GUS o zdrowiu Polaków: Leczymy się na koszt NFZ, niechętnie korzystamy z programów profilaktycznych

EG
opublikowano: 20-07-2018, 14:30

GUS opublikował wyniki ósmej edycji analizy „Ochrona zdrowia w gospodarstwach domowych w 2016 r.”. Co zebrane dane mówią o tym, jak korzystamy z sytemu opieki zdrowotnej?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Główny Urząd Statystyczny przeprowadza analizę „Ochrona zdrowia w gospodarstwach domowych” cyklicznie od lat 90. Polacy oceniają w niej swój stan zdrowia, poziom opieki zdrowotnej w Polsce oraz określają zakres korzystania z usług medycznych i związane z tym koszty.  

Zobacz więcej

Większość pobytów w placówkach leczniczych sfinansował Narodowy Fundusz Zdrowia

iStock

Jak Polacy oceniają swoje zdrowie?

GUS poprosił respondentów o ocenę ich stanu zdrowia – aż dwie trzecie Polaków oceniło go jako dobry lub bardzo dobry, odpowiednio 40,3 i 24,9 proc. Jedynie 10 proc. badanych scharakteryzowało go jako bardzo zły. Bardziej krytycznie swoje zdrowie oceniały kobiety. Ciekawe są zależności pomiędzy wiekiem i wykształceniem a samooceną stanu zdrowia – im Polak starszym tym jest gorsza, ale im lepiej wykształcony tym lepsza. Długotrwałe problemy zdrowotne lub choroby przewlekłe, trwające przez 6 miesięcy lub dłużej, dotyczyły 34,1 proc. respondentów i częściej były deklarowane wśród kobiet i osób starszych powyżej 80 roku życia – 38 i 88 proc. Stałą opieką pielęgniarską objętych było w 2016 r. 36 proc. dorosłych i 28,3 proc. dzieci w przedziale wiekowym 0-2, natomiast w wiek 7-16  21,1 proc. Orzeczenie o niepełnosprawności zostało wydane dla 5,2 proc. dzieci poniżej 16 roku życia. Największą grupą objętą znacznym stopniem niepełnosprawności były w 2016 r. osoby starsze – tych z orzeczeniem powyżej 80 roku życia było 11,6 proc. Mimo że w większości Polacy pozytywnie wypowiadali się w badaniu na temat swojego zdrowia to dane wskazują, że w ponad połowie gospodarstw domowych były osoby chore przewlekle, a w co czwartym niepełnosprawna. 

Polacy powszechnie zażywają produkty lecznicze - w ostatnim kwartale 2016 r. 75,9 proc. stosowało przynajmniej jeden z leków lub suplementów diety. Najczęściej przyjmujemy leki na ból głowy – 36,8 proc., na choroby sercowo-naczyniowe – 28,1 proc i antybiotyki – 27,1 proc.

Polacy niechętnie korzystają z programów profilaktycznych

Z danych GUS wynika, że Polacy nie mają wystarczającej wiedzy o programach zdrowotnych czy profilaktycznych – 39,3 proc., jej podstawowym źródłem pozostaje lekarz lub Internet – tak zdobywało ją 40,3 proc. badanych. Respondentów zapytano o uczestnictwo w takich programach, jak Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi (mammografia), Program Profilaktyki Raka szyjki Macicy (cytologia), Program Profilaktyki Gruźlicy, Program Badań Prenatalnych, Program Chorób Układu Krążenia, Program Profilaktyki Chorób Odtytoniowych (w tym POCHP), Program Wczesnego Wykrywania Raka Jelita Grubego. Wzięcie udziału w którymś z wymienionych zadeklarowało jedynie 15,4 proc. badanych. Najpopularniejszym z nich był Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy – 36,3 proc. Badanie cytologiczne w ramach któregoś z programów profilaktycznych wykonało natomiast 74,2 proc. kobiet. 

Hospitalizacje w większości na koszt NFZ

W 2016 roku 11 proc. Polaków było hospitalizowanych lub przebywało w stacjonarnym zakładzie opieki zdrowotnej. Najczęściej z tej formy opieki zdrowotnej korzystają osoby starsze, a na drugim biegunie wiekowej skali dzieci. Ze środków własnych częściej finansujemy pobyty w zakładach uzdrowiskowych i sanatoriach.

„Znaczny odsetek hospitalizacji odnotowano wśród niemowląt i małych dzieci w wieku 0-2 lata - wynosił 15 proc. dla chłopców i 19 proc. dla dziewczynek. Co piaty mężczyzna w wieku 70-79 lat i 28 proc. w wieku 80 lat i więcej przebywał w szpitalu lub innym zakładzie opieki stacjonarnej. Wśród kobiet ze stacjonarnej opieki zdrowotnej korzystało 18 proc. w wieku 70-79 lat i 21 proc. w wieku 80 lat i więcej” – czytamy w raporcie GUS.

Większość pobytów w  placówkach leczniczych sfinansował Narodowy Fundusz Zdrowia – było to aż 96,5 proc. Najczęstsze przyczyny pobytów w zakładach stacjonarnej opieki zdrowotnej to choroba, obserwacja lub diagnozowanie oraz operacja i pobyt pooperacyjny. Warto zwrócić uwagę, że mężczyźni trzykrotnie częściej niż kobiety trafiali do szpitali z powodu urazów wyniesionych z wypadków. 

W ramach ambulatoryjne opieki zdrowotnej największą grupę świadczeń, z jakich w 2016 r. skorzystali Polacy stanowią wizyty u lekarzy podstawowej oraz specjalistycznej opieki zdrowotnej, a także usługi stomatologiczne. W czwartym kwartale ze świadczeń w ramach poz skorzystało 35,9 proc. mieszkańców Polski, z porad lekarza specjalisty – 19,8 proc., a z usług stomatologicznych 10,4 proc. Jeśli chodzi o wizyty u specjalisty to w 40 proc. przypadków respondenci rezygnowali ze świadczeń publicznej opieki zdrowotnej na rzecz prywatnej, jako przyczynę podając głównie ograniczony dostęp do lekarza.

„W całej populacji ludności gospodarstw domowych w Polsce średnie miesięczne wydatki na ochronę zdrowia na osobę wyniosły w 2016 roku 60,93 zł. (…) Przeciętny członek gospodarstwa domowego mieszkającego w mieście wydał w 2016 r. na ochronę zdrowia 68,87 zł, czyli o 40,6 proc. więcej niż w przypadku członka gospodarstwa mieszkającego na wsi (48,98 zł). Średnie miesięczne wydatki na ochronę zdrowia na osobę w gospodarstwach, w których przynajmniej jedna osoba korzystała z usług opieki zdrowotnej w 2016 r. i które ponosiły na ten cel wydatki wyniosły natomiast 582,56 zł.” – czytamy w raporcie GUS na temat wydatków ponoszonych na ochronę zdrowia.

Mimo że spora część badanych wydatki związane z zakupem leków ocenia jako średnie bądź wysokie, większość z nich deklaruje kupowanie wszystkich produktów leczniczych na receptę zalecanych podczas lekarskiej wizyty. Jedynie 5,6 proc. badanych stwierdziło, że rezygnuje z kupna, ponieważ odstrasza ich zbyt wysoka cena i byli to głównie emeryci i renciści. 

Jakość opieki zdrowotnej w ocenie polskich chorych

Duża część badanych, bo aż 66,3 proc., oceniła, że poziom świadczeń udzielanych im w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego nie zmienił się w porównaniu z poprzednimi latami. 56,5 proc. respondentów nie stwierdziło większych trudności w uzyskaniu porady, dostępie do lekarza czy pielęgniarki. Zdecydowanie najszybciej i najsprawniej respondenci uzyskiwali poradę lekarza pierwszego kontaktu – 79,3 proc. udało się umówić i sfinalizować wizytę  w ciągu jednego dnia. Niestety nadal jako zbyt długi badani oceniają czas oczekiwania na wizytę do lekarza specjalisty – jedynie 14,1 proc. z nich udało się ją uzyskać w trakcie jednego dnia. Ponad połowa badanych oczekiwała na nią dłużej niż dwa miesiące, co dziesiąty dłużej ni pół roku.

„Szczególnie poważnym problemem bezpieczeństwa pacjentów uzyskujących opiekę zdrowotną, jest ryzyko doznania zdarzenia niepożądanego, w tym zakażenia. W zbadanej populacji osób jedna na tysiąc oświadczyła, że w 2016 r. podczas korzystania z usług medycznych w placówkach opieki zdrowotnej, doznała zakażenia, a pięć na tysiąc - zdarzenia niepożądanego. Tak mała liczba przypadków nie pozwala na zasygnalizowanie problemu, bez oceny i wyciągania wniosków. Problem dyskryminacji lub nierównego traktowania podczas korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej realizowanych w ramach środków publicznych, jak i poza nimi, występuje raczej rzadko” – ocenili na podstawie zebranych informacji autorzy raportu. 

Źródło: GUS

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
NFZ
Puls Medycyny
System ochrony zdrowia / GUS o zdrowiu Polaków: Leczymy się na koszt NFZ, niechętnie korzystamy z programów profilaktycznych
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.