Gajewski: w opiece farmaceutycznej korzystajmy z doświadczeń innych krajów

  • Marzena Sygut
opublikowano: 19-10-2021, 14:46

Farmaceutki z Kanady - obserwując, jak wydajemy leki - były bardzo zaskoczone, że poświęcamy na to tak mało czasu. W opiece farmaceutycznej proponujemy przenoszenie na nasz grunt doświadczeń z innych krajów - postuluje Klaudiusz Gajewski, członek zarządu Związku Zawodowego Pracowników Farmacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Klaudiusz Gajewski, członek zarządu Związku Zawodowego Pracowników Farmacji
FOT: ZZPF

Puls Farmacji: Jak to się stało, że zdecydowaliście się powołać Związek Zawodowy Pracowników Farmacji?

Klaudiusz Gajewski: ZZPF zaczął funkcjonować w 2016 r. Początki okazały się bardzo trudne, z uwagi na polską legislację. Na szczęście mieliśmy duże wsparcie organizacji związkowych z Unii Europejskiej. To one informowały nas, na co należy zwrócić uwagę. Główny kierunek naszych działań wzorowany jest na brytyjskim związku zawodowym PDA, największej tego typu organizacji farmaceutów w Europie, która zrzesza blisko 40 tys. członków.

Polski związek funkcjonuje przede wszystkim na linii pracodawca - pracownik. Jesteśmy jedyną organizacją, która broni pracowników farmacji. Zrzeszamy wszystkich, którzy funkcjonują w zakresie ustawy Prawo farmaceutyczne. Jest to grupa ok. 100 tys. pracowników farmacji, takich jak: magistrowie farmacji, pracownicy aptek ogólnodostępnych, aptek szpitalnych, hurtowni farmaceutycznych, instytucji, ale też technicy farmacji. Najbardziej aktywna grupa liczy około 200 osób. Stoimy na stanowisku, że tylko razem możemy być silni. Rozdrabniając się, będziemy słabi, a problemy farmaceutów zatrudnionych w różnych segmentach są bardzo podobne. Różnice np. pomiędzy apteką ogólną czy szpitalną, widać dopiero w szczegółach. Dlatego zapraszamy zarówno do zapisywania się do związku (https://zzpf.org.pl/dolacz) jak i do aktywnego budowania farmacji poprzez aktywny udział i pracę dla farmacji.

Jakie jest obecnie miejsce ZZPF? Dlaczego mówi się, że nowoczesne związki zawodowe mają zupełnie inne zadania do spełnienia, niż związki w latach 80/90 minionego stulecia?

Podstawą funkcjonowania nowoczesnego związku jest korzystanie z doświadczeń farmacji, które są udziałem rozwiniętych państw europejskich i implementacja funkcjonujących tam rozwiązań. W Polsce jesteśmy na początku drogi. Wprowadzając ustawę o zawodzie farmaceuty dopiero zaczęliśmy normalizować ten zawód. Obecnie bardzo dużo się mówi o roli i miejscu farmaceuty szpitalnego. Dążymy do tego, by uczynić farmaceutów klinicznych pełnoprawnymi członkami konsylium zajmującego się pacjentem. Zespół diagnozuje pacjenta, stawia rozpoznanie a na końcu należy wdrożyć leczenie. W niektórych szpitalach działa to bardzo dobrze. Farmaceuci są pełnoprawnymi partnerami a lekarze nie zastanawiają się jak dawkować leki czy jaką drogą je podawać. Od tego jest farmaceuta, który ma szczegółową wiedzę dotyczącą leków.

Wiele osób nie jest świadomych, że bardzo istotnym elementem w terapii są substancje pomocnicze zawarte w leku. Często mówi się, że liczy się konkretna substancja lecznicza, a substancje pomocnicze są nieistotne. Otóż okazuje się, że nie. Terapia osób chorych na COVID-19 przyniosła tego wymierne przykłady. Okazało się, że w niektórych przypadkach, to właśnie substancje pomocnicze zawarte w leku, odpowiadały za to, czy leczenie kończyło się sukcesem, czy porażką. Po prostu określone substancje pomocnicze mogą zakłócić cały proces leczenia. Te kwestie bardzo dobrze rozumie farmaceuta.

Czy powołując związek zawodowy czerpaliście z gotowych rozwiązań, wdrożonych w innych krajach?

Oczywiście. Mamy bardzo bliskie kontakty z Europejskim Związkiem Zawodowym Farmaceutów (EPhEU), gdzie bardzo aktywny jest związek PDA z Wielkiej Brytanii. Aktywnie współpracujemy też z farmaceutami z Kanady, którzy już kilkunastokrotnie uczestniczyli w organizowanych przez nas konferencjach. Muszę podkreślić, że ZZPF jako pierwszy w Polsce zorganizował kurs szczepień dla farmaceutów prowadzony przy udziale ekspertów z UE. To był rok 2018, a więc czas, kiedy nie było jeszcze mowy o tym, że polscy farmaceuci uzyskają takie uprawnienia. My jednak byliśmy przekonani, że skoro inne kraje idą w tym kierunku, to przyjdzie moment, w którym i w Polsce takie rozwiązania zostaną wdrożone. Niestety nasz kurs nie jest obecnie respektowany, chociaż niewiele różni się od tego organizowanego przez CMKP przeciwko COVID-19. Nadmienić należy też, że zarówno Wielka Brytania, jak i Kanada, mają ogromne doświadczenie w zakresie poszerzania kompetencji farmaceutów, w Kanadzie np. farmacja kliniczna od lat znajduje swoje miejsce w systemie. W Polsce dopiero zaczynamy regulować te kwestie.

Co zatem należy do głównych zadań ZZPF?

Obecnie bardzo istotny obszar naszych działań to wynagrodzenia farmaceutów. Nie są to proste kwestie, gdyż dotyczą różnych grup wewnątrz zawodu farmaceutów. Z jednej strony kwestie finansowe reguluje ustawa o zawodzie, z drugiej są apteki szpitalne finansowane z budżetu państwa, z kolejnej apteki ogólnodostępne z prywatnymi właścicielami. W tym ostatnim obszarze walka o wynagrodzenie i zasady funkcjonowania jest o wiele trudniejsza niż w aptekach szpitalnych, które mają jednego płatnika. Apteki ogólnodostępne mają różnych właścicieli, stąd też możliwość wpływania przez nas, na wysokość pensji farmaceutów jest zależna od każdorazowych rozmów i negocjacji.

To na co obecnie stawiamy, to ustalenie zakresu obowiązków i wpisanie go do umowy o pracę. Dziś często, właściciele zatrudniając magistrów farmacji, powołują się na ustawę o zawodzie i nakazują im robić wszystko. Tak nie powinno być. Farmaceuta może robić to, na co się zgodzili, w trakcie zatrudnienia, pracodawca z pracownikiem oraz to, co mieści się w jego etatowych godzinach pracy. Jeśli pracodawca chce nałożyć na farmaceutę dodatkowe obowiązki, np. wykonywanie szczepień, które są w ramach kompetencji farmaceuty, powinien za tę czynność dodatkowo go wynagrodzić. Trzeba też wpisać dodatkowy zakres czynności w formie aneksu, do umowy o pracę. Jest to o tyle ważne, że szczepienia w aptekach stają się coraz bardziej powszechne. Wiemy, ile płaci za nie NFZ, dlatego oczekiwalibyśmy, aby tak jak to ma miejsce w wypadku lekarzy i pielęgniarek, ustalić konkretne zasady gratyfikacji za kwalifikowanie i szczepienie przez farmaceutę.

Przypomnę, że NFZ płaci za szczepienie, za pacjenta. A w farmacji pracodawcy wprowadzają różne rozwiązania. Tymczasem, w naszej ocenie, podjęcie się szczepień, ma się opłacać wszystkim, ale nie można zapominać, że odpowiedzialność jest po stronie farmaceuty i to jest najważniejsza kwestia. W tą stronę idźmy, bo tylko wtedy obie strony będą zadowolone.

W jaki sposób chcecie sprowokować pracodawców, aby za dodatkowe czynności chcieli płacić?

Kodeks Pracy, który obowiązuje wszystkich, wskazuje, że w umowie o pracę, powinien być określony zakres obowiązków w przedziale czasowym. Jeśli nakłada się na pracownika dodatkowo obowiązki, za które nie jest wyszczególniona gratyfikacja, to po prostu nie można ich robić. Jeśli wydarzy się coś złego, to ubezpieczyciel zawsze najpierw patrzy czy osoba, która wykonała to zadanie, miała do tego kompetencje. Jeżeli nie było to zapisane w umowie o pracę, to znaczy, że nie miała, i wtedy pracodawca bierze na siebie całą odpowiedzialność. Nasza rola to edukowanie farmaceutów w tym zakresie. ZZPF uważa, że moment podpisania umowy o pracę, jest najlepszym czasem, żeby poprosić o zakres obowiązków. Gdy farmaceuta nie zgadza się na pojawiające się tam zapisy, to wtedy jest czas na negocjacje.

Na jakie inne jeszcze problemy, poza płacowymi, ZZPF stara się mieć wpływ?

Kolejny element, którym zajęliśmy się, to opieka farmaceutyczna m.in. w aptekach ogólnodostępnych. Tutaj również proponujemy przenoszenie na nasz grunt doświadczeń, z innych krajów europejskich i Kanady. Ekspertki z Kanady wizytowały nasze apteki. Obserwowały, w jaki sposób wydajemy leki. Były bardzo zaskoczone, że poświęcamy na to tak mało czasu. W Kanadzie na cały proces wydawania leków jest przeznaczane przez pracodawcę o wiele więcej czasu. Farmaceutki z Kanady przeznaczają ten czas na to, aby sprawdzić m.in. co jest napisane na recepcie, w jakim wieku jest pacjent, czy jest właściwe dawkowanie dla konkretnego pacjenta, czy przepisane leki się nie wykluczają, czy lekarz opisał wszystko poprawnie. Podkreśliły, że u nich pacjent pozostawia receptę w aptece, dostaje pokwitowanie i np. po 20 minutach wraca po leki. W tym czasie farmaceuta sprawdza wszystkie szczegóły. Może zadzwonić do lekarza, może zastanowić się czy faktycznie podane dawkowania są właściwe. Dlatego tak ważne jest, aby polscy farmaceuci mieli wgląd w konto pacjenta, przynajmniej na poziomie zaordynowanych leków. Dzięki temu będą mogli wszystko zweryfikować, co więcej będą mogli sprawdzić, czy np. pacjent nie zdublował sobie leków, co dziś ma często miejsce.

W tym zakresie przegląd lekowy jest bardzo wskazany. Daje on szansę na to, że budżet państwa będzie mógł zaoszczędzić. Natomiast przegląd lekowy - bardziej pasująca nazwa przegląd terapii lekowej, który jest jednym z elementów wdrażanej opieki farmaceutycznej, w mojej ocenie nie jest dobrym rozwiązaniem. Zasadne byłoby jego przeprowadzenie na poziomie apteki szpitalnej, gdzie zatrudniony jest farmaceuta kliniczny. W szpitalu, farmaceuta ma bezpośredni kontakt z pacjentem i lekarzem, którzy znajdują się w jednym budynku. Jeżeli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości, to farmaceuta może od razu uzyskać na nie odpowiedzi.

Jestem przeciwny rozpoczynaniu zmian od przeglądów terapii lekowych na poziomie apteki ogólnodostępnej. Przeglądy lekowe, jeśli chodzi o poszczególny lek i to co jest w bazie - tak, bo takie rzeczy farmaceuci bazując na swojej wiedzy, bazie danych, są w stanie określić. Jeśli natomiast mówimy o medycznym podejście do przeglądu, to z naszej perspektywy, potrzebna jest o wiele większa wiedza, możliwość kontaktu z lekarzem oraz czasami również rozważenie kontaktu z pacjentem.

Kolejna rzecz, na którą zwracamy uwagę, to szczepienia. Mamy tu na myśli nie tylko szczepienia przeciw COVID czy grypie, ale szersze podejście. Jest np. cała medycyna podróży. ZZPF jest zdania, że szczepienia powinny być dostępne w jak najszerszej palecie. Niestety, obecnie z uwagi na zakaz reklamy aptek, farmaceuci, nie mogą informować o świadczeniach realizowanych w aptekach. Tak nie powinno być. Stoję na stanowisku, że w sytuacji kiedy zwiększamy kompetencje farmaceutów, powinniśmy jednoczasowo nowelizować przepisy prawne dotyczące reklamy aptek. Legislacja powinna dopuszczać informowanie pacjentów o usługach, które są dostępne w aptece, gdyż jest to coś zupełnie innego niż reklama leków. Co więcej, informowanie o rozszerzonych kompetencjach farmaceutów, powinno, jako nowość, spaść na ręce ministerstwa. Resort powinien zrobić kampanię informacyjną, z której wszyscy pacjenci się dowiedzą, że jeśli chcą np. się zaszczepić to mają szukać apteki z określonym symbolem, znakiem, plakatem itd.

PRZECZYTAJ TAKŻE: ZZPF apeluje o sprawiedliwe wynagradzanie farmaceutów, którzy kwalifikują i szczepią w aptece

ZZPF: naszym priorytetem jest właściwe prawo, spokój pracowniczy, wiedza, profesjonalizm i pewność przyszłości

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.