eWUŚ: minister zdrowia pisze do świadczeniodawców

  • Ewa Szarkowska
28-12-2012, 15:06

„Dołożymy wszelkich starań, by pomóc państwu swobodnie posługiwać się systemem eWUŚ. Jednocześnie proszę was o to, abyście pomogli swoim pacjentom odnaleźć się w nowym systemie i zrozumieć jako działa” – napisał Bartosz Arłukowicz w liście, jaki wystosował 28 grudnia br. do wszystkich świadczeniodawców.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Od 1 stycznia 2013 r. rozpoczyna działanie system Elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców, który poradniom i szpitalom ma ułatwić potwierdzanie uprawnień pacjentów do świadczeń zdrowotnych.

„Pacjent przychodząc do lekarza nie będzie musiał udowadniać, że jest ubezpieczony. Wystarczy, że poda numer PESEL, dowód tożsamości lub złoży stosowne oświadczenie – podkreśla minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Ministerstwo Zdrowia , powołując się na wyniki zleconych przez siebie badań, twierdzi, że większość świadczeniodawców wie o wprowadzeniu eWUŚ oraz na czym on polega. Problem może stanowić jedynie sytuacja, kiedy po wprowadzeniu numeru PESEL, system zaznaczy nazwisko pacjenta na czerwono. Dlatego – jak zapowiada resort - zostaną uruchomione specjalne strony internetowe oraz całodobowa infolinia, gdzie zarówno pacjent jak i świadczeniodawcy znajda informacje jak się wtedy zachować.

„Brak potwierdzenia nie oznacza braku uprawnień. Nawet, jeśli system eWUŚ nie potwierdza uprawnień, pacjent ma prawo do wizyty u lekarza” – podkreśla minister Arłukowicz. Wyjaśnia, że w takiej sytuacji wystarczy, aby taka osoba złożyła stosowne oświadczenie. Nie musi chodzi ć do NFZ i udawadniać, że jest uprawniona do świadczeń.

Ministerstwo Zdrowia szacuje, że brak potwierdzenia uprawnień w systemie eWUŚ może dotyczyć 10 proc. pacjentów, mimo że de facto wielu z nich ma prawo do świadczeń medycznych. Możliwe przyczyny takiej sytuacji to ubezpieczenie za granicą, brak zgłoszenia lub opłat ze strony pracodawcy, błąd systemu lub faktyczny brak ubezpieczenia.

Resort zakłada, że w ciągu 3 miesięcy od startu eWUŚ , uda się zweryfikować, jaka jest skala osób nieuprawnionych . Obecnie szacuje się, że jest to 0.5-1 proc.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Puls Medycyny
eWUŚ: minister zdrowia pisze do świadczeniodawców
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.