FPZ o pakietach: wielka, niedopracowana reforma MZ

MM
opublikowano: 02-02-2015, 11:04

Bez satysfakcji stwierdzają "mieliśmy rację"- tak lekarze rodzinni skupieni wokół Federacji Porozumienie Zielonogórskie podsumowują pierwszy miesiąc działania nowych przepisów. W ich ocenie wdrożone przez MZ pakiety - onkologiczny i kolejkowy - są niedopracowane i pełne biurokratycznych absurdów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pacjenci i lekarze otrzymali prawnego bubla- oceniają lekarze z Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

"Nie mieliśmy złudzeń, że oba pakiety ministra Arłukowicza są niedopracowane, a ich przepisy wymagają w jednych punktach uściślenia, a w innych korekty"– mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.  Szef federacji nie kryje, że resort pomimo wcześniejszych informacji i uwag zgłaszanych przez różne środowiska medyczne, pozostawał głuchy na głosy lekarzy.

"Liczył się pośpiech, nawet za cenę chaosu. Teraz, po miesiącu obowiązywania nowych przepisów, mamy już pewność, że to po prostu prawne buble. Stwierdzam to naprawdę bez satysfakcji, że „wyszło na nasze”- dodaje Krajewski. 

Dziurawy pakiet onkologiczny

W ocenie Krajewskiego najwięcej luk prawnych i absurdów zawiera pakiet onkologiczny.  Obszarem, który według lekarzy wymaga najpilniejszy zmian jest konieczność określenia standardów postępowania w poszczególnych rodzajach nowotworów. Wytyczne te powinny być jasne i klarowne na poszczególnych etapach postępowania -  począwszy od podejrzenia choroby, aż do zakończenia leczenia i kontroli.

Lekarze rodzinni wskazują również, że 9-tygodniowy termin podjęcia leczenia w wielu przypadkach klinicznych jest nierealny do zrealizowania z prozaicznego - ale wcześniej sygnalizowanego MZ - powodu, jakim są braki kadrowe.

W ocenie lekarzy absurdem jest także brak możliwości zmiany planu leczenia ustalonego przez konsylium w sytuacji gdy dojdzie do np. nagłego pogorszenia się stanu klinicznego pacjenta.Zmianie powinien ulec również  sposób rozliczania pakietu w szczególnych przypadkach klinicznych, np. kiedy potrzebne jest zastosowanie kilku metod i u różnych świadczeniodawców.

"Urealnienia wymaga wycena poszczególnych zakresów świadczeń w poszczególnych typach nowotworu na poszczególnych etapach. Brak realnej wyceny grozi pogorszeniem dostępności do tych badań, do których świadczeniodawca będzie zmuszony dopłacać"- wskazuje FPZ w komunikacie prasowym.

"Takich biurokratycznych absurdów w pakiecie onkologicznym jest więcej – mówi Jacek Krajewski. "O wielu z nich, np. dotyczących sprawozdawczości, którą muszą prowadzić lekarze,  pacjenci nawet nie wiedzą. Jednak także te z pozoru nieważne dla pacjenta sprawy mają wpływ na diagnostykę i leczenie. W tym systemie zagubiony jest nie tylko pacjent, ale i lekarz".

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.