiologiczna bliżej pacjentów

Rozmawiała Monika Rachtan
opublikowano: 08-07-2021, 17:26

Wczesna rehabilitacja kardiologiczna powinna obejmować wszystkich pacjentów po incydentach sercowych w stanie stabilnym. Dane przedstawione przez prof. dr. hab. n. med. Ryszarda Piotrowicza wskazują jednak, że otrzymuje ją 20-25 proc. pacjentów. Czy hybrydowa telerehabilitacja kardiologiczna może spełnić potrzeby pacjentów po incydentach sercowo-naczyniowych?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Hybrydowa telerehabilitacja kardiologiczna funkcjonuje w Polsce od kilku lat i jest finansowana przez płatnika publicznego. Korzysta z niej jednak mała liczba pacjentów. Czy jest problem z przekazem informacji o tym świadczeniu?

W Polsce bardzo powoli rośnie liczba ośrodków, które realizują hybrydową telerehabilitację kardiologiczną. Obecnie funkcjonuje ich zaledwie kilkanaście. Wielu lekarzy specjalistów, ale także podstawowej opieki zdrowotnej nie ma pojęcia, że taka forma rehabilitacji istnieje i nie wiedzą, gdzie mogą skierować swoich pacjentów w celu uzyskania takiego świadczenia. Sami pacjenci, gdy dowiadują się o takiej formie rehabilitacji, reagują bardzo pozytywnie, dopytują, gdzie mogą z niej skorzystać.

O kim mowa

Prof. dr hab. n. med. Ryszard Piotrowicz - specjalista chorób wewnętrznych i kardiologii, konsultant Narodowego Instytutu Kardiologii i wykładowca Wyższej Szkoły Rehabilitacji w Warszawie.

Hybrydowa telerehabilitacja kardiologiczna to świadczenie, które jest dość dobrze wyceniane przez płatnika. Ponadto jego realizacja nie obciąża dodatkowo ośrodków. Taka forma rehabilitacji jest uznana przez światowe, europejskie i polskie towarzystwa naukowe, co przez lata potwierdzano w wielu publikacjach naukowych. Pomimo że nasze doświadczenia w jej stosowaniu wskazują, że jest to bardzo dobra metoda terapii, istnieją pewne bariery, które nie pozwalają na jej upowszechnienie w społeczeństwie.

Kilkanaście ośrodków realizujących to świadczenie w Polsce to zdecydowanie za mało, szczególnie że zdarzenia sercowo-naczyniowe są główną przyczyną zgonów w naszym kraju. Czy ośrodki, które chcą realizować hybrydową telerehabilitację kardiologiczną, muszą spełniać jakieś specjalne kryteria?

Jak sama nazwa wskazuje, rehabilitacja jest hybrydowa, tzn. składa się z dwóch etapów. Pierwszy - zdefiniowany przez ministra zdrowia i prezesa NFZ - jest taki sam, jak w klasycznej rehabilitacji kardiologicznej. W stosownym rozporządzeniu zarówno minister zdrowia, jak i prezes NFZ uzupełnili wymagania kadrowe i sprzętowe konieczne do prowadzenia telerehabilitacji hybrydowej. Wszystkie kryteria są omówione w ogólnodostępnych dla placówek medycznych dokumentach. Samo świadczenie hybrydowe nie polega jedynie na wydaniu pacjentowi aparatu, który pozwala mu na realizację rehabilitacji. Cały proces składa się z wielu innych działań, które muszą być właściwie zorganizowane.

Pierwszy, wstępny etap musi być realizowany w trybie hospitalizacji lub ambulatoryjnie w ośrodkach spełniających określone w rozporządzeniu prezesa NFZ wymagania organizacyjno-kadrowe i sprzętowe umożliwiające realizację poniżej zdefiniowanych zadań́. Jest to niezwykle ważny etap, który trwa od 5 do 8 dni i pozwala na kliniczną ocenę choroby podstawowej i chorób współistniejących u pacjenta, a także ocenę jego kondycji psychicznej i fizycznej.

Dodatkowo, w pierwszym etapie jest także prowadzona edukacja pacjenta mająca na celu sprawienie, że w procesie hybrydowej telerehabilitacji stanie się on naszym partnerem, współodpowiedzialnym za jej realizację. Na tym etapie uczymy pacjenta, w jaki sposób powinien obserwować swoje ciało, odczucia i objawy. Chory uczy się obsługiwać sprzęt, pozwalający na realizację drugiego etapu, a rodzina pacjenta zostaje wyszkolona w zakresie udzielania pierwszej pomocy w sytuacji zatrzymania krążenia.

Bez zaplecza, które jest konieczne do wypełnienia pierwszego etapu, żadna placówka nie będzie w stanie realizować całości procedury telerehabilitacji hybrydowej. Jeśli praca w placówce jest dobrze zorganizowana, zaplecze to nie jest kosztowne i jego wprowadzenie nie wymaga wielkich wyrzeczeń ze strony zarządzających placówką.

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

A cały proces opłaca się nie tylko placówkom medycznym, ale przede wszystkim społeczeństwu.

Tak, pierwsze badania z realizacji telerehabilitacji hybrydowej pokazują, że w tej procedurze współpraca pacjentów jest dużo większa niż wtedy, gdy przyjeżdżają oni do oddziału dziennego rehabilitacji kardiologicznej czy są na takim oddziale hospitalizowani. Motywacja pacjentów rehabilitowanych hybrydowo jest bardzo wysoka. Tak więc wobec sytuacji, gdy zaledwie 20-25 proc. osób otrzymuje rehabilitację kardiologiczną spośród tych wszystkich, które powinny jej podlegać, takie rozwiązanie jest niezwykle korzystne nie tylko dla palcówek, ale i dla całego społeczeństwa.

Kto zatem może skorzystać z hybrydowej telerehabilitacji kardiologicznej?

Kryteria kwalifikacji do hybrydowej telerehabilitacji kardiologicznej są w zasadzie identyczne jak przy klasycznej rehabilitacji kardiologicznej, realizowanej w ambulatorium czy na oddziale dziennym. Wszystkie zasady dotyczące tej kwestii, wymienione w standardach Sekcji Rehabilitacji Kardiologicznej i Fizjologii Wysiłku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, obowiązują również w procedurze hybrydowej. Jedynym, ale najważniejszym elementem, który odróżnia te kryteria jest fakt, że pacjent rehabilitowany hybrydowo musi zostać wyedukowany w zakresie umiejętności rozpoznawania swoich objawów, pomiaru ciśnienia tętniczego i tętna oraz obsługi aparatu.

Co sami pacjenci mówią o hybrydowej telerehabilitacji kardiologicznej?

Wśród naszych pacjentów przeprowadziliśmy badanie ankietowe, w którym oceniali oni poziom trudności procedury hybrydowej - 90 proc. uznało ją za łatwą lub bardzo łatwą. Oczywiście, to że udało nam się uzyskać tak zadowalające wyniki, nie oznacza, że w każdym przypadku ocena pacjentów jest tak dobra. Niezwykle ważne jest, kto tę procedurę przeprowadza. Wielu pacjentów wymaga opieki, wsparcia, rozmowy. Zapewnienie choremu tych wszystkich elementów, a przede wszystkim poświęcenie mu czasu pozwala na osiągnięcie dobrych efektów rehabilitacji.

A jak wyglądała rehabilitacja kardiologiczna w dobie pandemii COVID-19?

W czasie pandemii jako pierwsze zostały przekształcone w oddziały covidowe właśnie oddziały rehabilitacji. W ten sposób bardzo duży odsetek pacjentów kardiologicznych został praktycznie pozbawiony możliwości realizacji rehabilitacji. Jedyna grupa pacjentów, którzy nadal byli rehabilitowani kardiologicznie, to właśnie chorzy korzystający z hybrydowej telerehabilitacji. Sytuacja była i jest bardzo trudna. Pojawiają się pytania, czy pacjentów zgłaszających się do ambulatorium należy testować każdego dnia?

Na czas pandemii opracowaliśmy model telerehabilitacji hybrydowej, który jeszcze bardziej skrócił pierwszy etap tej procedury. Ograniczyliśmy pobyt w ambulatorium do dwóch spotkań, a pozostałą część szkolenia realizowaliśmy online, co okazało się świetnym rozwiązaniem. Ponadto zaproponowaliśmy pacjentom, aby po incydencie sercowym nie byli od razu wypisywani do domu, ale jeszcze na oddziale zasadniczym realizowali pierwszy etap telerehabilitacji hybrydowej. Rozwiązania, stosowane przez nas w czasie pandemii, nie zostały jeszcze oficjalnie zaakceptowane przez Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia, mamy jednak nadzieję, że nasze dobre doświadczenia pozwolą na wdrożenie procedur w przedstawionej formie w przyszłości.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.