Handlarz respiratorami był "pod opieką“ ABW? Żaryn: to nieprawda

JW/PAP
opublikowano: 23-08-2022, 13:26

Tytuł opublikowanego 22 sierpnia w “Rzeczpospolitej” artykułu “Izdebski pod opieką ABW” oraz podtytuł “ABW skutecznie zablokowała realne ściganie handlarza respiratorami” sugeruje czytelnikowi ocenę treści w sposób niezgodny z prawdą, określając przy tym rolę Agencji w opisywanej sprawie - twierdzi rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Działania ABW nie miały wpływu na utrudnianie ścigania Andrzeja I., “handlarza bronią” związanego z tzw. aferą respiratorową - twierdzi Stanisław Żaryn.
Działania ABW nie miały wpływu na utrudnianie ścigania Andrzeja I., “handlarza bronią” związanego z tzw. aferą respiratorową - twierdzi Stanisław Żaryn.
Fot. gov.pl

Artykuł w poniedziałkowej Rzeczpospolitej "Izdebski pod opieką ABW" oparty jest na nieprawdziwych informacjach i wprowadza czytelników w błąd - napisał w oświadczeniu przekazanym PAP Stanisław Żaryn.

Żaryn: ABW nie zablokowała ścigania “handlarza bronią” ws. respiratorów

Żaryn podkreślił, że ABW prowadziła wobec Andrzeja I. czynności zgodne z przepisami prawa i w ramach swoich kompetencji, a jej działania przyczyniły się do odzyskania kilkudziesięciu milionów złotych z zaliczki na zakup respiratorów.

"Artykuł Izabeli Kacprzak i Grażyny Zawadki (...) opublikowany w dzienniku "Rzeczpospolita" z 22 sierpnia 2022 r. oparty jest na nieprawdziwych informacjach i wprowadza czytelników w błąd“ - podkreśla Żaryn.

Dodaje, że nieuprawnione tezy “Rzeczpospolita” powtarza w publikacji datowanej na 23 sierpnia 2022 roku pt.: "ABW wiedziała i milczała", dostępnej w wydaniu elektronicznym.

Żaryn napisał w oświadczeniu, że "nieprawdą jest, że “na wniosek ABW Interpol dokonał wpisu, który uniemożliwił wydanie czerwonej noty i ściganie w Europie Andrzeja I.".

"Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie składała żadnych wniosków do Interpolu w sprawie opisanej w artykułach. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadziła w sprawie Andrzeja I. własne działania ustawowe, w tym związane z dokonywaniem wpisów do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS II)" - wyjaśnił.

"W czerwcu br., po otrzymaniu wniosku prokuratury dotyczącego Andrzej I., ABW wycofała wpis z tego systemu, umożliwiając tym samym prowadzenie czynności przez prokuraturę. Nieprawdziwe są zatem tezy jakoby działania Agencji miały wpływ na ściganie Andrzeja I." - wskazał rzecznik.

Afera respiratorowa: jest wniosek do “Rzeczpospolitej” o sprostowanie artykułu

"Dodać należy, iż ABW prowadziła wobec Andrzeja I. czynności zgodnie z przepisami prawa i w zakresie ustawowych kompetencji. ABW podejmowała m.in. wobec wyżej wymienionego czynności w sprawie zakupu respiratorów. Działania ABW przyczyniły się do odzyskania przez Skarb Państwa kwoty kilkudziesięciu milionów złotych stanowiącej znaczną część wypłaconej w 2020 r. Andrzejowi I. zaliczki na poczet zakupu respiratorów" - napisał.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Zaznaczył, że prokuratura jest dysponentem materiałów przekazanych przez ABW na temat osoby Andrzeja I. oraz podmiotów przez niego nadzorowanych.

"Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego skierował do Redaktora Naczelnego dziennika Rzeczpospolita wniosek o sprostowanie ww. nieprawdziwych informacji - zgodnie z przepisami ustawy Prawo prasowe" - przekazał rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Przypomnijmy. Na początku pandemii koronawirusa Ministerstwo Zdrowia zawarło umowę z Andrzejem I. dotyczącą dostawy 1241 respiratorów. Firma E&K; otrzymała 35,1 mln euro zaliczki, ale z kontraktu się nie wywiązała - dostarczyła jedynie 200 respiratorów. Na firmę nałożono kary umowne, a sam Andrzej I. wyjechał z Polski zanim można mu było postawić zarzuty.

Lubelska prokuratura w marcu wystawiła za nim krajowy list gończy. Według "Rzeczpospolitej" śledczy chcieli wszcząć międzynarodowe poszukiwania, ale policja odmówiła, gdyż ABW dokonała wpisu dotyczącego handlarza bronią do Systemu Informacyjnego Schengen. Wpis nie pozwalał na wydanie czerwonej noty Interpolu, a jedynie przekazywanie informacji o przekroczeniu przez mężczyznę granicy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: planujemy odzyskać "niewielką kwotę“ 20 mln zł za respiratory

Zakup respiratorów: posłowie pytają, kto zidentyfikował ciało “handlarza bronią”

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.