Epidemia COVID-19. Szpitale onkologiczne wracają do normalnej działalności

EG/PAP
opublikowano: 08-05-2020, 08:41

Szpitale zajmujące się diagnostyką i leczeniem onkologicznym działają pomimo trudności spowodowanych epidemią SARS-CoV-2. Cały czas wykonuje się w nich zaplanowane zabiegi i przyjmuje nowych pacjentów. Organizacja udzielania świadczeń uległa jednak zmianom, tak by personelowi i chorym łatwiej było zachować reżim sanitarny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Mariusz Gierej, rzecznik prasowy Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie poinformował, że od początku ogłoszenia stanu epidemii planowane zabiegi były wykonywane zgodnie z wyznaczonymi wcześniej terminami. Cały czas odbywają się także konsultacje specjalistyczne, choć część z nich prowadzona jest w ramach teleporad. Odwołane były jedynie zabiegi rehabilitacji leczniczej i część badań profilaktycznych. Mariusz Gierej podkreślił jednak, że i te niebawem zostaną wznowione.

Podobnie jest w Klinice Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki I Dziecka w Warszawie. Kierownik tej placówki, prof. Anna Raciborska poinformowała, że wykonywane są zabiegi planowe, a nowi pacjenci są nieprzerwanie przyjmowani. Jednak przed ich przyjęciem są wykonywane testy w kierunku SARS-CoV-2, zarówno dzieciom, jak i rodzicom. W stolicy jedynie w Centrum Zdrowia Dziecka od połowy marca zawieszone zostały do odwołania przyjęcia planowe do szpitala oraz wizyty ambulatoryjne, diagnostyczne i rehabilitacyjne. Ograniczenie to nie dotyczy przyjęć pilnych oraz tych koniecznych ze względu na stan zdrowia chorego.

We Wrocławiu Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Przylądek Nadziei Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przyjmuje pacjentów i wykonuje wszystkie zabiegi, w tym te najważniejsze - przeszczepu szpiku. Kierownik kliniki prof. Bernarda Kazanowska w rozmowie z PAP podkreśliła, że w palcówce przestrzegany jest reżim sanitarny, a cały personel podzielony został na dwa zespoły i pracuje w systemie "tydzień na tydzień". Chodzi o to, by w sytuacji wykrycia zakażenia jeden z zespołów był bezpieczny i mógł nadal pracować.

Od maja do pełnej aktywności sprzed ogłoszenia pandemii koronawirusa zaczął też wracać Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach, czyli jeden z największych ośrodków onkologicznych w kraju. Kliniki i poszczególne zakłady Narodowego Instytutu Onkologii stopniowo rezygnują z pracy rotacyjnej i zdalnej członków personelu, którzy mogli pracować w takiej formule. Pełne obłożenie notuje też oddział onkologii, hematologii i chemioterapii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Jedynie kontrole w przyszpitalnej poradni, jeśli stan pacjenta nie budzi niepokoju - odbywają się w formie teleporad.

Diagnostyka i leczenie onkologiczne bez większych zakłóceń trwa również w Szpitalu im. Kopernika - jednej z największych placówek medycznych w województwie łódzkim - o czym zapewniają służby prasowe szpitala.

"Pacjenci onkologiczni mają w naszym szpitalu zapewnioną ciągłość leczenia. Ośrodek Onkologii i Hematologii w Łodzi działa w pełnym zakresie" - informuje Julia Ścigała z biura prasowego szpitala.

Bez zakłóceń działa też Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Szpital przez cały czas epidemii prowadzi operacje i zabiegi, jak radioterapia czy chemioterapia - poinformowała rzeczniczka szpitala Agnieszka Bielińska. Podkreśliła, że pacjent onkologiczny nie może czekać.

"W przypadku polikliniki świadczącej porady, część pacjentów jest obsługiwana w formie teleporad, ale też przychodzą pacjenci z kartami onkologicznymi i są przyjmowani. Podstawowe poradnie onkologiczne nie zostały zamknięte. Ograniczenia dotyczyły jedynie innych pojedynczych poradni, które już stopniowo wznawiają działalność, jak np. poradnia ginekologiczno-położnicza" - powiedziała Agnieszka Bielińska.

Normalnie prowadzone są też badania diagnostyczne, takie jak rezonans magnetyczny, tomografia czy PET (pozytonowa emisyjna tomografia). Szpital odkłada jedynie terminy operacji nieonkologicznych, które nie wymagają szybkiej interwencji czy też zabiegi rekonstrukcji piersi.

Wizyty kontrolne po zabiegach odbywają się planowo.

"Są dwie drogi. Część lekarzy taką wizytę kontrolną realizuje w ramach teleporady, a do innych lekarzy pacjenci przyjeżdżają w sposób tradycyjny. W czasie teleporad może też zapaść decyzja o konieczności przyjechania do nas pacjenta" - podkreśliła Agnieszka Bielińska. Dodała, że w bydgoskim Centrum Onkologii nie doszło do "zamknięcia" tej części działalności z uwagi na epidemię. "Są taż pacjenci, który nie chcą teleporad, więc my im tego nie narzucamy. Mają prawo do normalnej wizyty" - podkreśliła. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.