Grypa A/H1N1 bez tajemnic

opublikowano: 07-09-2009, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Od września, zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, mają się zmienić procedury przyjmowania chorych, u których podejrzewa się grypę A/H1N1. Sprawdziliśmy, jak wygląda to w rzeczywistości.

?Wirus A/H1N1, popularnie nazywany wirusem świńskiej grypy, może zarazić tej jesieni i zimy 30-50 proc. Amerykanów. Czyli doprowadzić do tego, że 1,8 mln ludzi zostanie przyjętych do szpitali" - podała Rada Doradców ds. Nauki i Techniki (Council of Advisors on Science and Technology) prezydenta Baracka Obamy. Amerykańscy eksperci zalecają więc przyspieszenie produkcji szczepionki przeciwko A/H1N1 oraz przygotowanie jej wstępnej partii - wystarczającej dla 40 mln ludzi, zwłaszcza z grupy ryzyka - do połowy września.
Polska także przygotowuje się do zbliżającego się sezonu zachorowań na grypę. Ministerstwo Zdrowia opracowało zasady postępowania, które mają pomóc odróżnić nowy typ grypy od wywołanej przez zwykłego wirusa (patrz tekst na kolumnie obok).
Zdroworozsądkowe zasady
?Dostaliśmy instrukcje z Narodowego Funduszu Zdrowia, Sanepidu i Ministerstwa Zdrowia. Czujemy się wyedukowani, wywiesiliśmy też stosowne informacje dla pacjentów - powiedziała nam Lidia Boryńska, specjalista chorób zakaźnych z NZOZ Medyk w Nowym Targu. - Poza tymi instrukcjami nic jednak nie mamy, ani maseczek, ani testów paskowych. I raczej nie będziemy w stanie wygospodarować żadnego pomieszczenia na izolatkę dla pacjentów z podejrzeniem grypy. Mamy więc nadzieję, że epidemii nie będzie".
Podobna sytuacja jest w Białymstoku. ?Otrzymaliśmy już nowe procedury postępowania i zapoznaliśmy się z nimi - mówi Małgorzata Wiercińska, lekarz rodzinny. - Te nowe zasady są zdroworozsądkowe, opierają się na naszej wiedzy i doświadczeniu. Nowa grypa jest chorobą wirusową jak każda inna, nawet dziwiło mnie, że początkowo zalecano kierowanie chorych od razu na oddziały zakaźne. Teraz chorzy z podejrzeniem tej grypy, gdy nie ma poważnych powikłań, mogą być prowadzeni przez lekarza rodzinnego, tak jak w przypadku grypy sezonowej".
Kto za to zapłaci?
Jak dodaje Małgorzata Wiercińska, do gabinetów nie trafiły na razie testy paskowe, które miałyby pomóc lekarzom rodzinnym w diagnozowaniu grypy A/H1N1. ?Może pojawią się w najbliższym czasie? - zastanawia się lekarka. - Ale nawet bez potwierdzenia diagnozy za pomocą testu, gdyby trafił nam się teraz pacjent z podejrzeniem grypy A/H1N1, zastosowalibyśmy normalne leczenie, takie jak w przypadku grypy".
Właśnie o taką reakcję lekarzy chodziło resortowi zdrowia. Aby zapobiec przeładowaniu szpitali zakaźnych chorymi z podejrzeniem zakażenia wirusem A/H1N1, lekarz pierwszego kontaktu najpierw musi określić, czy ma do czynienia z grypą i jakiego typu. Tylko jak to zrobić bez przeprowadzenia testu? ?Nie mamy jeszcze testów paskowych, lecz już myślę o ich zakupie. Jednak należałoby się zastanowić nad refundacją takich wydatków. Nie powinny one obciążać budżetu zakładów opieki zdrowotnej" - twierdzi Krystyna Tomaszewska, kierownik przychodni NZOZ Ugorek w Krakowie.
?Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje w podstawowej opiece zdrowotnej testów paskowych do wykrywania wirusa grypy czy też maseczek jednorazowych zalecanych dla zapobieżenia epidemii grypy" - wyjaśnia wątpliwości Jolanta Pulchna z małopolskiego oddziału NFZ. - Czy Ministerstwo Zdrowia będzie mieć jakiś pomysł na rozwiązanie tej kwestii, nie wiadomo".
Te przychodnie i gabinety poz, które zaopatrzyły się w maski, zrobiły to więc na własny koszt, ponosząc wydatek ok. 50 groszy za sztukę. Zakup testów do wykrywania grypy może być bardziej kłopotliwy.
W poszukiwaniu testów
Brak zainteresowania to pewnie właściwa odpowiedź na pytanie, dlaczego tak trudno je dostać. Dzwoniliśmy do kilku hurtowni i kilkunastu aptek - żadna z nich nie prowadziła ich sprzedaży.
Testy paskowe są proste w użyciu: materiał pobiera się z górnych dróg oddechowych, w gabinecie lekarskim. W zależności od rodzaju testu, jest to wymaz z nosa lub z nosogardzieli - ten uważany jest za najbardziej reprezentatywny i godny zaufania. Mogą być też inne metody pobierania materiału do badania, np. aspiracja, czyli zasysanie z nosogardzieli (potrzebny jest do tego specjalny aparat) lub zbieranie popłuczyn (po uprzednim wpuszczeniu płynu do nosa lub nosogardzieli).
Krajowy Ośrodek ds. Grypy w swoich materiałach informuje, że na polskim rynku są testy kasetkowe, płytkowe, paskowe do wykrywania wirusa grypy lub zróżnicowania wirusa A i B (patrz ramka). Nie wykrywają jednak podtypów. W przypadku uzyskania dodatniego wyniku takiego testu, musi on być zweryfikowany i potwierdzony metodami laboratoryjnymi, np. IF, RT-PCR czy Real-time PCR.
Natomiast dr Roman Kolek, wicedyrektor ds. medycznych w opolskim oddziale NFZ, zwraca uwagę, że nikt na świecie nie stosuje testów wykrywających wirusy w skryningu. Koszt badania PCR wskazującego, że czynnikiem etiologicznym mógłby być ten wirus (A/H1N1) wynosi ok. 360 zł. Dlatego to badanie wykonuje się sporadycznie. ?Robienie testów diagnostycznych ma sens tylko w trudnych przypadkach, w innej sytuacji nic to nie zmieni w sposobie postępowania - podkreśla wicedyrektor Kolek. - Wykonywanie testów wykrywających wirusy może być zasadne dla prowadzenia nadzoru epidemiologicznego, dlatego moim zdaniem powinno być domeną służb sanitarno-epidemiologicznych. Testy zasadne są jedynie w odniesieniu do antybiotykoterapii i infekcji gardła (anginy) - w celu zdiagnozowania paciorkowców wymagających zastosowania antybiotyków. Jest to zgodne z obowiązującymi w Polsce rekomendacjami. Badanie takie powinno zostać jednak poprzedzone oceną stanu klinicznego według skali Centor".
Z kolei minister zdrowia Ewa Kopacz tłumaczy, że test paskowy nie powinien być wykonywany rutynowo wszystkim zgłaszającym się pacjentom. Należy go użyć w sytuacji, gdy wywiad będzie wskazywał, że pacjent wrócił z zagranicy albo miał kontakt z osobą zakażoną wirusem A/H1N1.
Gdy nie ma izolatki
Niektórzy lekarze zwracają uwagę na niespójność instrukcji ministra zdrowia z warunkami świadczenia usług medycznych w poz, określonymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Dotyczy to np. izolacji chorych. NFZ nie wymaga od lekarzy poz posiadania izolatki w przychodni. Nie jest też jasne, kogo należy odseparować od otoczenia - wszystkich pacjentów z objawami grypy?
Nie brakuje opinii, że instrukcje Ministerstwa Zdrowia są oderwane od rzeczywistości. ?U nas w rejestracji przychodni jest zawsze kolejka. Już tam chory może zarazić wiele osób, bo nawet z wysoką gorączką i kaszlem pewnie nikt go nie przepuści. A jeśli nie ma własnego samochodu, to i tak wróci do domu środkami komunikacji zbiorowej, bo taksówki są drogie. O czym my w ogóle mówimy?" - usłyszeliśmy w jednej z tarnowskich przychodni.
Tamiflu tylko dla chorych z grup ryzyka
Zmiana postępowania dotyczy również leku antywirusowego Tamiflu (oseltamiwir, Roche). Zdecydowanie należy go podawać zakażonym wirusem A/H1N1 osobom z grup ryzyka, czyli: dzieciom do lat pięciu, kobietom w ciąży, osobom w wieku powyżej 65 lat, nosicielom HIV, a także pacjentom z innymi problemami zdrowotnymi (np. cukrzycą czy chorobą serca). Natomiast nie powinno się go przepisywać pacjentom, u których choroba ma łagodny przebieg. Takie zalecenie opublikowała 21 sierpnia br. wiatowa Organizacja Zdrowia.

Jolanta Grzelak-Hodor, Urszula Ludwiczak,
Edyta Szewerniak-Milewska, Monika Wysocka

Na stronach resortu zdrowia krajowi konsultanci ds. chorób zakaźnych oraz ds. epidemiologii przypominają zasady postępowania wobec osób zgłaszających się z objawami grypopodobnymi do lekarza poz, SOR-u lub izby przyjęć w szpitalu innym niż zakaźny. Oto one:

1.Osoba, u której wystąpią objawy grypowe (gorączka, kaszel, ból gardła, katar z płynną wydzieliną lub zatkanym nosem, bóle mięśniowe i stawowe, ból głowy, dreszcze, czasem wymioty i biegunka) zgłasza się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Jeżeli nie ma możliwości niezwłocznego przyjęcia pacjenta z objawami grypopodobnymi, w oczekiwaniu na badanie powinien on być oddzielony od innych pacjentów oczekujących w izbie przyjęć (poczekalni) lub nosić maseczkę.

2.Lekarz przeprowadza wywiad, podczas którego ustala, czy pacjent w okresie ostatnich 7 dni odbył podróż zagraniczną do jednego z krajów, w których nowa grypa szerzy się w populacji albo czy pozostawał w kontakcie bezpośrednim w tym samym okresie z osobą lub osobami podejrzanymi o zachorowanie na nową grypę A/H1N1.

3.Po zebraniu wywiadu i zbadaniu pacjenta lekarz, jeżeli podejrzewa zakażenie wirusem nowej grypy A/H1N1, podejmuje decyzję o leczeniu w warunkach domowych lub hospitalizacji, biorąc pod uwagę stan kliniczny pacjenta.

4.Rekomenduje się leczenie w warunkach domowych, jeżeli wskazania lekarskie nie wskazują na konieczność leczenia w warunkach szpitala zakaźnego. Leczenie w warunkach szpitala zakaźnego powinno dotyczyć w pierwszej kolejności ciężkich przypadków zachorowań.

5.Jeżeli lekarz podstawowej opieki zdrowotnej podejmie decyzję o leczeniu w warunkach domowych, wdraża leczenie metodami skutecznymi dla grypy sezonowej oraz przekazuje choremu lub jego opiekunom (domownikom) zalecenia dotyczące opieki nad chorym na grypę w warunkach domowych, w tym o podstawowych środkach ograniczających szerzenie się zakażeń (częste mycie rąk, unikanie kontaktu twarzą w twarz, higiena kaszlu itd). Lekarz podstawowej opieki zdrowotnej informuje pacjenta, iż w przypadku wystąpienia objawów grypowych u innych domowników niezwłocznie powinni oni zgłosić się do lekarza.

6.Jeżeli lekarz podejmie decyzję o konieczności hospitalizacji, wówczas kieruje chorego do najbliższego szpitala zakaźnego (oddziału zakaźnego). W szpitalu przeprowadza się diagnostykę w kierunku wykrycia wirusa grypy, pobierając od pacjenta materiał do badania metodą biologii molekularnej (RT-PCR), zgodnie z instrukcją Krajowego Ośrodka ds. Grypy, i przesyła go do jednego z laboratoriów wykonujących takie badanie (listę laboratoriów prowadzi Główny Inspektorat Sanitarny). W szpitalu zakaźnym obowiązują procedury określone przez konsultanta krajowego ds. chorób zakaźnych.

7.Transport osoby, u której wystąpią objawy grypowe, nie powinien odbywać się środkami transportu zbiorowego. rodki transportu użyte do przewozu chorego lub podejrzanego o zachorowanie na grypę powinny podlegać właściwym zabiegom sanitarno-higienicznym (zmywanie powierzchni z użyciem detergentów itp.).

Zasady postępowania przy podejrzeniu zachorowania na świńską grypę


Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Grypa A/H1N1 bez tajemnic
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.