Gruźlica, cukrzyca, HIV: niemal połowa ludzi na świecie bez dostępu do diagnostyki

EG/PAP
opublikowano: 19-10-2021, 10:54

Niemal połowa ludzkości nie może swobodnie skorzystać z badań diagnostycznych m.in. w kierunku HIV, nadciśnienia tętniczego, gruźlicy czy cukrzycy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Największe różnice dotyczą podstawowej opieki zdrowotnej – tu jedynie 19 proc. populacji krajów biednych i o niższym średnim dochodzie ma dostęp do najprostszych testów diagnostycznych.
iStock

Najnowsza analiza została przeprowadzona przez powołaną przez “Lancet” Komisję ds. diagnostyki, w skład której wchodzi 25 ekspertów z 16 krajów. Głównym zadaniem ekspertów była ocena różnic w dostępnie do testów i badań pomiędzy najbardziej zamożnymi i najbiedniejszymi krajami w zakresie powszechnie występujących schorzeń. Analiza objęła również diagnostykę wchodzącą w standard opieki nad kobietami ciężarnymi, czyli m.in. w kierunku WZW typu B czy kiły.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szczepienia przeciwko WZW B - czy musimy szczepić noworodki?

Największe różnice na poziomie POZ

Autorzy opublikowanej przez “Lancet” analizy zauważyli, że łatwo dostępna diagnostyka jest kluczowa dla osiągnięcia celów istotnych z perspektywy zdrowia publicznego - na poziomie globalnym oraz systemów poszczególnych państw. Brak dostępu do diagnostyki przekłada się na problem nieprawidłowych i zbyt późnych rozpoznań oraz nieskutecznego leczenia, związanych bezpośrednio z wyższymi kosztami systemowymi.

Autorzy pracy przeanalizowali dane dotyczące dostępu do rekomendowanych przez WHO testów w opiece perinatalnej, by oszacować globalny dostęp do podstawowej diagnostyki. Znalazły się tu: test na kiłę, test paskowy do badania moczu, badanie poziomu hemoglobiny, poziomu glukozy oraz badanie USG. Reprezentują one podstawowe badania diagnostyczne i powinny być dostępne w odległości do dwóch godzin drogi od miejsca zamieszkania pacjenta. Na tej podstawie oszacowali, że niemal połowa (47 proc.) światowej populacji nie ma dostępu do diagnostyki.

Największe różnice dotyczą podstawowej opieki zdrowotnej – tu jedynie 19 proc. populacji krajów biednych i o niższym średnim dochodzie ma dostęp do najprostszych testów diagnostycznych (innych niż testy na HIV czy malaria).

- W większości rejonów świata pacjenci są leczeni na choroby bez dostępu do kluczowych testów i usług diagnostycznych. To tak, jakby praktykować medycynę po omacku. Jest to nie tylko potencjalnie szkodliwe dla pacjentów, ale jest to również znaczne marnowanie ograniczonych zasobów medycznych - skomentował przewodniczący Komisji dr Kenneth Fleming w Uniwersytetu w Oksfordzie w Wielkiej Brytanii. Jak dodała, po raz pierwszy analiza pokazała szokująca skalę wyzwań, przed którymi stoimy, a najnowszy raport daje rekomendacje, jak wyrównać różnice.

Globalny dostęp do diagnostyki - jakie są rekomendacje ekspertów?

Autorzy analizy apelują o jak najszybsze inwestowanie oraz szkolenie personelu, aby poprawić dostęp do testów w podstawowej opiece zdrowotnej, zwłaszcza wykonywanych w miejscu opieki nad pacjentem.

Na poziomie globalnym zmniejszenie różnic w dostępie do diagnostyki zaledwie sześciu chorób - cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, HIV, gruźlicy, zapalenia wątroby typu B oraz kiły u ciężarnych) - z 35-62 proc. do 10 proc. zredukowałoby roczną liczbę przedwczesnych zgonów w krajach biednych i średnio zamożnych o 1,1 mln.

Komisja podkreśla, że jedną z kluczowych kwestii w wyrównaniu tych różnic jest większa liczba wyszkolonego personelu wykonującego badania diagnostyczne. Jego niedobór na świecie eksperci oceniają na ok. 1 mln. Ponadto kraje powinny jak najszybciej opracować narodowe strategie diagnostyki, dopasowane do lokalnych potrzeb zdrowotnych.

Problemem jest również to, że innowacje i technologie w dziedzinie diagnostyki nie są równo dystrybuowane między krajami. Tylko czterech producentów z USA, Europy i Japonii dostarcza trzech czwartych globalnego wyposażenia niezbędnego do diagnostyki obrazowej. A pandemia pokazała, jakie ryzyko wiąże się z poleganiem na niewielkiej liczbie dostawców usług medycznych. Jak oceniła prof. Susan Horton z University of Waterloo w Kanadzie, dlatego priorytetem jest rozwój badań i produkcji testów diagnostycznych w krajach biednych i średnio zamożnych.

- Trzy rzeczy są kluczowe dla bezpieczeństwa zdrowotnego - zabezpieczenie diagnostyki, szczepień i leczenia. Silne systemy ochrony zdrowia, i silne systemy publicznej ochrony zdrowia potrzebują wszystkich trzech - podkreślił dr John Nkengasong, dyrektor Afrykańskich Centrów ds. Kontroli i Prewencji Chorób.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Bartosz Szetela: Pandemia ograniczyła profilaktykę HIV

Gruźlica nie daje charakterystycznych objawów

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.