Fiasko programu działań osłonowych w ochronie zdrowia

Beata Lisowska
24-05-2004, 00:00

Program preferencyjnych, tzw. osłonowych kredytów dla lekarzy i pielęgniarek odchodzących do niepublicznej służby zdrowia ciągle nie cieszy się zainteresowaniem. Puls Medycyny jako jedyna gazeta śledzi losy pożyczek oprocentowanych realnie dla klienta na poziomie 2,88 proc.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na kredyty z dopłatami z budżetu państwa lekarze musieli czekać od 2000 roku, kiedy pojawiły się pierwsze rządowe obietnice systemowej pomocy dla pracowników restrukturyzowanych publicznych ZOZ-ów. Od 2003 roku kredyty takie są dostępne, ale zainteresowanie nimi ze strony lekarzy - niewielkie. Do tej pory skorzystało z nich jedynie 158 osób, pobierając łącznie ok. 8 mln zł.
Program jest obsługiwany przez oddziały Banku Gospodarstwa Krajowego. BGK prowadzi rozmowy o włączeniu do programu także Spółdzielczej Grupy Bankowej - Gospodarczego Banku Wielkopolskiego, możliwe więc, że w drugiej połowie roku wnioski kredytowe można będzie składać także w bankach spółdzielczych zrzeszonych w tej grupie.
Niewielkie zainteresowanie lekarzy preferencyjnymi pożyczkami urzędnicy BGK tłumaczą niską dostępnością, a o tej zdecydowały warunki zapisane w uchwalonej w 2002 roku nowelizacji ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów udzielanych lekarzom, lekarzom stomatologom, pielęgniarkom i położnym.
?Program pod względem finansowym jest atrakcyjny, bo oprocentowanie kredytów jest niskie, okres kredytowania długi, natomiast limitowanie dostępu do tego kredytu powoduje określone perturbacje" - mówi Bożena Wład, zastępca dyrektora Departamentu Programów Celowych Banku Gospodarstwa Krajowego. Bank musiał np. odmawiać przyznania kredytów osobom, które straciły pracę niemalże w przeddzień ustawowego terminu granicznego. Ustawa precyzuje to bardzo dokładnie: finansową pomoc może uzyskać pracownik publicznego ZOZ-u, z którym rozwiązano umowę o pracę z przyczyn dotyczących pracodawcy, jeśli podjął działalność prywatną po 1 stycznia 2000 roku (oba zdarzenia musiały nastąpić w 2000 roku). Stąd wiele osób, które musiały pożegnać się z publiczną służbą zdrowia przed 2000 rokiem (wtedy nastąpiło gros zwolnień z powodu restrukturyzacji), a interesowały się preferencyjnym kredytem, odeszło z banku z kwitkiem.
Drugą, zgodnie z ustawą, potencjalną grupą kredytobiorców są osoby, które były zatrudnione w publicznym zakładzie 1 stycznia 2002 roku (i później), jeśli złożą pisemne oświadczenie o gotowości rozwiązania umowy o pracę oraz podjęciu prywatnej działalności.
Kredyt w wysokości do 70 tys. zł w przypadku lekarzy i do 40 tys. zł w przypadku pielęgniarek można przeznaczyć na adaptację pomieszczeń, zakup wyposażenia, aparatury i sprzętu medycznego oraz środków transportu. Kredytobiorca spłaca odsetki w wysokości połowy stopy redyskontowej weksli przyjmowanych do redyskonta przez NBP (stanowi to obecnie 2,88 proc). rodki na pozostałą część odsetek przekazywane są z budżetu państwa. Spłata kredytu jest rozłożona na 5 lat z możliwością rocznej karencji.
Niewielkie do tej pory zainteresowanie lekarzy preferencyjnymi kredytami może spowodować, że kwota zapisana w budżecie państwa na dopłaty do ich oprocentowania (ponad 7,7 mln zł w 2004 roku) nie zostanie wykorzystana. Taka sytuacja miała miejsce w ubiegłym roku, kiedy z całej rezerwy celowej na dopłaty do kredytów zostało wykorzystane zaledwie 2 proc. środków. W tym roku na szczęście środki na dopłaty do oprocentowania kredytów zostały zapisane w części ?46. Zdrowie", a to oznacza, że minister zdrowia, który jest ich dysponentem, będzie mógł wykorzystać je na inny cel, jeśli zainteresowanie kredytami będzie nadal niewielkie.

SKOK już pożycza
Uchwałą z grudnia 2001 roku VI Krajowy Zjazd Lekarzy zobowiązał Naczelną Radę Lekarską do podjęcia inicjatywy w sprawie utworzenia Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej. SKOK Izb Lekarskich. Kasa już działa.
Z oferty SKOK IL mogą skorzystać tylko lekarze, który przystąpią do spółdzielczej kasy. O pożyczkę mogą wystąpić natychmiast po dopełnieniu formalności: wypełnieniu deklaracji i wpłaceniu jednorazowej kwoty 170 zł (100 zł stanowi udział w spółdzielni, 10 zł wkład, 30 zł wpisowe, a kolejne 30 zł to wartość pierwszej wpłaty na indywidualne konto składkowe, którego prowadzenie jest obowiązkiem statutowym każdego członka). Lekarz co miesiąc wpłaca na to konto 30 zł. Te fundusze mogą być wypłacone raz w roku do połowy wysokości wkładu.
W tej chwili SKOK ma ponad 700 członków, ale jeszcze 3 miesiące temu było ich zaledwie ok. 300. SKOK udziela na razie tylko pożyczek konsumenckich, choć w dalszych planach ma także kredyty gospodarcze. Jak zapewnia Małgorzata Gajewska ze Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej IL w Warszawie, lekarz może uzyskać pożyczkę do 15 tys. zł w ciągu 24 godzin od momentu, kiedy będąc już członkiem spółdzielni złoży komplet dokumentów.
W ofercie promocyjnej do końca czerwca br. członkowie SKOK-u IL mogą otrzymać Megapożyczkę do 50 tys. zł bez poręczycieli, z okresem spłaty do 3 lat i rzeczywistą roczną stopą oprocentowania w wysokości 17,29 proc. (górna granica oprocentowania). Wysokość raty miesięcznej w tym przypadku nie przekracza 1706,74 zł. Do końca czerwca także bez poręczycieli można otrzymać pożyczkę Super Bis do 15 tys. zl z okresem spłaty do 3 lat i rzeczywistym maksymalnym oprocentowaniem 14,67 proc. SKOK IL pobiera prowizję w wysokości 2,5 proc. w przypadku pożyczki do 15 tys. zł, a powyżej tej kwoty prowizja wynosi 3 proc.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Puls Medycyny
Inne / Fiasko programu działań osłonowych w ochronie zdrowia
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.