Fiałek: fiasko protestu medyków i czwarta fala mogą doprowadzić do tysięcy zgonów

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 13-09-2021, 17:00

Obawiam się, że brak kompromisu w proteście medyków i personelu niemedycznego oraz czwarta fala koronawirusa, która w Polsce już jest, doprowadzą do kolejnych kilkudziesięciu tysięcy nadmiarowych zgonów. To będzie porażka systemu i nas jako środowiska - skomentował w sobotę (11 września) lekarz Bartosz Fiałek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W sobotę w proteście pracowników ochrony zdrowia brał również udział lekarz Bartosz Fiałek, reumatolog, popularyzator wiedzy medycznej. Zapytany przez portal pulsmedycyny.pl o wrażenia z pierwszego dnia protestu stwierdził, że obecny skład Ministerstwa Zdrowia jest kompletnie niezainteresowany dialogiem z protestującymi, a “raczej skłócaniem środowiska”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: powołaliśmy nowego wiceministra zdrowia

- To nieprawdopodobne, ile osób maszeruje w proteście. Spodziewałem się znacznie mniejszej liczby uczestników. To tylko pokazuje, jak sytuacja jest zła i to, jak ludzie są zdeterminowani, żeby walczyć o poprawę jakości w ochronie zdrowia - dla pacjentów, ale również dla personelu medycznego i niemedycznego - mówił.

Na zdj. lekarz Bartosz Fiałek, reumatolog i popularyzator wiedzy medycznej.
Fot. Bartosz Fiałek/Fb.com

“Rząd ugasi pożar, ale nie uzdrowi systemu”

- Czy ta manifestacja coś zmieni? Ja już tak chodzę od trzech lat - trochę się udało poprawić, natomiast nie miało to długotrwałego, szerokiego - w sensie systemowym - efektu - mówił Fiałek.

Jego zdaniem najprawdopodobniej “niestety znowu dojdzie do ugaszenia pożaru, ale nie wpłynie to na całościową poprawę systemu, nie uzdrowi go” - Obym się jednak mylił - dodał.

Zapytany, od czego decydenci przede wszystkim powinni zacząć, chcąc skutecznie reformować system ochrony zdrowia w Polsce, Fiałek stwierdził, że “od zmiany paradygmatu leczenie ambulatoryjne (POZ i AOS) kontra szpitalnictwo.

- Większość świadczeń medycznych, tak jak we wszystkich dobrych systemach opieki zdrowotnej na świecie, powinno się prowadzić w ambulatorium. A tylko stany zagrożenia życia, sytuacje nagłe, winny być leczone w szpitalach. Wydaje się że w Polsce - bez pieniędzy - nie ma możliwości, by odwrócić te proporcje, by większość świadczeń medycznych realizować w ambulatorium. Dopóki nie będzie dofinansowania systemu, dopóty w ambulatorium nie będzie się opłacało przyjmować pacjentów - ocenił.

Fiałek podsumował, że “zmiana paradygmatu wraz z dofinansowaniem ambulatorium” w jego ocenie powinna być pierwszym krokiem reformującym system opieki zdrowotnej.

Fiałek otrzega przed tysiącami nadmiarowych zgonów

- Co do składania wypowiedzeń, przedstawianiem zwolnień lekarskich przez lekarzy, ratowników - będzie to ogromny problem. Jest nas coraz mniej, ludzie też rezygnują poprzez niewykonywanie zawodu. Mamy ogromne braki - skomentował Bartosz Fiałek.

Przyznał, iż obawia się, że kolejna, czwarta fala koronawirusa, która już w Polsce jest - choć na razie jej rozmiary nie są tragiczne - znowu sprawi, że będziemy mieli kolejne kilkadziesiąt tysięcy nadmiarowych zgonów, możliwych do uniknięcia. - Przyczyną będzie też fiasko protestu medyków. To będzie porażka systemu i nas jako lekarzy, pielęgniarek, ratowników, fizjoterapeutów, diagnostów, zawodów niemedycznych - podsumował.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szaraniec: głównym partnerem do rozmów jest dla nas premier

Protestujący medycy chcą też spotkania z prezydentem. “Ze względu na destrukcję i chaos w ochronie zdrowia”

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.