Filip Nowak: Na walkę z  COVID-19 NFZ wydał dotychczas 9,5 mld zł

EG/PAP/Roman Skiba
opublikowano: 09-03-2021, 12:59

Do tej pory na walkę z epidemią COVID-19 wydaliśmy 9,5 mld zł. To są środki na leczenie, na zapewnienie gotowości do świadczeń, ale też dodatki do wynagrodzeń czy też środki na wymazywanie i badania diagnostyczne - poinformował Filip Nowak pełniący obowiązki prezesa NFZ.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

P.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak był gościem Radia Wrocław i został zapytany o nakłady, jakie poniesiono w Polsce na walkę z epidemią COVID-19 przez ostatnie 11 miesięcy od marca 2020 roku do lutego 2021.

iStock
iStock

Osobny strumień środków finansowych na COVID-19

"To są kwoty bardzo duże. Do tej pory na walkę z epidemią COVID-19 wydaliśmy 9,5 mld zł. To są środki na leczenie, na zapewnienie gotowości do świadczeń, ale też dodatki do wynagrodzeń czy też środki na wymazywanie i badania diagnostyczne” - poinformował Filip Nowak.

Podkreślił, że zgodnie z ustawą covidową, która przewiduje, że finansowanie walki z epidemią odbywa się za pośrednictwem NFZ te wydatki nie uszczuplają środków zgromadzonych ze składki zdrowotnej.

"Tylko są to najczęściej dotacje budżetowe, czy też środki przeznaczone na walkę z COVID-19” - dodał Filip Nowak.

Szef NFZ odniósł się też do wydanego w poniedziałek zarządzenia ministra zdrowia, ograniczającego zakres udzielanych teleporad. Wizyta stacjonarna będzie teraz obowiązkowa m.in. dla dzieci do 6. roku życia oraz w związku z chorobą przewlekłą, gdy stan pacjenta się pogorszył lub wystąpiła zmiana objawów.

NFZ: Teleporady były nadużywane

Filip Nowak ocenił, ze teleporady były dobrodziejstwem w tym okresie pandemii, gdy kontakty osobiste były bardzo utrudnione i one spełniły swoją rolę, natomiast "bezwzględnie należało uporządkować sposób ich realizowania i sytuacje, w których należy korzystać z teleporad”.

"Najistotniejszy w systemie zdrowia jest pacjent i my musimy zadbać o bezpieczeństwo i komfort pacjenta. I właśnie po to te regulacje, które z definicji nigdy nie będą doskonałe, ponieważ w ostateczności decyduje lekarz” - powiedział Filip Nowak.

Przyznał, że z kontroli NFZ, sygnałów od pacjentów i RPO wynikało, że nie zawsze „ten fizyczny dostęp pacjenta do lekarza był tak prosty, jak powinien być”.

"Myślę, że fakt zaszczepienia prawie wszystkich medyków w Polsce także pozwoli złagodzić teraz tę barierę, tę niepewność zarówno ze strony pacjentów, jak i też lekarzy. Można powiedzieć, że zdarzały się przypadki, gdy te teleporady były jednak nadużywane i pacjenci sygnalizowali nam, że jest utrudniony kontakt osobisty” - powiedział Filip Nowak.

PRZECZYTAJ TAKŻE: NFZ zaleca ograniczenie do niezbędnego minimum lub czasowe zawieszenie planowych świadczeń

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.