Humor w walce z COVID-19. Z czego śmialiśmy się w czasie pandemii?

EG/PAP
opublikowano: 16-03-2023, 11:04

Dwie badaczki z Lublina przeanalizowały tysiące internetowych memów i dowcipów dotyczących pandemii COVID-19. Z czego Polacy śmiali się w czasach zarazy?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W czasie pandemii najbardziej popularne były memy – zwane
W czasie pandemii najbardziej popularne były memy – zwane "hieroglifami XXI wieku" – których fala zalała wprost Internet.
Fot. Pexels

Dyrektor Instytutu Nauk o Kulturze prof. Ewa Głażewska oraz kierownik Katedry Edukacji Polonistycznej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie prof. Małgorzata Karwatowska na podstawie źródeł internetowych przeanalizowały tysiące memów, dowcipów i maseczek.

Memy to przykład na ekspansję kultury wizualnej

– Pandemia COVID-19 wszystkich ludzi napawała lękiem. Trzeba było więc go w jakiś sposób oswoić. Humor bezsprzecznie nam w tym pomagał – oceniła prof. Małgorzata Karwatowska, kierownik Katedry Edukacji Polonistycznej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Zwróciła uwagę, że o tym, z czego się śmiejemy, decyduje podobieństwo poglądów, wyznawanych wartości i doświadczeń.

– Humor tworzy uniwersalny język, który jest rozumiany dzięki wspólnocie doświadczeń i poglądów, a tych nie brakowało na przestrzeni ostatnich lat. Pandemia COVID-19 dostarczyła nam podobnych doznań, przeżyć, emocji – uzupełniła.

Badaczki oceniły, że dowcipy werbalne zostały zdominowane przez memy.

– Współczesny homo sapiens coraz bardziej zamienia się w homo videns, na co wpływa ma ekspansja kultury wizualnej (wzrokocentrycznej), która sprawia, że to właśnie memy a nie dowcipy, kawały otwierają pole do różnego rodzaju efektownych analogii i porównań – wyjaśniła prof. Karwatowska.

Zapytana, z czego najbardziej śmialiśmy się w kawałach, wskazała, że bohaterem wszystkich dowcipów była ostra choroba zakaźna układu oddechowego, czyli koronawirus, a raczej jej typowe objawy, jak np. utrata węchu i smaku („Nie, nie zachorowałeś na Covid-19. Po prostu twoja guma do żucia po kwadransie straciła smak”). Dowcipy odnosiły się również np. do konieczności mycia rąk („Złe wieści! Podobno koronawirus mutuje i niedługo trzeba będzie myć nogi”) czy lockdownu („W końcu żyję jak papież. Wychodzę na balkon i macham ludziom”).

– W analizowanych dowcipach powiela się i utrwala pewne składniki określonych stereotypów, np. te dotyczące kobiet: „Jak rozpoznać wiedźmę? 1484 rok – nie tonie w wodzie, 2020 rok – nie tyje na kwarantannie”. Kawały wykorzystywały też stereotyp nauczycieli: „Z pamiętnika nauczycielki: X dzień kwarantanny: chodzę po domu i upominam kota: nie biegamy po korytarzu – podała przykłady prof. Karwatowska.

Nie mogło się obejść bez dowcipów z Chuckiem Norrisem, który np. „złapał koronawirusa i zamknął go w izolatce”.

Co w tym dziwnego, że zabrałem pracę do domu? To, że ty robisz autopsje - czyli pandemiczny humor

Najbardziej popularne były memy – zwane "hieroglifami XXI wieku" – których fala zalała wprost Internet.

– Odznaczają się one dwiema warstwami: wizualną i werbalną. Często łączyły ze sobą kontrastowe wątki, balansując na granicy sacrum - profanum, duchowość – cielesność i wywołując niekiedy efekt szoku – zauważyła prof. Ewa Głażewska.

Wyjaśniła, że w przeanalizowanych memach zawarte zostały chronologicznie wszystkie elementy charakterystyczne dla pandemii. Na początku sporo memów odnosiło się do problemów z dostępem do niektórych towarów.

– Na przykład przedstawiono półki sklepowe, na których leżał papier toaletowy. Do tego dodano podpis: „giełda papierów wartościowych – wskazała.

W memach pojawiały się też wątki higieniczne (np. mem z ręką Terminatora, z której po częstym myciu został tylko szkielet żelaznej ręki), reakcje na zakazy (np. mem przedstawiający dziki idące przez pasy na ruchliwej ulicy w mieście, z podpisem: "zakaz wstępu do lasu"), odniesienia do pracy zdalnej (np. mem z dialogiem małżeństwa: „Co w tym dziwnego, że zabrałem pracę do domu? To, że ty robisz autopsje”).

– Częste były też memy związane z lockdownem i naszymi oczekiwaniami wobec rzeczywistości. W polskiej wersji dotyczyły np. majówki: kobieta na jednym zdjęciu spogląda przez okno samolotu na wieżę Eiffla, a na drugim – siedzi przy bębnie pralki w domu – przywołała przykład prof. Głażewska.

W warstwie wizualnej memów korzystano często także z fragmentów filmów („Miś” w reż. Barei, „Seksmisja” w reż. Machulskiego, „Janosik” w reż. Passendorfera, „Gwiezdne wojny” w reż. Lucasa).

Humor jako wentyl bezpieczeństwa

Autorki książki wskazały na funkcje memów m.in.: informacyjną, komentującą bieżące wydarzenia, edukacyjną, socjalizacyjną, popularyzującą, ludyczną, krytykującą wprowadzone nakazy i zakazy. „Przykładem funkcji komentującej i edukacyjnej równocześnie jest np. mem, który wykorzystuje fresk Michała Anioła „Stworzenie Adama”, gdzie dwie stykające się ręce Boga i Adama są ubrane w żółte rękawice lub podają sobie płyn do dezynfekcji" – wyjaśniła prof. Karwatowska. Funkcję prześmiewczą pełnił mem nawiązujący do pastafarian, czyli wyznawców Latającego Potwora Spaghetti - z jednej strony puste półki sklepowe - bez makaronu, a z drugiej potwór spaghetti mówiący: „Co, jak trwoga to do Boga?”.

– Warto zwrócić uwagę, że nie zawsze w tych humorystycznych, internetowych reakcjach na zagrożenie pandemią chodziło tylko o rozbawienie, ale także o refleksję. Humor – poprzez memy, dowcipy, maski covidowe – służył nam też jako wentyl bezpieczeństwa albo pełnił rolę swoistego katharsis. Był również rodzajem barometru nastrojów społecznych, gdyż na podstawie memów można było łatwo przeprowadzić analizę społeczeństwa, tego, co nas gnębi, martwi – podkreśliła prof. Głażewska

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Rejdak: co trzeci ozdrowieniec ma problemy neurologiczne

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.