Fałszywa opinia lekarska za łapówkę

Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 30-08-2004, 00:00

Zarzut brania łapówek za sfałszowanie dokumentacji medycznej postawiono dwudziestu lekarzom z czterech wrocławskich szpitali psychiatrycznych. W najbliższym czasie szykowane są kolejne aresztowania.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wyniki badania opinii społecznej są dla środowiska medycznego bezlitosne. Według CBOS-u, blisko 96 proc. rodaków twierdzi, że danie łapówki jest jedyną metodą na załatwienie sprawy w szpitalu. Że nie są to niestety opinie bezpodstawne, świadczą aresztowania dolnośląskich lekarzy, którzy wydawali fałszywe zaświadczenia przestępcom, by ci mogli uniknąć kary, poborowym, którzy nie chcieli iść do wojska, i przyszłym rencistom.
Policyjna prowokacja
By nakryć na braniu łapówek dr. Mariusza C., ordynatora oddziału neurologii w Szpitalu Psychiatrycznym w Bolesławcu, anonimowy policjant kilkakrotnie odwiedził jego gabinet. Chciał od lekarza ?lewych" dokumentów. Ordynatora zatrzymano, gdy wziął od policjanta 3 tysiące złotych łapówki. W kieszeni jego lekarskiego fartucha znaleziono dodatkowo 20 tysięcy złotych, a w jego gabinecie jeszcze blisko 140 tysięcy złotych oraz szczegółowe zapiski, ile pieniędzy i od kogo wziął.
Prokuratura ustaliła, że Mariusz C. przyjmował najpierw ?lewych" pacjentów w prywatnym gabinecie, a następnie kierował ich na oddział, by uprawdopodobnić ich chorobę. Tam za pieniądze otrzymywali zwolnienia lekarskie, rozmaite zaświadczenia, również rentowe. Policja zaczęła obserwować lekarza po anonimowych doniesieniach. Zainteresował ją również majątek 44-letniego neurologa: dom i trzy działki budowlane w Bolesławcu, mieszkanie we Wrocławiu, apartament w Kołobrzegu oraz 1,5 mln na koncie bankowym i 200 tys. dolarów w skrytce bankowej.

Bezkarni przestępcy
Biznesmen Aleksander K. jest doskonale znany wrocławskiej policji z przestępstw gospodarczych. W połowie lat 90. został skazany na pięć lat więzienia za oszustwa. Pobytu za kratkami unikał dzięki ?układom" z psychiatrami.
Pierwotnie biznesmen korzystał z pomocy Elżbiety L., właścicielki prywatnej przychodni psychiatrycznej we Wrocławiu i jej pracownika Andrzeja M., również lekarza Szpitala Psychiatrycznego w Lubiążu. Za łapówkę trafił nawet na oddział psychiatryczny, gdzie rozpoznano u niego ?psychozę dwubiegunową afektywną". Dzięki temu rozpoznaniu skutecznie unikał odpowiedzialności za niespłacone pożyczki. W kwietniu 2002 roku Aleksander K. został prywatnym pacjentem psychiatry Tomasza P., wówczas dyrektora Szpitala Psychiatrycznego we Wrocławiu. Za łapówkę w wysokości 20 tysięcy złotych lekarz wystawił mu dla sądu zaświadczenie o leczeniu psychiatrycznym. W kolejnych miesiącach sąd okręgowy wyznaczył Tomasza P. na jednego z biegłych w sprawie Aleksandra K. W swojej diagnozie Tomasz P. stwierdził, że Aleksander K. nie może w tym stanie psychicznym iść do więzienia.
Dzisiaj dr P. przyznaje, że zaświadczenie to było fałszywe, a wydał go za łapówkę. Lekarz zaproponował prokuraturze, że dobrowolnie podda się karze. Otrzymał półtora roku więzienia w zawieszeniu, grzywnę i trzy lata zakazu pracy jako biegły.
Na współpracę z prokuraturą zdecydowali się również wrocławscy lekarze, którzy za pieniądze otrzymane od poborowych orzekali, że są oni niezdolni do służby wojskowej. Do winy nie przyznają się natomiast ordynator oddziału w Szpitalu Psychiatrycznym w Krośnicach i jego asystent. Obaj podejrzani są o wzięcie łapówek od przestępców w zamian za korzystne dla nich orzeczenia lekarskie.
?Od niepamiętnych czasów lekarze zostali przyzwyczajeni do brania ?kopert" przez samych pacjentów. Dodatkowo sprzyja temu narastająca w obecnych czasach głęboka demoralizacja środowiska lekarskiego. Jeśli do tego dodamy niskie płace, niepewność miejsca pracy czy kłopoty ze specjalizacją, to mamy przyczyny korupcji wśród nas. Lekarze, którzy biorą, starają się dorobić szybko i małym kosztem, by mieć zapewnione środki na dobre i dostatnie życie. To niedopuszczalny proceder. Jeśli same środowisko lekarskie sobie z tym nie poradzi, to będzie on nadal narastał. A my będziemy czarnymi owcami w społeczeństwie" - powiedział dr Jan Czyrski, wiceprezes Stowarzyszenia Obrony Godności Lekarskiej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław

Puls Medycyny
Inne / Fałszywa opinia lekarska za łapówkę
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.