FDA może cofnąć rekomendację dla bewacyzumabu

Redakcja
opublikowano: 30-07-2010, 00:00

W ostatnich dniach pojawiły się informacje sugerujące, że FDA może wycofać akceptację dla stosowania bewacyzumabu w leczeniu nawrotowego/przerzutowego raka piersi. Specjalnie dla Pulsu Medycyny komentuje dr hab. Piotr J.Wysocki, Oddział Chemioterapii Wielkopolskiego Centrum Onkologii, Katedra Biotechnologii Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W 2008 roku FDA zarejestrowała bewacyzumab w ramach tzw. krótkiej ścieżki do stosowania w leczeniu przerzutowego raka piersi na podstawie wyników badania ECOG 2100 (E2100) ale jednocześnie zobowiązała producenta do przeprowadzenia kolejnych badań potwierdzających korzystny efekt bewacyzumabu w tym wskazaniu.

Badanie E2100 obejmowało 680 chorych z nawrotowym/przerzutowym rakiem piersi, które były randomizowane do ramienia otrzymującego paklitaksel w tygodniowych wlewach skojarzony z bewacyzumabem lub do ramienia otrzymującego wyłącznie paklitaksel. W badaniu tym wykazano istotne wydłużenie czasu wolnego od progresji (PFS) z 11,3 do 5,8 osiągając przy tym redukcję względnego ryzyka progresji o 52 proc. (HR – 0,48). Odsetek obiektywnych odpowiedzi klinicznych (ORR) był również istotnie wyższy w grupie chorych otrzymujących bewacyzumab 49 proc. wobec 22 proc. Zastosowanie bewacyzumabu nie wpłynęło jednak na istotne wydłużenie czasu przeżycia całkowitego.

Kolejne dwa badania III fazy oceniały skuteczność bewacyzumabu skojarzonego z odmiennymi (niż w E2100) schematami chemioterapii. Badanie AVADO obejmowało 736 chorych randomizowanych do 3 ramion otrzymujących docetaksel + placebo, docetaxel + bewacyzumab w niskiej dawce (LD) i docetaksel + bewacyzumab w wysokiej dawce (HD). Badanie RIBBON-1 obejmowało z kolei 1237 chorych randomizowanych do ramion otrzymujących leczenie (kapecytabinę, chemioterapię opartą na antracyklinach lub chemioterapię opartą na taksanach) skojarzonych z bewacyzumabem lub placebo. W obu badaniach skuteczność bewacyzumabu dodanego do chemioterapii była znacznie niższa niż w pierwszym badaniu E2100, przy czym nie wykazano istotnego wpływu bewacyzumabu na wydłużenie czasu przeżycia całkowitego.

• AVADO – PFS: placebo 8 mies;, bew LD – 8,7 mies.; bew HD – 8,8 mies. uzyskano istotną redukcję względnego ryzyka progresji 31 proc. (HR 0,69) po zastosowaniu bewcyzumabu w niskiej dawce i 39 proc. (HR 0,61) po zastosowaniu bewacyzumabu w wysokiej dawce

• RIBBON-1 – PFS: kapecytabina + placebo – 5,7 mies; + bewacyzumab 8,6 mies. Chemioterapia oparta na antracyklinach lub taksanach + placebo 8,0 mies; + bewacyzumab – 9,2 mies. Istotna redukcja względnego ryzyka progresji o 32 proc. (HR 0,68) w przypadku dodania bewacyzumabu do kapecytabiny, oraz o 36 proc. (HR 0,64) po dodaniu bewacyzumabu do chemioterapii opartej o antracykliny lub taksany


Prospektywne badania kliniczne wykazały, że bewacyzumab jest aktywnym lekiem w skojarzeniu z różnymi schematami chemioterapii u chorych z nawrotowym/przerzutowym rakiem piersi. Niestety, generalnie efektywność bewacyzumabu w leczeniu raka piersi okazała się rozczarowująca. Po wykazaniu wysokiej skuteczności bewacyzumabu w leczeniu raka jelita grubego udowodnienie wysokiej skuteczności tego leku w terapii innych nowotworów wydawało się być tylko kwestią czasu. Rzeczywiście, pierwsze badanie III fazy wykazało, że bewacyzumab skojarzony z paklitakselem bardzo wyraźnie zwiększał odsetek odpowiedzi klinicznych i miał istotny wpływ na wydłużenie czasu do progresji. Jednak w kolejnych dużych badaniach skuteczność bewacyzumabu skojarzonego z innymi schematami chemioterapii była dużo mniejsza, aczkolwiek nadal istotnie wyższa (ORR, PFS) w porównaniu do placebo. Dodatkowo badania wykazały akceptowalny profil toksyczności bewacyzumabu.

Jedną z głównych kwestii poruszanych przez komitet doradczy ds. leków onkologicznych (ODAC) przy FDA podczas omawiania wyników badań oceniających skuteczność bewacyzumabu w leczeniu przerzutowego raka piersi były całkowite koszty terapii opartej na tym leku sięgające w przypadku jednego pacjenta 91000$. W czerwcu 2010 roku podczas głosowania członków ODAC praktycznie wszyscy opowiedzieli się przeciwko stosowaniu bewacyzumabu w leczeniu raka piersi. Ostateczna decyzja FDA dotycząca losów rejestracji bewacyzumabu w tym wskazaniu spodziewana jest 17 września br.

Cofnięcie rejestracji dla bewacyzumabu byłoby niewątpliwie negatywnie odebrane przez środowisko onkologiczne, bowiem lek ten, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, jest często stosowany do leczenia przerzutowego raka piersi. Eksperci spodziewają się jednak sporych oszczędności po wycofaniu bewacyzumabu z tego wskazania – około 1 mld $ w skali roku w USA.

Rejestracja jest potwierdzeniem skuteczności i bezpieczeństwa leku w danym wskazaniu. W badaniach oceniających skuteczność bewacyzumabu w leczeniu raka piersi wykazano istotne wydłużenie PFS, który był pierwszorzędowym punktem końcowymi w badaniach AVADO i RIBBON-1. Z kolei w badaniu E2100, które było podstawą do rejestracji bewacyzumabu nie osiągnięto pierwszorzędowego punktu końcowego, którym był czas przeżycia całkowitego.

Bewacyzumab jest niewątpliwie lekiem aktywnym w terapii raka piersi, aczkolwiek istnieją duże problemy w zdefiniowaniu populacji chorych odnoszących największą korzyść. Obecnie nie dysponujemy żadnymi czynnikami predykcyjnymi, a dobór leczenia oparty o fenotyp guza jest dyskusyjny. W oparciu o analizę retrospektywną badania E2100 pojawiły się sugestie, że bewacyzumab jest bardziej skuteczny u chorych z potrójnie ujemnym rakiem piersi, jednak analizy badania rozszerzonego dostępu ATHENA wydają się nie potwierdzać tych oczekiwań.

Skuteczność bewacyzumabu może być również ściśle związana z rodzajem leku cytotoksycznego, z którym przeciwciało zostało skojarzone. Tylko w badaniu E2100 bewacyzumab został skojarzony z lekiem o silnym działaniu antyangiogennnym (paklitaksel podawany w odstępach tygodniowych). Żaden z innych leków towarzyszących bewacyzumabowi w badaniu AVADO czy RIBBON nie wykazuje takiej aktywności. Dlatego też, może warto byłoby rozważyć ograniczenie stosowania bewacyzumabu tylko w skojarzeniu z paklitakselem podawanym co tydzień.

W krajach, w których istnieją agencje rządowe wydające rekomendacje w sprawie kwalifikowania nowoczesnych terapii do finansowania (np. NICE – Wielka Brytania, AOTM – Polska) zarejestrowane leki poddawane są dodatkowej analizie oceniającej parametry takie jak stosunek koszt/efektywność. Decyzja takich agencji nie podważa zasadności rejestracji leku, ale jest kluczowa dla jego finansowania.

W USA podobnie jak wielu krajach Unii Europejskiej lek zarejestrowany niezależnie od jego ceny musi być finansowany przez państwowe lub prywatne ubezpieczalnie. Być może właśnie dlatego poszukuje się różnych metod ograniczenia stosowania określonego leku w celach oszczędnościowych. Wydaje się jednak, że lepszym rozwiązaniem jest właśnie tworzenie agencji oceniających zasadność finansowania określonych terapii niż definitywne wycofywanie rejestracji leku o rozczarowującej, ale jednak bezdyskusyjnej aktywności.
Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.