Gajewski: farmaceuci są pomijani w gratyfikacji za udział w badaniu klinicznym. Pora to zmienić

  • Marzena Sygut
opublikowano: 21-10-2021, 14:01

W sądach toczą się sprawy, które pokazują, że farmaceutom należy się wynagrodzenie za udział w badaniach klinicznych. Staramy się zrobić wszystko, żeby sponsorzy zaczęli ich uwzględniać w gratyfikacjach - mówi Klaudiusz Gajewski, członek zarządu Związku Zawodowego Pracowników Farmacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Związek Zawodowy Pracowników Farmacji reprezentuje interesy wszystkich pracowników farmacji.
FOT. iStock

Puls Farmacji: Czy w kręgu zainteresowań ZZPF są tylko farmaceuci apteczni, czy raczej staracie się wspierać wszystkich przedstawicieli swojej grupy zawodowej niezależnie od miejsca w systemie, które zajmują?

Klaudiusz Gajewski: Zajmujemy się problemami farmaceutów bardzo szeroko. Przyglądamy się np. Ustawie o zawodzie farmaceuty. Jest ona na tyle nowa, że przynajmniej na razie nie planujemy w niej zmian. Ustawa ta największe zmiany wprowadza w aptekach szpitalnych. Zostało do niej wprowadzone określenie minimalnego zatrudnienia magistrów farmacji na liczbę łóżek. Brakuje jednak rozporządzenia, które będzie zawierało sankcje za niewypełnianie norm przez pracodawców, np. nieotrzymanie kontraktu z NFZ. Obecnie jest tak, że wielu farmaceutów skarży się na dyrekcję szpitali, że ta nie trzyma norm, tłumacząc, że nie ma pieniędzy na zatrudnienie dodatkowych farmaceutów.

Zajmujemy się też farmaceutami pracującymi w hurtowniach farmaceutycznych. Tam też były pewne problemy, które udało się rozwiązać. To samo powinniśmy zrobić w szpitalach, żeby farmaceuci mieli spokojną pracę. Kiedy szpital zacznie myśleć o farmacji klinicznej, zacznie widzieć zyski, a nie tylko koszt, bo ustawa mu to narzuciła.

Jeśli natomiast chodzi o apteki ogólnodostępne, tutaj wielkich zmian w ustawie o zawodzie farmaceuci nie zgłaszają. Pewnym problemem jest kwestia zatrudnienia kierownika i tzw. zastępcy. Jednak teraz, kiedy dochodzą dodatkowe czynności, które w aptece mogą pełnić tylko farmaceuci, jak np. szczepienia, powinno się to ułożyć.

Na jakie wsparcie ze strony związku, i w jakich obszarach, mogą liczyć młodzi farmaceuci wchodzący na rynek pracy?

Tu jest kilka kwestii. Pierwsza to staże i praktyki podyplomowe. Mamy kontakty z wieloma krajami, które taką współpracę oferują. Właśnie tworzy się departament ds. współpracy z zagranicą - zapraszamy. Kolejną rzeczą są szkolenia mające pokazać farmaceutom, co mogą robić po studiach. Takich miejsc pracy dla absolwentów farmacji jest bardzo dużo, niestety zainteresowani o tym nie wiedzą. Gdybyśmy studentom na początku drogi pokazali, że mogą pracować w aptece ogólnodostępnej, szpitalnej, zająć się farmacją kliniczną, odpowiadać za jakość w przedsiębiorstwie, mogą być osobą odpowiedzialną jako kierownik hurtowni, mogą pracować w instytucjach państwowych jako inspektorzy, to mogliby oni dużo lepiej się przygotować do przyszłych zadań. Tu prośba o współpracę do odpowiednich jednostek uczelni medycznych.

Dodatkowo studenci, jak i inne osoby zapisane do ZZPF, otrzymują pewne korzyści, np. wsparcie merytoryczne przed podjęciem pracy, serwis prawny, pakiety w przychodniach lekarskich, serwis praca czy tanią telefonię komórkową. Generalnie traktujemy związek trochę jako korporację - po to, żeby dla farmaceutów móc wypracować lepsze warunki na produkty codziennej potrzeby.

Dla trochę starszych absolwentów oferujemy pomoc w codziennych problemach związanych np. ze stażem, praktykami. Okazuje się, że kiedy absolwent farmacji robi staż dyplomowy po jakimś czasie albo też zgłasza się na szkolenia uzupełniające czy praktyki, to nie zawsze jest ubezpieczony. Kiedy przystępuje się do niego zaraz po studiach, to ma się status studenta. Wówczas uczelnia z automatu zgłasza taką osobę do NFZ, ZUS. Natomiast w wypadku osób, które nie od razu robią staż, często uczelnia „zapomina” te osoby ubezpieczyć. Co ważne, staż ten ma charakter bezpłatny, odbywany jest w ramach uczelni i ta zobowiązana jest taką osobę ubezpieczyć. Aby móc szybko wyprostowywać takie i inne sytuacje, podjęliśmy współpracę z uczelniami.

A na czym polega pomoc związku w procesie nostryfikacji dyplomów?

Jeśli chodzi o te kwestie, to współpracujemy z uczelniami w tym zakresie. Przy nostryfikacji chodzi głównie o to, żeby uczelnia zauważyła potrzebę i możliwość szybkiego zdobycia nowych farmaceutów. Jeszcze przed pandemią wielokrotnie był poruszany temat zbyt małej liczby magistrów farmacji. Obecnie brakuje ich w aptekach, szpitalach, hurtowniach, jak i w inspekcji czy na uczelniach. W dobie pandemii widzieliśmy, że lekarzy i pielęgniarek zaczęło brakować. Sprawna nostryfikacja dyplomów jest jedną z możliwości szybkiego zabezpieczenia pracowników farmacji naszego rynku. To jest jeden z kierunków, które postanowiliśmy wzmocnić. Jeżeli możemy pomóc na zasadach współpracy z tymi uczelniami, to tym ludziom pomagamy. Dzięki temu szybciej stają się pełnoprawnymi magistrami farmacji i szybciej mogą zacząć pracować.

Jak widać działalność związku jest bardzo różnorodna. Czy to już wszystkie kwestie, którymi się zajmujecie?

Nie. Kolejna sprawa to udział farmaceutów w badaniach klinicznych na terenie szpitali, a raczej rozwiązanie kwestii płacowych w tym zakresie. Zgodnie z prawem, farmaceuta musi być w takim zespole brany pod uwagę. Niestety w Polsce często za wpisaniem farmaceuty do zespołu nie idą gratyfikacje. Farmaceuci niejednokrotnie są wpisani do zespołu, mają określone czynności do wykonania, ale albo nie dostają wynagrodzenia, albo to wynagrodzenie jest nieproporcjonalne do wykonywanej pracy.

Błąd polega na tym, że sponsorzy badań - duże koncerny farmaceutyczne - próbują cedować decyzję o wypłacie gratyfikacji na głównego badacza, a ten raz się właściwie wywiązuje z tego, a raz nie. My, farmaceuci, wiemy, że delegowanie pewnych uprawnień nie zwalnia nas z odpowiedzialności. Tak jest i tutaj. Sponsor jest odpowiedzialny za wszystko, za akceptowanie niepełnej dokumentacji od głównego badacza również. W sądach powszechnych toczą się sprawy, które pokazują, że takie wynagrodzenie należy się farmaceutom. Jeśli ktoś ma taki problem, prosimy o kontakt. Zabiegamy o to, żeby zostały usankcjonowane ogólnopolskie zasady zawierania umów z farmaceutami, w których będzie zawarta informacje, że toczy się badanie kliniczne, że bierze w nim udział farmaceuta, który ma określony zakres obowiązków i wysokość gratyfikacji. Nie może być tak, że sponsor zrzuca wszystko na głównego badacza, a ten „nie chce płacić”. Niestety problem ten wydaje się poważny, ale niezauważalny przez Inspekcję czy Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych. Ponieważ przepisy dotyczące badań klinicznych wszędzie są takie same, ZZPF rozmawiał o tym problemie z PDA, które jest na bieżąco w tych tematach. Otrzymałem informację, że nasz wniosek został przyjęty do realizacji. Niestety procedura w UE trwa, dlatego uważam, że szybszą drogą jest przekonanie sponsorów, aby ci spojrzeli na umowy i zaczęli uwzględniać farmaceutów w gratyfikacjach za udział w badaniach klinicznych. W końcu za bezpieczeństwo stosowanych leków, przechowywanie itd. w badaniu klinicznym odpowiada farmaceuta, a zdrowie pacjentów jest najważniejsze.

Zapraszam jeszcze raz wszystkich pracowników farmacji do zapisania się do ZZPF - www.zzpf.org.pl.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gajewski: w opiece farmaceutycznej korzystajmy z doświadczeń innych krajów

Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne ma nową prezes. To prof. Bożena Karolewicz

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.