Homografty tętnic zamiast zakażonych protez naczyń

opracowała Marta Koton-Czarnecka
09-11-2011, 00:00

Zakażenia syntetycznych protez naczyniowych są najcięższym powikłaniem w chirurgii naczyniowej, niejednokrotnie prowadzącym do amputacji kończyny dolnej lub zgonu pacjenta. Nowatorską metodą leczenia tych infekcji jest wymiana protezy naczyniowej na świeży homograft tętniczy uzyskany od dawcy narządów lub na protezę o zwiększonej oporności na zakażenie, tj. impregnowaną solami srebra.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Obie metody są stosowane z dużym powodzeniem przez prof. nadzw. dr. hab. med. Artura Pupkę z Katedry i Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej AM we Wrocławiu. Osiągnięcia te zostały docenione przez jury konkursu „Pulsu Medycyny” na wybitnego innowatora w polskiej ochronie zdrowia — Złoty Skalpel 2011. Partnerem strategicznym konkursu była firma GlaxoSmithKline.

„Prof. Artur Pupka wdrożył, jako pierwszy w Polsce, metodę przeszczepów świeżych homograftów tętniczych (czyli tętnic pobranych od dawców narządów) w połączeniu z immunosupresją w leczeniu zakażeń protez naczyniowych. Na podkreślenie zasługuje oryginalny, własny wkład autora w tę metodę przez wykazanie, że stosowanie immunosupresji u chorych leczonych z wykorzystaniem homograftów tętniczych daje najlepsze wyniki” — zauważa prof. Grzegorz Opolski, jeden z jurorów konkursowych.

Nowatorskie podejście

Do zakażeń protez naczyniowych dochodzi niezależnie od sposobu ich wszczepiania oraz zastosowanej profilaktyki antybiotykowej. Źródłem infekcji może być skażenie w czasie operacji lub sam chory, często będący nosicielem bakterii, w tym również antybiotykoopornych szczepów szpitalnych. Infekcjom protezy naczyniowej sprzyjają zaawansowane niedokrwienie kończyny z owrzodzeniami i martwicą, a także niektóre choroby współistniejące, np. cukrzyca i zaburzenia odporności. Standardowe leczenie zakażeń protez naczyniowych polega na próbach miejscowego opanowania infekcji lub na usunięciu w całości zakażonej protezy i zastosowaniu w jej miejsce pomostu pozaanatomicznego. Często jednak lokalizacja i rozległość zakażenia uniemożliwiają poprowadzenie pomostu w obrębie czystych, niezakażonych tkanek. Ponadto zastosowanie pomostów pozaanatomicznych obarczone jest wysokim odsetkiem powikłań zakrzepowych, a w ich następstwie zwiększoną częstością amputacji kończyn.

„Ponieważ wyniki leczenia zakażeń protez naczyniowych tymi sposobami były niezadowalające, postanowiłem podjąć próby kliniczne wykorzystania przeszczepów tkankowych” — mówi prof. Artur Pupka.

Ochrona śródbłonka

Allografty tętnicze pozyskiwane są podczas pobrań nerek oraz pobrań wielonarządowych od zmarłych dawców, a tych najwięcej w kraju jest wykonywanych właśnie we wrocławskiej Klinice Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej. Istotnym elementem całego procesu pobrania i wszczepienia homograftu jest unikanie uszkodzenia ściany naczynia, a w szczególności śródbłonka.
„Aby jak najlepiej zachować śródbłonek naczyniowy, homograft powinien być przechowywany w zimnym niedokrwieniu, tj. w temperaturze +4 st. C, a wypreparowywanie pobieranych tętnic z otaczających tkanek musi być bardzo ostrożne. Istotne znaczenie ma również czas przechowywania homograftu — w naszych badaniach nie przekraczał on 24 godzin. Im dłuższy jest czas przechowywania allograftu, tym większe niebezpieczeństwo uszkodzenia śródbłonka i pozostałych warstw ściany naczynia” — wyjaśnia prof. Pupka.

Problem immunosupresji

Przeszczepianie świeżych homograftów tętniczych z zachowanym śródbłonkiem naczyniowym i komórkami błony środkowej wiąże się jednak z ryzykiem odrzutu przeszczepu, a zatem konieczny jest dobór dawców i biorców pod względem zgodności głównych grup krwi w układzie ABO, a także w układzie HLA.

„Według mnie w sytuacjach zagrożenia życia chorego dopuszczalne jest stosowanie świeżych homograftów tętniczych, pomimo słabo dodatniej próby krzyżowej. Konieczne jest wtedy stosowanie leczenia immunosupresyjnego, ale to — ze względu na występowanie zakażenia w organizmie pacjenta — wzbudza sporo kontrowersji. W naszych badaniach wykazaliśmy, że zastosowanie immunosupresji, dzięki hamowaniu odpowiedzi immunologicznej, wydłuża przeżywalność i drożność przeszczepów tętniczych przechowywanych metodą prostej hipotermii, natomiast połączenie leczenia immunosupresyjnego z wydłużoną, celowaną antybiotykoterapią zabezpiecza przed powikłaniami związanymi ze spadkiem odporności u biorcy przeszczepu” — tłumaczy prof. Pupka.
Przeszczepy świeżych allograftów tętniczych w miejsce zakażonej protezy naczyniowej wraz z immunosupresją przeprowadzono już u 52 chorych z wrocławskiej kliniki. Ustępowanie infekcji zostało potwierdzone klinicznie i scyntygraficznie.

W przypadku, kiedy chory nie może czekać na dobór allograftu, prof. Artur Pupka z powodzeniem stosuje — jako jeden z nielicznych na świecie — protezy impregnowane solami srebra. „Zdarza się, że wymiana zainfekowanej protezy naczyniowej na posrebrzaną protezę dakronową, uszczelnianą kolagenem, jest jedynym właściwym postępowaniem ratującym życie chorego. Takie protezy o właściwościach antybakteryjnych zastosowaliśmy do tej pory u 35 pacjentów” — mówi profesor.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: opracowała Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
/ Homografty tętnic zamiast zakażonych protez naczyń
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.