Ekspertka: szczyt pandemii COVID-19 nastąpi na przełomie października i listopada

EG/PAP
opublikowano: 30-09-2021, 10:24

Fakt, że w ostatnich dniach w Polsce została przekroczona granica 1000 zakażeń nie powinna dziwić. Największe przyrosty zakażeń spodziewane są na przełomie października i listopada - wskazuje prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Zakładu Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zdaniem ekspertki, przekroczenie tysiąca zakażeń nie było żadnym zaskoczeniem.

- Najbardziej obciążone ryzykiem są te regiony w Polsce, w których poziom wyszczepienia jest bardzo niski, m.in. podlaskie, lubelskie, podkarpackie. Nie da się uniknąć tego porównania, że tam, gdzie jest najmniej zaszczepionych, odnotowywanych jest teraz najwięcej zakażeń - uważa prof. Szuster-Ciesielska.

iStock

Czarny scenariusz to kilkanaście tysięcy zakażeń dziennie

Prof. Szuster-Ciesielska powołała się na model rozwoju pandemii przygotowany przez Interdyscyplinarny Zespół Modelowania Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. Zgodnie z prognozą szczyt okresu zakażeń i zachorowań ma nastąpić na przełomie października i listopada.

- Najbardziej optymistyczne modele mówią o kilku tysiącach zakażeń dziennie. Według najgorszego scenariusza rozwoju pandemii, będzie to od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy - wyjaśniła.

Czwarta fala potrwa nawet do marca przyszłego roku

Prognozowany na najbliższe tygodnie wzrost zakażeń i zachorowań nie będzie jednak przebiegał analogicznie do poprzedniego. Dynamika pandemii ulegnie “wypłaszczeniu”, ale czwarta fala potrwa dłużej - nawet do marca.

- To nie będzie gwałtowny spadek zachorowań z tygodnia na tydzień, a raczej będzie rozciągnięty w czasie - zaznaczyła prof. Szuster-Ciesielska.

Podkreśliła jednak, że nie należy wszystkich analiz traktować dosłownie, bo różne czynniki mają wpływ na pojawienie się nowych zakażeń.

- To nie tylko kwestia szczepień, ale np. braku przestrzegania aktualnych obostrzeń. Z całego kraju dochodzą sygnały o niezasłanianiu ust i nosa czy braku utrzymywania dystansu w pomieszczeniach zamkniętych. To wszystko razem będzie wpływało, niestety, na zwiększenie liczby zakażeń - powiedziała prof. Szuster-Ciesielska.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy wirus SARS-CoV-2 zostanie z nami na zawsze?

Wariant Delta. Osiągnięcie odporności zbiorowej w Polsce jest do jesieni nierealne

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.