Farmaceuta z Francji o sukcesie programu szczepień w aptekach. “Dziś szczepić się można w zasadzie wszędzie”

  • Marzena Sygut
opublikowano: 24-09-2021, 08:51

Wprowadzenie szczepień przeciwko grypie do francuskich aptek sprawiło, że szczepienia stały się bardziej popularne wśród społeczeństwa - podkreślił farmaceuta, dr Olivier Rozaire.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

- Prowadzę własna aptekę i byłem jednym z pierwszych farmaceutów we Francji, którzy zaczęli szczepić przeciwko grypie w swojej aptece. To był październik 2017 roku - mówił przewodniczący URPS Pharmaciens, Auvergne Rhone-Alpes, farmaceuta dr Olivier Rozaire podczas tegorocznej debaty “Flu&COVID-19; FORUM 2021”.

Wyjaśnił, że 2017 - to był rok, kiedy pilotaż szczepienia przeciwko grypie w aptekach ruszył we Francji. - Tylko dwa regiony brały w nim udział. Prowadziłem program pilotażowy w imieniu Ministerstwa Zdrowia. Pilotaż miał trwać u nas jeden rok, ale koniec końców trwał trzy lata. Pierwszy rok okazał się tak wielkim sukcesem, że resort zdrowia zdecydował się rozszerzyć ten program na wszystkie francuskie apteki - wyjaśnił.

FOT: FluForum 2021/screen

Ekspert zaznaczył, że w drugim roku w pilotażu brało udział 5 tys. aptek. Wyzwaniem było bowiem przeszkolenie farmaceutów do kwalifikowania i wykonywania szczepień. Rok trzeci objął już cały kraj.

O sukcesie świadczą liczby

Dr hab. Rozaire podkreślił, że o tym, iż farmaceuci na polu szczepień odnieśli sukces, świadczą liczby.

- W moim regionie spodziewaliśmy się, że w pierwszym roku zaszczepimy 30 tys. osób. Okazało się, że było ich ponad 100 tys. W drugim roku osiągnęliśmy ponad 300-procentowy wzrost - wyjaśnił.

Dodał: - Ten sukces zawdzięczamy dwóm elementom, które zaistniały jednocześnie. Po pierwsze dlatego, że farmaceuci bardzo dobrze przyłożyli się do wykonywanych szczepień, a po drugie - pacjentom, bardzo zależało na tym, by móc zaszczepić się w aptece.

- To nie do końca nasza zasługa. My tak naprawdę nie wiedzieliśmy ilu farmaceutów zaangażuje się w ten proces. Dziesięć lat temu w ogóle nie wyobrażaliśmy sobie, że coś takiego może się zdarzyć. To było zupełne science fiction - zaznaczył.

Szczepienia w aptekach zaspakajają potrzeby społeczne

Ekspert zwrócił uwagę na to, że szczepienia w aptekach zaspokajają potrzeby i pacjentów i farmaceutów.

- I jedna i druga strona była na tak. Dlatego, dzięki temu rozwiązaniu udało nam się podnieść poziom wyszczepienia przeciwko grypie we Francji. W 2018 roku, z tego powodu po raz pierwszy zabrakło nam szczepionek przeciw grypie. Zazwyczaj w styczniu zamawiamy szczepionki w oparciu o to, ile szczepień zrealizowaliśmy w minionym sezonie. Zwykle to zapotrzebowanie było na tym samym poziomie - zaznaczył.

Przypomniał, że przez wiele lat zainteresowanie szczepieniami przeciwko grypie we Francji nie rosło, ale wręcz się zmniejszało.

- Wystarczyło jednak przybliżyć szczepienia i szeroko komunikować o tym, aby szczepienia stały się bardzo pożądane. W 2021 roku zaszczepić się można w zasadzie wszędzie, ale kilka lat temu szczepił tylko lekarz. Dziś okazuje się, że szczepić można w zasadzie wszędzie, dlatego że apteka jest niemal na każdym rogu.

Zapotrzebowanie na szczepienia we Francji wzrosły o 15-20 proc.

Ekspert wyjaśnił, że gdy zabrakło szczepionek przeciwko grypie we Francji, wówczas pomyślał, że to jest taki znak dla rządu, że kraj poszedł o krok naprzód, jeśli chodzi o szczepienia i, że to jest coś dobrego.

- Brakujące szczepionki sprowadziliśmy wówczas z Belgii i Hiszpanii, po to by kampanię doprowadzić do końca. Od tej pory, z roku na rok, kupujemy o 15-20 proc. więcej szczepionek przeciwko grypie - podkreślił.

Dodał: - Otwarte pozostaje pytanie, jak pacjenci zachowają się w tym roku. Nie obawiamy się, że szczepionek nam zabraknie, w tym sezonie zamówiliśmy bowiem ponad 20 mln szczepionek przeciwko grypie.

2019/2020 - to był przełom

- Sezon 2019/2020 przyniósł trwałe zmiany - mówił ekspert. - Na początku bowiem, mieliśmy przepychankę między lekarzami POZ a farmaceutami. Lekarze uważali wówczas, że szczepienia to nie nasze zadanie, a ich. Z czasem doszli jednak do wniosku, że szczepienie pacjentów dla lekarzy peozetu nie jest już tak istotne, a to dlatego, że zabiera ono czas - tłumaczył.

Dziś, zdaniem farmaceuty, ten czas lekarz woli spędzić udzielając porad medycznych pacjentowi, a nie prowadząc konsultacje przed szczepieniem.

- Wydaje mi się, że w Polsce to wygląda podobnie. Trzeba pamiętać, że lekarze pierwszego kontaktu naprawdę mają dużo pracy. We Francji mamy 4 mln osób, którym brakuje dostępu do lekarza. Mamy ciągłe braki personelu medycznego, dlatego też teraz lekarze przysyłają pacjentów na szczepienia do nas - mówił.

Jak wyjaśnił, w sezonie grypowym 2019/2020 najwięcej szczepień przeciwko grypie wykonano w aptekach. Odsetek ten wyniósł 38 proc. Dla porównania lekarze zaszczepili - 35 proc pacjentów a pielęgniarki - 27 proc.

Szczepienia przeciwko grypie we Francji przez lekarzy, farmaceutów i pielęgniarki
FOT: PluForum2021/screen

Szczepienia w aptekach przynoszą korzyści

Ekspert wyjaśnił również, że w tym roku we Francji farmaceuci mogą także szczepić COVID-19. Uprawnienia te otrzymali jednak dopiero w marcu br.

- Na początku, gdy szczepionka przeciwko COVID-19 weszła do użycia, lekarze byli zdanie, że powinna być ona podawana przez lekarzy. Uznawali ją bowiem za niebezpieczną i twierdzili, że najpierw oni muszą sprawdzić, jak to szczepienie przebiega - zaznaczył.

Niestety - jak podkreślił - efekt był taki, że w pierwszych trzech miesiącach - grudniu, styczniu, lutym - we Francji bardzo mało osób zaszczepiło się przeciwko covid.

Sytuacja się zmieniła, gdy rząd przekierował szczepienia do aptek. - Od kwietnia 2021 zaczął rosnąć poziom wyszczepienia przeciw COVID-19 w aptekach. Dziś najwięcej osób szczepią farmaceuci - mówił.

Dodał: - Rekomendujemy, żeby szczepienia przeciwko grypie i III dawka szczepienia przeciwko COVID-19 odbywały się jednoczasowo, i to w aptekach. Dlaczego? Otóż, jak widać to farmaceuci wykonują najwięcej szczepień zarówno przeciwko COVID-19, jak i grypie.

- Szkoda by było, żeby ktoś szedł do apteki na szczepionkę “covidową” i słyszał, że aby zaszczepić się na grypę powinien iść gdzie indziej. Taki pacjent może nie mieć ochoty na kolejną “wycieczkę”, po to by się zaszczepić. Dlatego rekomendujemy, żeby obydwa szczepienie były podawane jednoczasowo - wyjaśnił.

Trzeba wrócić do szczepień przeciwko innym chorobom

Farmaceuta wyjaśnił również, że należy podkreślić, iż nie chodzi tylko o te dwie szczepionki, to jest też np. odra, tężec. - Dlatego bardzo dobrze się dzieje, że dyskusja wokół szczepień jest obecnie tak bardzo nasilona - mówił.

Podkreślił, że dane, którymi dysponujemy, pokazują, iż przyszłość szczepień leży w aptekach. Za tym rozwiązaniem przemawiają: łatwa dostępność, otwarcie przez sześć dni w tygodniu, bliskość. Dlatego jeśli chcemy pójść naprzód w opiece zdrowotnej, musimy skupiać się na profilaktyce, a najłatwiejszym sposobem profilaktyki jest szczepienie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: NFZ zapłaci niewiele ponad 17 zł za szczepienie przeciwko grypie

OPZG: aptekarze w tym roku bez szans na uprawnienia do szczepień przeciw grypie

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.