GIF nie chce reklamy leku w teatrze

Marta Markiewicz
opublikowano: 09-02-2011, 00:00

Nadzór farmaceutyczny upomniał Emiliana Kamińskiego, dyrektora naczelnego stołecznego Teatru Kamienica, za prowadzenie reklamy leku niezgodnej z obowiązującymi przepisami. Wszystko przez sztukę „I tak Cię kocham”, w scenariuszu której inspektorzy doszukali się reklamy preparatu Acard Polfy Warszawa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W sztuce odgrywanej na deskach Teatru Kamienica inspektorzy nadzoru farmaceutycznego doszukali się zdania „A na serce Akard (Acard) niech pamięta”, które, w ich ocenie, stanowi przekaz reklamowy kierowany do widzów i przekłada się na wzrost sprzedaży tego leku. Zofia Ulz w uzasadnieniu decyzji przypomniała, że rozpowszechnianie przez osobę trzecią informacji o produkcie leczniczym, a w szczególności o jego leczniczych lub profilaktycznych właściwościach, może zostać uznane za reklamę, nawet jeśli osoba ta działa z własnej inicjatywy i w sposób całkowicie niezależny od wytwórcy czy sprzedawcy produktu leczniczego.

„Przekaz reklamowy wzmacnia ponadto fakt, że producent leku Acard był mecenasem spektaklu „I tak Cie kocham” – czytamy w piśmie Zofii Ulz.

Jak wyjaśnia pełnomocnik teatru, zamieszczenie w scenariuszu zdania nie miało stanowić reklamy produktu leczniczego a jedynie było użyciem powszechnie przyjętych zwrotów językowych, które podobnie jak m.in. „bezcenne, a za wszystko inne zapłacisz”, funkcjonują w języku powszechnym w oderwaniu od pierwotnie reklamowanego produktu. Pełnomocnik teatru wyraził jednak gotowość do zmian kontrowersyjnego fragmentu sztuki.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.