GIS: poważne odczyny poszczepienne są niezwykle rzadkie

PAP
11-12-2017, 13:48

"Poważne, ciężkie niepożądane odczyny poszczepienne występują niezwykle rzadko, to kilka, maksymalnie kilkanaście przypadków w roku w skali kraju"– wskazał w piątek 8 grudnia Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Po szczepionce, tak jak po każdym preparacie medycznym, po lekach, po żywności, po kosmetykach, może dojść do niepożądanego odczynu. Do poważnych odczynów poszczepiennych dochodzi wybitnie rzadko" – wskazał Posobkiewicz, który uczestniczył w Warszawie w konferencji zorganizowanej w związku z IX Ogólnopolskim Dniem Szczepień.

GIS wyjaśniał, że po szczepieniu najczęściej może pojawić się zaczerwienienie w miejscu wkłucia, podwyższona temperatura, a w sytuacji wysokiej gorączki - czasem także drgawki. "To może z punktu widzenia rodzica wyglądać niebezpiecznie, ale to nie prowadzi do poważnych powikłań. Zwykle nie wymaga to leczenia w szpitalu, wystarcza konsultacja pediatry albo - z ostrożności - krótka, jedno- lub dwu-dniowa obserwacja w szpitalu, by upewnić się, że nic się nie dzieje" – wskazał.

Jak wyjaśnił, nie są to poważne odczyny poszczepienne. Do takich zaliczył sytuacje wymagające kilkunastodniowej hospitalizacji i leczenia. "Takich przypadków, może być kilka do kilkunastu w roku" – ocenił minister.

Prof. Ewa Bernatowska z Kliniki Immunologii Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie wskazała, że są dwa miejsca, gdzie rejestruje się niepożądane odczyny poszczepienne. Jeden to Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, drugi – Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

"W Urzędzie jest ok. 2,5 tys. zarejestrowanych niepożądanych odczynów poszczepiennych ale to są zgłoszenia, które nie są weryfikowane. (…) Te dane są orężem ruchów antyszczepionkowych ale powtórzę, to nie są zweryfikowane przypadki a jedynie zasygnalizowane przez rodziców i lekarzy" – podała. Przypadki te wcale nie musiały, jak podkreślał GIS, wiązać się z hospitalizacją dziecka.

Prof. Bernatowska podała, że dane NIZP-PZH mówią o ok. 200 przypadkach niepożądanych odczynów poszczepiennych. Nie wszystkie one, co kluczowe – jak zaznaczał GIS – musiały mieć poważny charakter.

Prorektor ds. klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi dr hab. Adam Antczak podkreślał podczas konferencji, że w temacie szczepień nie ma żadnych kontrowersji. "Nie ma żadnych kontrowersji w tym zakresie. Kontrowersyjne są ruchy antyszczepionkowe" – ocenił. "Czy ktoś słyszał o ruchach antyaspirynowych? A po zażyciu aspiryny umierają na świecie dziesiątki tysięcy ludzi. (…) Poważne odczyny po szczepionkach są naprawdę rzadkością, to kilka, kilkanaście przypadków w Polsce rocznie i to jeśli one naprawdę istnieją. A mamy ruchy, które kontestują szczepienia - coś, co jest dużą wartością, jeśli chodzi o zdrowie" – dodał.

GIS przypomniał, że w konsultacjach znajduje się obecnie projekt dot. m.in. utworzenia Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych. Regulacja przewiduje, że rodzicowi dziecka, u którego po obowiązkowym szczepieniu wystąpiłyby ciężkie objawy chorobowe wymagające leczenia w szpitalu przez co najmniej 14 dni, przysługiwałoby świadczenie.

Autorzy projektu proponują, by wysokość opiekuńczego świadczenia kompensacyjnego była równa jednej siódmej kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw za rok poprzedni pomnożonej przez liczbę dni hospitalizacji. Ma jednak wynosić nie więcej niż 70 tys. zł. Świadczenie będzie zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych.

Świadczenia miałyby być wypłacane z Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych, który ma być zasilany wpłatami podmiotów, które zawarły umowy na dostawę szczepionek do przeprowadzenia szczepień obowiązkowych.

W Polsce każdego roku wykonywanych jest kilka milionów szczepień obowiązkowych. Odsetek osób zaszczepionych nadal jest wysoki, ale w ostatnich latach coraz więcej rodziców nie zgadza się na poddawanie tej procedurze swoich dzieci. W ciągu ostatnich czterech lat ta liczba wzrosła blisko pięciokrotnie - od ponad 5 tys. w 2012 r. do ponad 20 tys. w 2016 r. oficjalnie odnotowanych odmów szczepień.

Zdaniem ekspertów, unikanie szczepień może skutkować powrotem wielu groźnych chorób. W ostatnich latach eksperci informowali o wzroście zachorowań na choroby zakaźne m.in. odrę w niektórych regionach Europy, a także w Polsce – do listopada zanotowano 125 jej przypadków. (PAP)

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Pediatria / GIS: poważne odczyny poszczepienne są niezwykle rzadkie
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.