Giełda wymaga, by mówić prosto o biznesie medycznym - relacja z 9. edycji MEDmeetsTECH

KM
opublikowano: 13-11-2019, 16:32

Rozwijanie projektów lifescience wymaga dużych nakładów finansowych. Giełda jest świetnym miejscem do pozyskania środków, ale wymaga dużej pracy w zakresie edukacji. Firmy muszą postawić na stałą komunikację z inwestorami i w jasny sposób mówić o specyfice biznesu medycznego – to niektóre z wniosków, jakie płyną z 9. edycji konferencji MEDmeetsTECH, która odbyła się 7 listopada na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

9. edycja konferencji MEDmeetsTECH ponownie zgromadziła startupowców, lekarzy, naukowców oraz przedstawicieli innowacyjnych firm z biznesu medycznego. Ważnym elementem spotkania była debata na temat obecności startupów medtech na giełdzie. Paneliści starali się odpowiedzieć na pytanie, czy jest to właściwe miejsce dla firm z tego sektora.

9. edycja konferencji MEDmeetsTECH, 7 listopada, Warszawa
Zobacz więcej

9. edycja konferencji MEDmeetsTECH, 7 listopada, Warszawa materiały prasowe MEDmeetsTECH

Konieczna edukacja inwestorów i tłumaczenie biznesu medycznego na prosty język

Dr Filip Jeleń z Pure Biologics S.A. i Captor Therapeutics Inc. podkreślał, że w życiu spółki przychodzi taki moment, że potrzebne są duże środki i jeśli giełda jest sposobem na ich pozyskanie – należy po nie sięgnąć. O tym, że nie ma jednej uniwersalnej strategii, zwłaszcza dla spółki medtech, mówił Piotr Sobiś, prezes zarządu Infoscan S.A. Każdorazowo należy zważyć ryzyka i korzyści i wybrać najlepszą w danym momencie strategię. Tomasz Bardziłowski, managing director w Ipopema Securities, przestrzegał także przed ucieczką kosztownych, ale obiecujących projektów za granicę.

Perspektywa spółek giełdowych skonfrontowana była z perspektywą publiczną. Dr Radosław Sierpiński z Agencji Badań Medycznych mówił, że zainteresowanie inwestorów nie przekłada się na zainteresowanie rządowe i odwrotnie. Celem powinno być zebranie w jedną „road-mapę” i połączenie tych naczyń – mówił.

Według Piotra Borowskiego, członka zarządu GPW, bardzo ważna jest edukacja inwestorów i tłumaczenie trudnego biznesu medycznego na prosty język. Dziś na giełdzie są firmy, które wykonały tę pracę i stanowią siłę pociągową dla kolejnych z nich. Jan Pachocki z DZP podkreślał, że rynek medyczny będzie podlegał coraz większym regulacjom. Spółki muszą być gotowe na te zmiany i muszą o nich informować otoczenie.

Jak podbić rynek niemiecki

Perspektywę wdrażania produktu na rynek naszych zachodnich sąsiadów pokazywał na swoim przykładzie Rafał Samborski z Cardiomatics. Mówił o różnicach kulturowych, prawnych oraz organizacyjnych. Piotr Lesiak z Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej zarysował specyfikę rynku niemieckiego oraz nisze, w których warto rozwijać produkty.

W czasie konferencji rozmawiano o rynku urządzeń medycznych. Na scenie zaprezentowały się m.in. MediBOX ze swoim kioskiem telemedycznym, który można było przetestować w przerwach, wielofunkcyjne urządzenia telemedyczne Higo czy projekt Evispine autorstwa dr. n. med. Piotra Szydlika.

Jubileuszowa, X edycja MEDmeetsTECH planowana jest na maj 2020.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Startupy medyczne w Polsce ratują system ochrony zdrowia [RELACJA z 8. edycji MEDmeetsTECH] 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.